Reklama

Boją się pracować?

Gazeta CLI
14/09/2026 10:28

Do naszej Redakcji zgłosili się pracownicy Domu Pomocy Społecznej w Nowej Wsi z prośbą o interwencję. Zarzucają jednemu z kierowników stosowanie wobec niektórych podwładnych mobbingu.

– Dla mnie każdy dyżur z kierownik (nazwisko znane redakcji) to stres, trzęsące się ręce, strach, upokorzenie – mówi nam jeden z pracowników DPS w Nowej Wsi. – Ta pani krzyczy, wyzywa nas, nęka, nawet o to, że chcemy coś pomóc pensjonariuszom, wprowadziła taką atmosferę, że nie da się spokojnie pracować. A jak zgłosiłyśmy to do pani dyrektor, to ona sama wszystko wyjaśniła, nie dopuściła do innych głosów, zaczęła sama rozmawiać z kim trzeba. Nie wszystkie mają taką sytuację z tą panią, niektóre są bardzo dobrze traktowane.

Krzyki, przemoc psychiczna, etc. wobec pracowników, zdaniem zgłaszających, ma stosować jedna z kierowniczek w Domu Pomocy Społecznej w Nowej Wsi. Nazwiska są znane redakcji, podaliśmy je także dyrektor DPS-u Marioli Ejdowskiej. Pracownicy korzystają z pomocy lekarza psychiatry, twierdząc, że to wynik stresu w Domu Pomocy i jedyna szansa na przetrwanie kolejnych dni w pracy. Ratują się także zwolnieniami lekarskimi lub zwyczajnie w desperacji odchodzą z pracy, pozostają bez zatrudnienia, ale jak nam opowiadają „nie zarabiam, nie mam pracy, ale przynajmniej się nie boję, chociaż skutki stresu i paniki leczę cały czas”.

Reklama

Przedstawiona sytuacja jest niepokojąca, dlatego poprosiliśmy dyrektor Ejdowską o dogłębne wyjaśnienie sprawy z pracownikami, sprawdzenie, czy są niestosownie traktowani w miejscu pracy przez wskazanego kierownika lub jakiegokolwiek innego przełożonego i ustosunkowanie się do zarzutów nam zgłoszonych.

– Niezwłocznie podjęte zostały czynności wyjaśniające, mające na celu zweryfikowanie przekazanych informacji – odpowiedziała nam Mariola Ejdowska, dyrektor DPS-u w Nowej Wsi. – W ramach tych działań przeprowadziłam rozmowy z kierownikami komórek organizacyjnych oraz dokonałam analizy dostępnych informacji, dotyczących przedstawionych zarzutów. Przeprowadzone czynności nie potwierdziły wskazanych przez panią okoliczności. Osoby sprawujące nadzór nad pracownikami nie przekazały informacji świadczących o występowaniu przypadków świadczących o stosowaniu mobbingu lub innego niewłaściwego traktowania pracowników przez kierownik (nazwisko znane redakcji). Również rozmowy przeprowadzone z kierownikami komórek organizacyjnych nie wykazały, aby posiadali oni wiedzę potwierdzającą zarzuty lub aby otrzymali zgłoszenia w tym zakresie. Do dyrektora Domu Pomocy Społecznej nie wpłynęły zgłoszenia ani skargi, które potwierdzałyby okoliczności przez panią przedstawione. W związku z tym, na podstawie posiadanych informacji i po przeprowadzonych czynnościach wyjaśniających, brak jest podstaw do potwierdzenia przedstawionych zarzutów. Jednocześnie podkreślam, że wszelkie sygnały dotyczące możliwych naruszeń praw pracowników są traktowane z należytą powagą i każdorazowo podlegają weryfikacji zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz procedurami obowiązującymi w DPS. Wobec niepotwierdzenia okoliczności przedstawionych (przez redakcję – red.) udzielenie bardziej szczegółowych odpowiedzi na pytanie opierające się na założeniu prawdziwości tych zarzutów nie jest możliwe.

Reklama

Słowo przeciwko słowu. Według grupy pracowników jeden z kierowników ich nęka, według dyrekcji nic takiego w DPS-ie się nie działo i nie dzieje. Jedyną szansą na wyjaśnienie jest konfrontacja stron. Pracownicy jednak odmawiają, proszą o anonimowość. Ci, którzy jeszcze pracują, boją się, że będzie jeszcze gorzej. Ci, co odeszli z pracy, obawiają się zemsty czy trudności w znalezieniu kiedykolwiek zatrudnienia w okolicy.

– Gdyby była możliwość jakiejś mediacji, ale poza domem pomocy społecznej, tylko ja i pani dyrektor, to bym się odważyła – mówi nam jedna z osób zgłaszających problem rzekomego mobbingu. – A jak już nie jest to możliwe, to może niech chociaż pani sama w naszym imieniu poprosi panią dyrektor, by ta pani kierownik lepiej traktowała pracowników. A może jakby z tą panią wiceminister porozmawiała pani w naszym imieniu, może by się coś zmieniło, nawet jak już nie dla nas, to chociaż dla innych dziewczyn. Może by przenieść te nękane dziewczyny na inny dział? Chociaż to w sumie jeden Dom. Trudno znaleźć inną pracę w okolicy Lipna. Teraz i tak już w Domu Pomocy jest lepsza atmosfera, ta pani kierownik jest milsza i podpytuje, o kogo może chodzić, bo gazeta, bo sąd. Prosimy nadal o pomoc, ale już nie mamy wielkich nadziei na wyjaśnienie tej sytuacji, bo my się boimy ujawnić.

Reklama

Bez ujawnienia pozostaje nam zasygnalizować zgłoszony problem i opublikować odpowiedź dyrektora DPS-u, i może jeszcze liczyć na dyrektorską czujność wobec kadry kierowniczej. Kontrola to prawdopodobnie najlepsza forma zaufania, a zadowolony pracownik to dobry pracownik. Być może do tematu jeszcze wrócimy, ale mamy nadzieję, że tylko z dobrymi informacjami.

A dla wszystkich pracowników sfery prywatnej, publicznej, samorządowej, trochę teorii. Mobbing w polskim prawie jest określony w kodeksie pracy w artykule 94, obejmuje zachowanie lub działanie skierowane przeciwko pracownikowi, które są uporczywe, długotrwale i upokarzające. Prowadzą do obniżonej samooceny przydatności zawodowej, izolacji, ośmieszania, wykluczania z zespołu pracowników, poniżania. Mobbing to temat dla sądu, ale aby sąd uznał dane zachowanie za mobbing, wszystkie przesłanki kodeksowe muszą wystąpić łącznie: uporczywość, długotrwałość, cel lub skutek w postaci poniżenia, izolacji lub obniżenia przydatności zawodowej.

Reklama

Typowe przejawy mobbingu to wyszydzanie pracownika, ośmieszanie, izolowanie, wykluczanie, nadmierne obciążanie obowiązkami lub odbieranie zadań do wykonania, zastraszanie, niewybredne komentarze. Mobbing wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne i fizyczne pracownika, obniża jego samoocenę, zdolność do pracy, może prowadzić do wypalenia zawodowego, depresji, stresu. Dla pracodawcy skutki obejmują odpowiedzialność cywilną, a w niektórych przypadkach karną, jeżeli mobbing zostanie udowodniony.

Pracownicy, którzy czują, że są ofiarami mobbingu, powinni dokumentować wszystkie zachowania wypełniające znamiona mobbingu w postaci maili, świadków, nagrań, notatek, zgłaszać niezwłocznie przełożonym, zwierzchnikom, związkom zawodowym, konsultować się z psychologiem i prawnikiem, składać pozew do sądu pracy o zadośćuczynienie lub odszkodowanie. Najważniejsze to reagować, zgłaszać, prosić o pomoc, nie czekać, aż psychika odmówi posłuszeństwa. Chociaż wiemy, że nie jest to łatwa droga.

Reklama

Tekst i fot. Lidia Jagielska

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo lipno-cli.pl




Reklama