23 sierpnia nad Jeziorem Kikolskim odbyła się kolejna edycja "Pływania na byle czym", organizowanego z ogromnym powodzeniem przez miejscowe Stowarzyszenie Kultury i Rekreacji "Syrenka", przy współudziale kikolskiego ratusza i domu kultury.
Niedzielne popołudnie nad Jeziorem Kikolskim spędziły setki mieszkańców i gości. Zapełniły się pomosty i plaża, bo i mali, i duzi, chcieli zobaczyć, na czym w tym roku popłyną śmiałkowie wodni. Pływadła prezentowały się okazale i na brzegu jeziora, i w głębi akwenu. Tym razem trud przygotowania "byle czego" pływającego wzięło na siebie siedem drużyn. Pomysłowość nie znała granic, była prezentacja słowna, muzyczna i oczywiście techniczna, występom towarzyszyły salwy śmiechu i doping tłumów kibiców.
Pierwsze miejsce zdobyła Pizzeria u Lecha z Golubia-Dobrzynia. Drugie miejsce jury w składzie (Daniel Świdurski, Aneta Falkowska, Zofia Rabażyńska i Dariusz Baranowski) przyznało Stowarzyszeniu Emerytów Gminy Kikół. Trzecie miejsce przypadło rodzince Nordic Walking Team Kikół.
Świetnie prezentowały się również pływadła ROD z Golubia-Dobrzynia z Fryderykiem Chopinem w roli głównej, w rolę brawurowo wcielili się PGR Niedołężni, obecność mocno podkreśliła Czarna Perełka z Kikoła, a o emocje sportowe zadbała Arena Neptuna. Zwieńczeniem niezwykłego wydarzenia był koncert zespołu Puls i degustacja grillowanych kiełbasek.
Z roku na rok przybywa pływadeł i to nie byle jakich. Zaangażowanie i organizatorów, i uczestników zasługuje na wielkie uznanie. Kikół ze swoim wydarzeniem dorównuje słynnemu pływaniu w Augustowie.
Tekst i fot. Lidia Jagielska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze