W minioną sobotę 15 sierpnia na zaproszenie Krzysztofa Romana Karkosika i jego małżonki w Konotopiu, u stóp Matki Bożej, zagrał, zaśpiewał i zatańczył Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze”.
– Mazowsze z radością przyjęło to zaproszenie w dniu tak uroczystym, w którym wspominamy wiele świąt i religijnych, i historycznych, które nas łączą, które łączą naród – podkreślał Jacek Boniecki, dyrektor Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze”. – Chcemy wyśpiewać, zagrać i wytańczyć wszystko to, co w nas najlepsze, o czym myśli Polska, o czym myśli w głębi serca każdy z nas. Przedstawiamy to, co w duszy Polski gra. Pokazujemy utwory muzyczne-taneczne z różnych regionów Polski, okraszone melodiami napisanymi przez naszego założyciela Tadeusza Sygietyńskiego. To on, wraz z Mirą Zimińską-Sygietyńską postanowili założyć ten zespół, to dzieło, które stało się pewnym symbolem Polski, polskiego dorobku kulturalnego, ale także piękna Polski i piękna Polaków. To piękno przez prawie 80 lat Mazowsze rozsławia nie tylko w Polsce i nie tylko w takich miejscach jak tu w Konotopiu, ale cieszymy się, że też w takich miejscach jak tu. Oby pielgrzymi, którzy tutaj będą przychodzić, doznają natchnienia, oby osoby, które będą podziwiać ten monument jako kolejne dzieło człowieka, będą mieć z tego radość.
Zespół wystąpił po odsłonięciu i poświęceniu najwyższego w Polsce i Europie monumentu w Konotopiu. Przypomnijmy, że to jeden z najbardziej znanych polskich zespołów ludowych, utworzony w 1948 roku, chroniący przed zatraceniem polski folklor i ukazujący bogactwo oraz piękno Polskiej pieśni i tańca. To kuźnia talentów, tam śpiewała młoda Irena Santor i grał wybitny Stanisław Jopek. Dzisiaj to około 170 artystów baletu, chóru i orkiestry. Występowali na całym świecie, a w minioną sobotę w niewielkim Konotopiu w gminie Kikół, u stóp okazałej figury Matki Bożej Miłosiernej.
Występ był na miarę „Mazowsza”, czyli fenomenalny w każdym aspekcie, oklaskom nie było końca, a śpiew doskonale współgrał z wotum wdzięczności państwa Karkosików. Na widowni zasiedli gospodarze, biskupi, księża, zaproszeni goście i były prezydent RP Lech Wałęsa.
Tekst i fot. Lidia Jagielska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze