Gmina Lipno stoi przed decyzją, która może wpłynąć na jej rozwój przez kolejne dziesięciolecia. Planowana w obrębie Karnkowo budowa zakładu produkcji biometanu BioLipno to nie tylko przedsięwzięcie energetyczne. To również szansa na nowe źródła dochodów dla rolników, miejsca pracy, rozwój lokalnych usług, poprawę infrastruktury drogowej oraz stworzenie warunków do lokalizacji kolejnych zakładów korzystających z taniej i niskoemisyjnej energii.
Projekt jest dopiero na początku drogi. Przed inwestorem i samorządem pozostają zmiany planistyczne, procedura środowiskowa, uzgodnienia techniczne i dalsze prace projektowe. Właśnie dlatego rozmowa z mieszkańcami powinna rozpocząć się już teraz — zanim zapadną ostateczne decyzje i zanim zostanie określony pełny kształt inwestycji.
Inwestycja wpisana w rolniczy charakter gminy
Gmina Lipno liczy około 11,4 tys. mieszkańców i ma wyraźnie rolniczy charakter. Dominują tu gospodarstwa indywidualne, uprawa zbóż oraz hodowla zwierząt, w tym rozwinięta produkcja drobiarska. Jednocześnie lokalna przedsiębiorczość opiera się przede wszystkim na małych i średnich firmach z branży budowlanej, handlowej, transportowej, usługowej oraz związanej z przetwórstwem drewna.
Taka struktura gospodarcza sprawia, że biometanownia może stać się naturalnym elementem lokalnego systemu gospodarczego. Instalacja ma wykorzystywać przede wszystkim produkty uboczne i pozostałości pochodzenia rolniczego oraz rolno-spożywczego: obornik, gnojowicę, pozostałości roślinne, odpady warzywne i inne surowce organiczne. W aktualnej koncepcji technologicznej przewidziano przyjmowanie łącznie około 323 tys. ton substratów rocznie.
Zainteresowanie rolników projektem jest zrozumiałe. Dla gospodarstw może on oznaczać możliwość sprzedaży lub przekazania substratów, uporządkowanie gospodarki obornikiem i gnojowicą, a także dostęp do pofermentu — produktu, który może być wykorzystywany rolniczo jako nawóz organiczny. W dłuższej perspektywie oznacza to możliwość ograniczenia części kosztów nawożenia mineralnego, stabilizację gospodarowania składnikami pokarmowymi oraz dodatkowe źródło dochodów.

Czym jest biometan i dlaczego go potrzebujemy?
Biometan powstaje w wyniku oczyszczenia biogazu do jakości zbliżonej do gazu ziemnego. Biogaz produkuje się z materii organicznej w procesie fermentacji beztlenowej, a następnie usuwa się z niego między innymi dwutlenek węgla i inne domieszki. Otrzymany gaz może być wtłaczany do sieci, wykorzystywany w przemyśle, transporcie, ciepłownictwie lub magazynowany.
Jego szczególna wartość polega na tym, że jest paliwem odnawialnym, produkowanym lokalnie i niezależnym od warunków pogodowych. W przeciwieństwie do części innych źródeł OZE instalacje biogazowe mogą pracować przez większość roku. Ministerstwo Energii wskazuje, że polskie biogazownie mogą funkcjonować nawet około 8 tys. godzin rocznie, a krajowy potencjał biogazu rolniczego szacowany jest na ponad 8 mld m³ rocznie.
Biometan jest potrzebny Polsce z kilku powodów. Może zastępować część importowanego gazu ziemnego, wzmacniać bezpieczeństwo energetyczne, stabilizować system energetyczny i ograniczać emisje związane z niewłaściwym przechowywaniem nawozów naturalnych oraz rozkładem odpadów organicznych. Surowce, praca, podatki i znaczna część usług pozostają przy tym w kraju, często bezpośrednio w regionie, w którym działa instalacja.
To nie jest wyłącznie kwestia technologii czy polityki klimatycznej. To żywotny interes państwa. Kraj, który może produkować własne paliwo z lokalnych pozostałości rolniczych i przemysłowych, staje się mniej podatny na kryzysy surowcowe, konflikty międzynarodowe, przerwy w dostawach i gwałtowne wahania cen.

Polska dopiero rozpoczyna rozwój biometanu
Biogazownie działają już w wielu regionach kraju i stanowią sprawdzony element gospodarki rolnej oraz energetycznej. Jednocześnie Polska nadal wykorzystuje tylko część swojego potencjału. Coraz więcej inwestycji znajduje się na etapie przygotowania, a administracja państwowa i instytucje publiczne zapowiadają dalsze wsparcie dla sektora.
Ministerstwo Rolnictwa podkreśla, że biogaz i biometan mogą stać się nowym filarem dochodów rolników. Współpracę dotyczącą rozwoju instalacji biogazowych i biometanowych rozpoczęły między innymi Grupa ORLEN i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Równocześnie uruchamiane są programy finansowe wspierające nowe przedsięwzięcia — w jednym z naborów NFOŚiGW przeznaczono 200 mln zł na instalacje biometanowe i 100 mln zł na biogazownie.
Oznacza to, że w najbliższych latach kolejne instalacje zaczną powstawać w różnych częściach Polski. Gminy, które odpowiednio wcześnie przygotują procedury planistyczne, infrastrukturę i dialog społeczny, mogą znaleźć się wśród największych beneficjentów tej zmiany.
BioLipno — impuls dla lokalnej gospodarki
Planowana instalacja w Karnkowie ma obejmować nie tylko zbiorniki fermentacyjne, lecz także hale przyjmowania i przetwarzania substratów, biofiltry, instalację oczyszczania biogazu do biometanu, odzysk biogenicznego dwutlenku węgla, układy kogeneracyjne oraz zaplecze techniczne. Koncepcja zagospodarowania terenu przewiduje również rozwiązania bezpieczeństwa, w tym pochodnie awaryjne, zbiornik przeciwpożarowy i systemy retencji.
Według aktualnych obliczeń technologicznych zakład mógłby produkować około 5 mln m³ biometanu o stężeniu 98 proc. metanu rocznie.
Znaczenie inwestycji nie ograniczałoby się jednak do samej produkcji gazu. Już podczas budowy potrzebne będą firmy budowlane, transportowe, instalacyjne, ochroniarskie, geodezyjne, gastronomiczne i noclegowe. Po rozpoczęciu działalności zakład będzie wymagał stałej obsługi technicznej, logistyki, dostaw substratów, odbioru pofermentu, prac serwisowych i usług środowiskowych.
To oznacza nowe miejsca pracy — zarówno bezpośrednio w zakładzie, jak i pośrednio w otaczającym go sektorze usług. W gminie, w której nie istnieje rozbudowany przemysł ciężki, jedna duża i nowoczesna inwestycja może stać się kotwicą dla wielu mniejszych przedsiębiorstw.

Tania energia może przyciągnąć kolejnych inwestorów
Biometanownia może otworzyć gminę na rozwój innych gałęzi przemysłu. Instalacja wytwarza nie tylko gaz, ale również energię elektryczną i ciepło procesowe. W zależności od ostatecznej konfiguracji zakładu oraz możliwości budowy lokalnych sieci część energii mogłaby w przyszłości zostać wykorzystana przez pobliskie przedsiębiorstwa.
Dostęp do stabilnej, lokalnej i niskoemisyjnej energii jest jednym z kluczowych czynników branych pod uwagę przy wyborze miejsca dla nowych zakładów produkcyjnych. Może być szczególnie atrakcyjny dla przetwórstwa rolno-spożywczego, suszarni, magazynów, chłodni, szklarni, zakładów wykorzystujących ciepło technologiczne oraz firm szukających sposobów na ograniczenie śladu węglowego swoich produktów.
W ten sposób biometanownia może stać się początkiem większego obszaru aktywności gospodarczej, a nie samotnym zakładem funkcjonującym w oderwaniu od otoczenia.
Dochody dla mieszkańców, rolników i samorządu
Korzyści finansowe mogą trafiać do kilku grup jednocześnie. Rolnicy mogą uzyskiwać przychody z dostaw substratów i ograniczać część kosztów nawożenia. Mieszkańcy mogą znaleźć zatrudnienie przy budowie, eksploatacji i obsłudze instalacji. Lokalne firmy mogą otrzymywać zlecenia transportowe, budowlane, serwisowe i logistyczne.
Gmina może natomiast uzyskiwać wpływy z podatku od nieruchomości, udziałów w podatkach dochodowych oraz z rozwoju aktywności gospodarczej wokół instalacji. Według wstępnych szacunków przedstawionych przez inwestora, łączne przepływy pieniężne generowane na terenie gminy w okresie budowy, rozruchu i eksploatacji w latach 2028–2054 mogą sięgnąć blisko 697 mln zł.
Najważniejsze jest jednak to, że znaczna część środków wydanych przez zakład może ponownie krążyć w lokalnej gospodarce. Wynagrodzenia są wydawane w sklepach i punktach usługowych, rolnicy inwestują w gospodarstwa, firmy kupują sprzęt i zatrudniają pracowników, a samorząd może przeznaczać podatki na drogi, szkoły, wodociągi, transport i inne potrzeby mieszkańców.
Nowa droga jako inwestycja dla całej społeczności
Jednym z najważniejszych tematów rozmowy z mieszkańcami będzie inwestycja uzupełniająca. Analiza komunikacyjna rozpatruje trzy warianty dojazdu do zakładu. Za najbardziej optymalne rozwiązanie uznano budowę nowej drogi gminnej o długości około 1,75 km, prowadzącej od terenu inwestycji do drogi relacji Chodorążek–Wioska i omijającej zabudowę miejscowości Chodorążek.
Takie rozwiązanie ma ograniczyć przejazdy ciężarówek przez tereny zamieszkane, a jednocześnie stworzyć nowy element infrastruktury dostępny również dla mieszkańców. Ostateczny zakres inwestycji uzupełniającej nie został jednak jeszcze przesądzony. Powinien być przedmiotem rozmów z władzami gminy, lokalnymi społecznościami i właścicielami gruntów.
Inwestor deklaruje gotowość do rozpoczęcia tej rozmowy już teraz. Chodzi nie tylko o przedstawienie koncepcji, lecz także o wysłuchanie potrzeb mieszkańców, odpowiedź na pytania dotyczące transportu, zapachów, bezpieczeństwa, wody, hałasu i funkcjonowania zakładu oraz wspólne określenie, jaka infrastruktura uzupełniająca przyniesie gminie największą wartość.
Projekt dopiero się zaczyna
Na obecnym etapie nie można mówić o rozpoczęciu budowy. Najpierw należy zakończyć procedury planistyczne, uzyskać decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, przeprowadzić wymagane uzgodnienia, opracować dokumentację budowlaną i uzyskać pozwolenia.
Wniosek dotyczący planowania zakłada przeznaczenie go pod produkcję energii, w tym lokalizację biometanowni. Zanim projekt wejdzie w fazę realizacji, jego rozwiązania techniczne i środowiskowe będą podlegały ocenie właściwych organów.
To właśnie ten moment jest najlepszy na dialog. Nie wtedy, gdy wszystko jest już rozstrzygnięte, lecz teraz — gdy można jeszcze przedstawiać uwagi, wyjaśniać wątpliwości i wspólnie kształtować rozwiązania.
Pokoleniowa szansa wymaga odwagi
Każde pokolenie otrzymuje własne zadania. Jedne dotyczą odbudowy, inne modernizacji, jeszcze inne zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego i stworzenia młodym ludziom warunków do życia i pracy w rodzinnej gminie.
BioLipno może być taką pokoleniową szansą. Nie oznacza to, że inwestycja będzie łatwa ani że nie będzie wymagała trudnych rozmów. Przeciwnie — procedury planistyczne, środowiskowe, techniczne i społeczne wymagają czasu, odpowiedzialności i wzajemnego zaufania.
Dziejową koniecznością jest jednak podejmowanie wysiłków dzisiaj, aby za kilkanaście i kilkadziesiąt lat można było z nadzieją patrzeć w przyszłość. Brak decyzji również jest decyzją — oznacza pozostawienie lokalnej gospodarki w obecnym kształcie, dalszy odpływ młodych ludzi i niewykorzystanie zasobów, które już dziś powstają w gospodarstwach oraz przedsiębiorstwach regionu.
Biometanownia nie rozwiąże wszystkich problemów gminy. Może jednak stać się silnym impulsem rozwojowym: stworzyć miejsca pracy, zwiększyć dochody mieszkańców i samorządu, wesprzeć rolników, rozbudować infrastrukturę oraz przyciągnąć kolejnych inwestorów.
Dlatego o tej inwestycji trzeba rozmawiać rzeczowo, otwarcie i bez uprzedzeń — z pełnym prawem mieszkańców do pytań oraz z obowiązkiem inwestora do udzielania konkretnych odpowiedzi. Od jakości tej rozmowy może zależeć nie tylko powodzenie jednego projektu, ale także przyszły kierunek rozwoju całej gminy Lipno.
(red), fot. nadesłane
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze