Prace modernizacyjne i wyposażeniowe w siedzibie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lipnie potrwają prawdopodobnie aż do końca września. Wykonawca nie wywiązał się z umowy w ramach realizacji programu "Modernizacja i wyposażenie – biblioteka na miarę XXI wieku" i umowa z nim została rozwiązana.
– Prace zostały przerwane z uwagi na niedotrzymanie umownego terminu realizacji zadania przez firmę Lasquadra – informuje Paweł Banasik, włodarz Lipna. – W związku z tym zostały naliczone kary umowne za nieuzasadnione niedotrzymanie warunków umowy. Z ubolewaniem umowę musieliśmy rozwiązać, terminy nie zostały dotrzymane, pojawiło się w związku z tym szereg niekomfortowych sytuacji.
Władze Lipna teraz szukają nowego wykonawcy zadania. Zrobione zostało około 70 procent robót, zostało głównie wyposażenie biblioteki i wykończenie, szacuje się, że to około 30 procent całego programu "Modernizacja i wyposażenie – biblioteka na miarę XXI wieku". Być może wystarczy więc zapytanie ofertowe, zamiast przetargu, dla wyłonienia nowego wykonawcy. Ważny jest jednak czas, książki przenoszone z miejsca na miejsce i wielomiesięczny remont wśród tysięcy woluminów nie należy do niezauważalnych dla czytelników i pracowników. Władze miasta liczą, że do końca września uda się zakończyć modernizację, póki co czekają na wyłonienie nowego wykonawcy.
Tymczasem to niejedyny problem władz wynikający z podpisania umowy z firmą Lasquadra, której wypowiedzenia umowy burmistrz Banasik dokonał 13 marca bieżącego roku, a wcześniej, 11 stycznia 2026 roku naliczył odsetki karne za zwłokę przy wykonywaniu remontu miejskiej biblioteki.
– Nie mam nic do ukrycia, odnoszę się także do maili anonimowych, jakie do nas wpływają – podkreśla Paweł Banasik. – Spotykam się z zarzutami, że firma Lasquadra była faworyzowana, że jeden z właścicieli tej firmy startował z komitetu burmistrza Lipna Pawła Banasika. A przypomnę, że pierwsze zadanie jakie realizowała ta firma, to było zadanie dla kościoła naszego parafialnego, za naszym pośrednictwem. Tam się nikt do przetargu nie zgłosił, oni jako jedyna firma wykonali zadanie sprawnie i szybko, i wszyscy byli zadowoleni. Modernizacja małej niecki na krytej pływalni w Lipnie to była pierwsza umowa firmy Lasquadra podpisana bezpośrednio z nami, tam w pierwszym przetargu nikt nie zgłosił się, w drugim tylko Lasquadra. Drugim zadaniem była termomodernizacja ratusza miejskiego w Lipnie i tutaj były cztery oferty, najtańsza Lasquadry. Ja ten pierwszy przetarg unieważniłem, bo zakładałem, że w kolejnym będą oferty tańsze, a my mieliśmy na to 510 tysięcy złotych. W drugim przetargu wygrała ponownie Lasquadra za 675 tysięcy złotych.
Renowacja pomnika świętego Antoniego wraz z wejściem i ogrodzeniem wzgórza to kolejna inwestycja omawiana przez burmistrza w związku z firmą Lasquadra. Do przetargu stanęły trzy firmy, w tym Lasquadra, ale nie wygrała, bo inna firma zaproponowała korzystniejszą cenę. Różnica była niewielka, ale wyłoniona została firma Katanga.
Kolejny przetarg, w którym pojawiła się Lasquadra, to modernizacja i wyposażenie biblioteki. Oferty były dwie: Lasquadry za 1,318 mln złotych i firmy Tymbud 1,841 mln złotych.
– To była duża różnica i nie miałem podstaw, żeby przetarg unieważnić – zapewnia burmistrz Paweł Banasik. – Docierają do nas zapytania, na które odpowiadamy, ale są też zapytania o kontakty prywatne burmistrza miasta Lipna, a to nie dotyczy informacji publicznej, ale z czystym sumieniem nie mam nic sobie do zarzucenia. A to, że ja się z kimś pojawiłem na meczu, to odpowiadam, że ja z wieloma osobami z Lipna jeżdżę na różne mecze. Koledzy, którzy akurat prowadzą tę firmę, kibicowali Legii Warszawa, ja kibicowałem Lechowi Poznań. Byliśmy na meczu Legii z Lechem, gdzie ja musiałem się ukrywać, bo siedziałem w sektorze kibiców Legii i uważam, że nie mam się z czego tłumaczyć. Nad całą sytuacją ubolewam, bo chciałbym żeby ta inwestycja była już dawno skończona, od 11 stycznia były naliczane odsetki, w marcu wypowiedzieliśmy umowę, bo nic już nie wskazywało na to, że uda się nam szczęśliwie i szybko te prace zakończyć. Trudna sytuacja, ale i takie się zdarzają. Nie chcę tej firmy bronić, nie mnie rozstrzygać, dlaczego tak się wydarzyło. Nigdy dotychczas nie mieliśmy takiej sytuacji. Znałem właścicieli tej firmy, zrobili pięknie ratusz w Płocku, ratusz w Lipnie też wyszedł bez zastrzeżeń.
Inwestycja jest w 95 procentach dofinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i budżetu państwa. Koszt to ponad 1,3 mln złotych. Zakres prac to: zerwanie powłók malarskich, czyszczenie powierzchni i malowanie ścian oraz sufitów, wykonanie podłóg na korytarzach i w pomieszczeniach bibliotecznych, wymurowanie ścianki działowej, wykonanie dwóch ścianek szklanych, wymiana wyposażenia książnicy, kompletna wymiana oświetlenia, odnowienie ciągów komunikacyjnych, założenie nowej instalacji elektrycznej.
Prace budowlane zaczęły się od oddziału dla dzieci lipnowskiej biblioteki, potem budowlańcy przenieśli się do wypożyczalni dla dorosłych. Wykonywane były podłogi na korytarzach, pracownicy biblioteki cały czas obsługują czytelników, przenosząc sukcesywnie i według potrzeb zbiory książek i punkt obsługi bibliotecznej. Teraz wiemy, że remontowe warunki potrwają jeszcze nie krócej niż do końca września bieżącego roku. Do tematu wrócimy.
Tekst i fot. Lidia Jagielska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze