7 maja Jerzy Ożdżyński, szef lipnowskiej Lewicy i miejscowego biura senatora Stanisława Pawlaka odwiedził schronisko Zielone Pole w Ostrowitem koło Golubia-Dobrzynia, by przekazać ponad 90 kilogramów karmy dla psów.
– To była inicjatywa posła Piotra Kowala i senatora Stanisława Pawlaka w związku ze śmiercią naszego wspaniałego posła Łukasza Litewki, społecznika i człowieka z sercem dla zwierząt – mówi nam Jerzy Ożdżyński, szef lipnowskiej Lewicy i radny miejski. – W celu upamiętnienia postaci naszego tragicznie zmarłego posła zorganizowaliśmy dyżury w Toruniu i we Włocławku oraz w biurze senatorskim w Lipnie. Ja dyżurowałem codziennie do godziny 17.00, odzew był bardzo zadowalający, włączyli się także radni miejscy. Wspólnymi siłami uzbieraliśmy ponad 90 kilogramów karmy dla psów, za co serdecznie dziękuję każdemu, kto włączył się w naszą akcję.
Do biura senatorskiego Stanisława Pawlaka w Lipnie na początku maja przychodzili mieszkańcy, samorządowcy, młodzi i seniorzy, by zostawić coś od siebie dla czworonogów. Karma sucha, karma mokra, smaczki. To wszystko znalazło się w biurze w celu wsparcia zwierząt i idei posła Łukasza Litewki z Lewicy, zmarłego w wyniku rozległych obrażeń w obszarze kończyn dolnych, spowodowanych potrąceniem przez samochód. 37-letni parlamentarzysta 23 kwietnia wybrał się na pierwszą w tym sezonie przejażdżkę rowerową. Do zdarzenia doszło w Dąbrowie Górniczej.
Kierujący samochodem 57-latek zjechał na przeciwległy pas ruchu, uderzając w prawidłowo jadącego rowerem posła. Pogrzeb odbył się w Sosnowcu 29 kwietnia, a w wielu miejscach kraju ruszyły zbiórki dla zwierząt, o których dobro walczył poseł Łukasz Litewka. Działalność parlamentarzysty jest także zauważona w lipnowskiej Lewicy.
– W czwartek przekazałem karmę dla psów w schronisku Zielone Pole w Ostrowitem koło Golubia-Dobrzynia, bo tam przebywają bezdomne zwierzęta z Lipna, z tym schroniskiem dla zwierząt ma umowę nasz urząd miasta – mówi nam Jerzy Ożdżyński. – Burmistrz Paweł Banasik użyczył samochodu, którym tę karmę zawieźliśmy do Golubia. Zostaliśmy bardzo miło przyjęci, a korzystając z okazji, zobaczyliśmy, w jak dobrych warunkach przebywają nasze pieski.
Akcja spotkała się z dużym odzewem, zadowolenie kierownictwa schroniska dla zwierząt dodało ochoty do działania i już pan Jerzy planuje, by zbiórka karmy dla zwierząt dla upamiętnienia posła Łukasza Litewki odbywała się cyklicznie.
– Zawsze w rocznicę śmierci naszego posła będziemy taką zbiórkę organizować – zapowiada Jerzy Ożdżyński. – Myślę, że to najlepszy sposób na upamiętnienie tego młodego posła, który tyle dobrego robił dla zwierząt, a przy okazji na wsparcie schronisk dla zwierząt. Mam nadzieję, że corocznie odzew będzie taki, jak w tym roku, albo i większy.
Do tematu będziemy więc wracali.
Tekst i fot. Lidia Jagielska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze