Reklama

Zima jak 15 lat temu [INTERWENCJA]

Gazeta CLI
28/01/2026 12:14

Mrozy, śniegi i gołoledź to rzeczywistość ostatnich kilku tygodni. Synoptycy nie mają dobrych informacji, a mieszkańcy i samorządowcy apelują do siebie wzajemnie o przeciwdziałanie zimowym zatorom drogowym i udrażnianie chodników.

Do naszej Redakcji zadzwonił mieszkaniec Skępego z prośbą o interwencję w sprawie zimowych problemów z dojściem pacjentów do jednej z przychodni lekarskich. Nie podoba się mieszkańcom sposób pracy polegający na sypaniu mieszanką na zalegający śnieg i konieczność oczekiwania na pługi czy piaskarki od popołudnia czy wieczora do rana, czyli do chwili rozpoczęcia pracy w magistracie.

– Nie dzwonią do nas mieszkańcy, że im się coś nie podoba, a jedynie, że jeszcze gdzieś potrzeba odśnieżenia czy posypania – mówi Rafał Gołębiewski, włodarz miasta i gminy Skępe. – To, co mieliśmy kupione na cały sezon zimowy, już prawie zużyliśmy. 15 stycznia już zleciłem pracownikowi zamówienie kolejnej porcji soli i piasku, i nawet nie konsultowałem tego z panią skarbnik, bo bezpieczeństwo jest najważniejsze i na tym oszczędzać nie będziemy. Skończyły się w mieście i gminie Skępe czasy, gdy nie było czym sypać, bo nie było ani piasku, ani soli. Na utrzymanie zimowe dróg mamy zabezpieczone 250 tysięcy złotych.

Reklama

W Skępem, Józefkowie i w Wiosce za zimowe utrzymanie ulic odpowiadają pracownicy ratusza i odśnieżanie wykonywanie jest gminnym sprzętem. W pozostałych wsiach gminy Skępe na drogach pracują wyłonieni w postępowaniu ofertowym przedsiębiorcy: Mirosław Redecki, Sławomir Skowroński, Zbigniew Witkowski i Marek Gabryszewski. Godzina pracy to 350 złotych do 430 złotych.

– Mieszkańcy się nie skarżą, a nakaz ode mnie dostali sołtysi, by dzwonić bezpośrednio do tych przedsiębiorców, a nie do mnie czy do pracowników urzędu – mówi nam burmistrz Gołębiewski. – Jak tylko sołtysi widzą w terenie, że drogi są zaśnieżone czy śliskie, mają dzwonić do tych przedsiębiorców i oczekiwać na wykonanie prac. Godzina odśnieżania kosztuje mnie średnio 400 złotych.

Reklama

Ratusz dysponuje obecnie dwoma piaskarkami, dwoma pługami, nową koparko-ładowarką, ciągnikiem. Włodarz widzi potrzebę zakupu kolejnego pługu, ponieważ są dwa komplety sprzętu do odśnieżania, a to okazuje się zbyt mało. Do obsługi sprzętu uprawnienia ma trzech pracowników. Zdarza się, że pracują w święta, nocą, ale zawsze z zachowaniem norm prawa pracy.

– W czasie ostatniej gołoledzi już o 4 rano wyjechali piaskarkami i mieszanką piasku z solą na wsie, bo ja wstrzymałem dowóz dzieci do szkół – wyjaśnia Rafał Gołębiewski. – Bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze, a i mieszkańcy też musieli się wydostać ze swoich miejscowości. Od 6 rano pracownicy już chodzili po chodnikach w Skępem i posypywali, bo główne drogi były tu dobre, a ślisko było na chodnikach. Gdy zaczął padać marznący deszcz, około 15.00 wszystkie skrzynki zostały napełnione piaskiem, rano już wszystkie były puste, bo mieszkańcy sami korzystali i posypywali, i dobrze.

Reklama

Posypujących chodniki i place oraz drogi w centrum pracowników spotkaliśmy, jadąc na spotkanie z burmistrzem. W minionym tygodniu rozpoczęła się w Skępem także wywózka śniegu zalegającego przy drogach.

– Apeluję do mieszkańców, by po zakończeniu opadu śniegu umożliwić pracę sprzętu – zauważa burmistrz Gołębiewski. – W wielu miejscach, także na wąskich ulicach osiedlowych, stoją samochody, operatorzy boją się wjeżdżać na przysłowiowe lusterka dużym sprzętem w zaśnieżonym terenie. Apeluję więc do mieszkańców o parkowanie na podwórkach albo wzdłuż drogi tak, by nie nie przeszkadzać w przejeździe pługów. Jest jeszcze drugi apel. My odśnieżamy, nawet w nocy, żeby rano ulice były przejezdne, a rano duża część mieszkańców przerzuca śnieg ze swoich podwórek na ulicę. Daje to powód do stwierdzenia, że burmistrz nie odśnieżył, gdy tak nie jest. Proszę więc mieszkańców, by ten śnieg pozostał na podwórkach. I nie chodzi mi o krytykę, bo ja ją przyjmę, ale chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców i komfort poruszania się naszymi ulicami i chodnikami zimą. Ja otrzymywałem zdjęcia naszego skwerku wieczorem w czasie gołoledzi, że mamy lodowisko, ale tak działa marznący deszcz. Była godzina 20.00, ja mam ograniczone zasoby ludzkie. W porównaniu z innymi miastami nasze ulice są dobrze utrzymane, ja nie patrzę, czyja to jest droga, nasza piaskarka sypie i nawet w czasie gołoledzi, gdy chodniki były śliskie, drogi było dobre, można było jechać 40 km/h spokojnie. Zdarza się, że sypiemy samą solą, żeby efekt był lepszy i szybki. Takiej zimy nie było od 15 lat, a takiej gołoledzi jak 14 stycznia, nie pamiętamy.

Reklama

Mrozy i śniegi, zdaniem meteorologów, nie opuszczą jeszcze naszego kraju długo. Ważne jest wzmożone działanie samorządów i zarządców dróg we wszystkich miastach, nie tylko w Skępem. Konieczna jest współpraca i rozwaga mieszkańców, by uniknąć dramatów. I tak jak w Skępem, tak i w innych miejscowościach apelujemy o zauważanie także ulic osiedlowych, oczywiście nie w pierwszej kolejności, ale w ogóle.

Tekst i fot. Lidia Jagielska

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo lipno-cli.pl




Reklama