Jedyna w naszym powiecie jadłodzielnia, funkcjonująca od ponad roku w Skępem, spotkała się z ogromnym zainteresowaniem potrzebujących. Posiłki tak szybko znikają, że potrzebne są ciągle świeże artykuły żywnościowe.
15 grudnia 2024 roku przy ulicy Kościelnej w Skępem, przy ratuszowym parkingu, otwarta została z inicjatywy proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego ks. Romana Murawskiego i poświęcona jadłodzielnia.
– Pomysłodawcą był oczywiście ksiądz proboszcz – mówił Rafał Gołębiewski, włodarz miasta i gminy Skępe. – Ja nie zastanawiałem się ani chwili, czy otworzyć jadłodzielnię, a może ze dwie minuty zastanawiałem się na tym, w którym miejscu ją otworzyć. Szybko przyszło mi na myśl to pomieszczenie gospodarcze, które odmalowaliśmy i dzisiaj oddajemy do dyspozycji mieszkańców. Chłodziarka jest darem parafian, ksiądz proboszcz zrobił kolektę podczas mszy. Trwało to wszystko może dwa tygodnie.
Od niewiele ponad roku skępska jadłodzielnia jest już czynna bez przerwy, całą dobę. Znajduje się w budynku na parkingu ratusza w Skępem, w środku jest chłodziarka zakupiona przez proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego z datków parafian, którzy odpowiedzieli na inicjatywę. Właśnie w tej chłodziarce można ustawić dobre jedzenie, takie, jakie sami chcemy jeść. Z tej chłodziarki można bez skrępowania i zażenowania zabierać zgromadzone tam produkty. W pomieszczeniu jadłodzielni jest stolik, na którym można spakować lub rozpakować jedzenie. Oświetlenie włącza się automatycznie po wejściu i po wyjściu wyłącza. Kamera zamontowana na budynku urzędu miasta ma tylko chronić jadłodzielnię przed dewastacją.
Inicjatywa okazała się strzałem w dziesiątkę, jedzenie znika bardzo szybko, potrzebujących jest więc wielu. Darczyńców jest za mało i zbyt często chłodziarka i stolik świecą pustkami. Zima jest czasem, kiedy ciepły posiłek jest na wagę złota. Apelujemy więc do mieszkańców nie tylko Skępego, ale także innych miejscowości, by dzielili się posiłkami. Można zostawić zupę w słoiku, można zostawić na stoliku makaron czy chleb. W mroźną niedzielę, kiedy zajrzeliśmy do skępskiej jadłodzielni, zobaczyliśmy pustą chłodziarkę i stolik.
Skępska jadłodzielnia jest pierwszą w naszym powiecie, trzecią w województwie kujawsko-pomorskim. Działają już jadłodzielnie w Bydgoszczy i Toruniu, jest jadłodzielnia w Sierpcu w województwie mazowieckim, i dalej dopiero w Płońsku.
Ważne jest to, że skępska jadłodzielnia nie jest przedsięwzięciem tylko np. świątecznym, bo takie też w kraju są organizowane w okresie Bożego Narodzenia czy Wielkanocy. Otwarta w grudniu 2024 roku w Skępem przy ulicy Kościelnej, przy ratuszu miejskim, jest otwarta dla darczyńców i obdarowanych bez przerwy, całą dobę, przez cały rok. Korzystać z niej może każdy, bez wyjątku.
I tak się dzieje. Wiemy, że do jadłodzielni tuż po jej otwarciu potrawy wozili lipnowianie i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Wiemy też, że teraz lodówka jest coraz częściej pusta. Prosimy o dzielenie się jedzeniem. Jest to szczególnie ważne zimą. Dzielmy się tym, co nam zbywa, a jest dobre do zjedzenia.
W chłodziarce zostawiać można jedzenie, które nie przekroczyło daty przydatności do spożycia ("należy spożyć do"), produkty szczelnie zapakowane lub umieszczone w pojemnikach, wyroby własne typu zupa czy ciasto należy starannie zapakować i opisać datą przygotowania. Nie należy w jadłodzielni zostawiać surowego mięsa, potraw z niepasteryzowanego mleka, potraw zawierających surowe jaja, produktów już napoczętych (otwartych puszek czy słoików), produktów z oznakami zepsucia. Nie można przynosić do jadłodzielni alkoholu.
Każdy, kto będzie wybierał dla siebie dowolny produkt z chłodziarki, powinien jeszcze ocenić jego stan, świeżość, zapach. Wymiana żywności w Skępem ruszyła i mamy nadzieję, że odniesie pozytywny skutek. Jedni będą zostawiać jedzenie, inni zabierać. Tym samym Skępe dołączy do ogólnoświatowego trendu zapobiegania marnowaniu jedzenia i pięknej idei pomagania drugiemu człowiekowi.
Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych na całym świecie każdego roku marnuje się 1,3 mld ton żywności nadającej się do spożycia, czyli jedna trzecia produkowanego jedzenia. W każdej sekundzie marnujemy więc 40 ton jedzenia, gdy ponad 800 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu, a 2 miliardy ludzi jest niedożywionych. Jadłodzielnie otwierane na całym świecie mają zmniejszyć te zatrważające wskaźniki.
W Polsce także żywność jest marnowana w coraz większym stopniu i to już na etapie przetwórstwa, produkcji i dystrybucji, ale także konsumpcji rocznie do śmieci trafia około 5 milionów ton żywności. To tak, jakby każdy z nas wyrzucił do kosza rocznie 127 kilogramów jedzenia. Skala jest ogromna, a najwięcej marnują konsumenci, bo aż 60 procent wyrzucanego jedzenia pochodzi z gospodarstw domowych.
Jadłodzielnie są dla wszystkich, każdy może z niej więc wziąć to, na co ma ochotę i co przyda mu się w kuchni, i to bezpłatnie. Niech nic nie ląduje w naszych koszach. Sposobem na to jest zaniesienie dobrego, jeszcze świeżego jedzenia, którego nie spożyjemy, do jadłodzielni w Skępem. Niech dzięki temu nikt już nie będzie głodny. Zachęcamy do odwiedzania jadłodzielni w Skępem i zapełnienia półek w chłodziarce oraz zabierania dla siebie prowiantu.
Tekst i fot. Lidia Jagielska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze