Reklama

Zawieszą kolejny oddział szpitala w Lipnie?

Gazeta CLI
15/01/2018 10:06

Decyzja o zawieszeniu działania oddziału dziecięcego Szpitala Lipno rozbudziła niepokój w mieszkańcach powiatu. Ich dzieci zostały bez dostępu do pomocy medycznej świadczonej na miejscu. Tymczasem problem naszej lecznicy może okazać się znacznie szerszy. Zagrożony jest kolejny oddział

– „Komu zależy na likwidacji szpitala w Lipnie? Z powodu niedoboru kadr zamykane są oddziały: dziecięcy, ginekologiczno-położniczy. Z uwagi na brak anestezjologów nie będzie można przeprowadzać najprostszych zabiegów. Zarówno starosta jak i prezes szpitala nie widzą problemu” – wiadomość o takiej treści wpłynęła na skrzynkę naszej redakcji od anonimowego nadawcy.

Nadal szukają pediatry

Skali problemów placówki jest w pełni świadomy prezes Józef Walczeko. Wciąż trwają poszukiwania szefa oddziału dziecięcego, który w listopadzie przestał przyjmować małych pacjentów. Przypomnijmy, że podobne zawieszenie nastąpiło na początku 2015 roku, gdy zachorował lekarz, który jako przedostatni zajmował stanowisko ordynatora oddziału dziecięcego Szpitala Lipno. Na jego miejsce przyszedł sprowadzony z Łodzi pediatra i neonatolog Jarosław Cielecki. Jednak i on nie zdecydował się na pracę w Lipnie na długo i rok temu problem obsady stanowiska powrócił.

Reklama

Władze szpitala nie chcą komentować, jak przebiega nabór oraz czy toczą się rozmowy z zainteresowanymi pracą w charakterze ordynatora oddziału. Prezes podkreśla jedynie, że szuka osoby, która poważnie potraktuje ofertę pracy i zwiąże się na długie lata ze szpitalem, a nie potraktuje go jako przystań na krótki czas. Tymczasem mali pacjenci muszą kierować się do Włocławka, Golubia-Dobrzynia, Rypina lub Torunia.

Problem także z ginekologią

Przez brak lekarzy pediatrów problem kadrowy dosięgnął także oddział ginekologiczno-położniczy lipnowskiej lecznicy.

Reklama

– Pediatrzy potrzebni są zarówno na oddziale dziecięcym jak i noworodkowym. Jeśli nie będziemy mieli obsady lekarzy na dyżury, będziemy musieli także rozważyć opcję zawieszenia oddziału ginekologiczno-położniczego. Problem tkwi w tym, że lekarze tej specjalności wolą pracować w przychodniach rodzinnych niż brać na siebie większą odpowiedzialność i podjąć pracę w szpitalu. Jeśli już jakiś się zgodzi na współpracę, to tylko na dorywcze dyżury, a nie stałe zatrudnienie – tłumaczy Józef Waleczko, prezes Szpitala Lipno.

Chodzi o pieniądze

Reklama

W tej sytuacji władze szpitala rozkładają ręce. Nie dziwi fakt, że lekarze wybierają lepiej płatne posady, na których nie są tak obciążeni odpowiedzialnością za ludzkie zdrowie i życie, jak na posadach w szpitalu. Prezes szpitala nie zaprzecza, że sytuacja jest trudna. Przyczynę takiego stanu rzeczy wskazuje na złe zarządzanie Ministerstwa Zdrowia i niedofinansowaniu służby zdrowia. Jego zdaniem jest zbyt dużo szpitali w Polsce, przez co ciężko skompletować załogę. Źle podzielone są zadania na konkretnych szczeblach opieki medycznej. Co więcej, służba zdrowia jest niedofinansowana, co wpływa na wysokość wynagrodzeń lekarzy. Spora liczba młodych specjalistów wciąż wyjeżdża za granicę, bo w Polsce nie widzi perspektyw.

– Młodzi lekarze nie chcą pracować dla idei i drżeć każdego dnia czy pacjent im nie umrze, czy będzie kim obstawić dyżury. Chcą dobrze zarabiać, a nie dorabiać na boku – puentuje prezes Walczko.

Reklama

Co dalej?

Władze szpitala nie chcą ryzykować zdrowiem i życiem pacjentów. W przypadku braku odpowiedniej ilości obsady wolą zawiesić działanie oddziału. Jeśli nic się nie zmieni, wkrótce może to czekać oddział położniczo-ginekologiczny.
 

Natalia Chylińska-Żbikowska
fot. (archiwum)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-01-15 19:56:18

    Akurat odzialu ginekologiczno - polozniczego to bylo by mi szkoda ale oddzial dzieciecy z tym lekarzem ktory byl ordynatorem to pomylka od samego poczatku. Ktos taki jak pan ordynator powinien zajmowac sie dzika zwierzyna a nie dziecmi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-01-15 21:09:01

    Co do ordynatora pediatrii. Tego starszego pana który swoim podejściem nie nadawałby się nawet na oddział geriatri. Jedynie na patologa bo tam brak bezpośredniego kontaktu z żywym słuchaczem. Przyjmował kiedyś moje dziecko na oddział. I gdyby nie to że ten szpital był jedyną jednostką do której mogliśmy się zgłosić to pewnie by zapamiętał mnie na bardzo długi (aczkolwiek w jego wieku to nie koniecznie) czas. Tragedia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-01-15 21:29:23

    Ginekologiczno-poł. Nie dziwi mnie ze zamkna moze nawet i lepiej mnie w 41 tyg ciaży pan Kowalski nie przyjął na oddział musiałam jechac do włocławka czego nie zaluje a wrecz sie ciesze ze tam trafiłam bo w wloclawku zajeli sie mną super podczas przyjęcia jak i porodu położne i lekarze super pracowali bo chcieli a nie za kare .Położne po porodzie były bardzo pomocne bez problemu pomogły na każdy placz maluszka zaraz przybiegały pomagały ... jak rodzić to tylko włocławek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo lipno-cli.pl




Reklama