Reklama

Przekręt nadal zatruwa życie

Gazeta CLI
11/04/2017 09:53

Kilkadziesiąt osób z naszego regionu ma kłopoty, bo wzięło w ubiegłym roku udział w szkoleniu dla bezrobotnych i nawiązało współpracę z czeską firmą Brendinas. Teraz ich głównym zmartwieniem jest rozliczenie podatku od pieniędzy... których nigdy nie dostali

O bulwersującej sprawie pisaliśmy w grudniu ubiegłego roku. Wówczas o interwencję poprosili nas mieszkańcy Tłuchowa. Poszkodowany był Damian Redecki, młody mężczyzna, który szukał pracy. Po publikacji z naszą redakcją kontaktowały się kolejne osoby. Przypomnijmy, że chodziło o zaległe składki na ZUS. Uczestnicy programu otrzymali pisma, w których urząd domagał się pieniędzy. Na szczęście niedługo później przyszły kolejne zawiadomienia, tym razem o wstrzymaniu egzekucji tych składek. W międzyczasie afera ujrzała światło dzienne.

Wielkie przekręt

Reklama

W skrócie przypomnijmy, że osoby bezrobotne z regionu Powiatowy Urząd Pracy w Lipnie skierował do swojego wojewódzkiego odpowiednika w Toruniu. WUP zlecił firmie zewnętrznej przeprowadzenie szkolenia dla bezrobotnych. Następnie uczestnicy związali się półroczną umową z czeską firmą Brendinas. Mieli być tzw. brokerami informacji, czyli pracować na portalu społecznościowym. Na start dostali po 500 zł i tablet. W umowach mieli wpisane kwoty rzędu nawet kilku tysięcy zł do cyklicznych wypłat. Tych pieniędzy nikt nie zobaczył. Z umowy wynikało też, że zleceniobiorca przejął obowiązki płatnika składek na ZUS oraz wszelkich rozliczeń podatkowych. W świetle prawa może tak zrobić firma zagraniczna, która nie ma siedziby w Polsce. Czeskie przedsiębiorstwo powinno więc do wynagrodzeń dopłacać także pieniądze na składki.

Trwa śledztwo

Reklama

Gdy przekręt wyszedł na jaw, sprawą zajęła się toruńska prokuratura. Śledztwo nadal trwa. – Aktualnie jego okres jest przedłużony do 27 lipca 2017 r. Odbyły się i nadal są przeprowadzane czynności procesowe – przesłuchania w charakterze świadków osób biorących udział w programie aktywizacyjnym dla bezrobotnych. Dotąd nie przedstawiono nikomu zarzutów. Śledztwo zastanie zakończone po zgromadzeniu materiału dowodowego, który zapewni podjęcie trafnej decyzji. Nie występują póki co podejrzani, stąd nie ma osób tymczasowo aresztowanych – mówi Andrzej Kukawski, Rzecznik Prasowy prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Problemów ciąg dalszy

Reklama

Z racji na trwające śledztwo niczego nie można dowiedzieć się w urzędach z toruńskim WUP na czele. Wiadomo, że w skali województwa liczba oszukanych osób wynosi od kilkuset nawet do tysiąca. W ostatnim czasie zgłosili się do nas kolejni Czytelnicy. Tym razem chodzi o rozliczenie z fiskusem. – Poza kwotą 500 zł na start nie widziałam żadnych pieniędzy, choć w umowie miałam różne sumy do wypłaty. Mimo wszystko wykonywałam swoją pracę na portalu epodpora. Umowa obowiązywała do października. Potem zaczęły się schody i przyszło pismo z ZUS. Żądano w nim zapłaty zaległych składek. Na szczęście po jakimś czasie przyszło kolejne pismo informujące, że nie jestem stroną w sprawie. Ale teraz mam rozliczenie podatkowe z wpisaną kwotą 11 tysięcy złotych. Dlaczego mam odprowadzać podatek od tak znacznej sumy, skoro dostałam tylko 500 zł? W podobnej sytuacji jest kilkoro moich znajomych – mówi Agnieszka Duszeńska z Woli w gminie Kikół.

– Pamiętam zapewnienia, że nie będziemy musieli płacić żadnych składek, bo pracodawca wszystko załatwi. Ja dowiedziałam się, że moje zadłużenie w ZUS wzrosło do 4 tysięcy zł. Do tego jeszcze to rozliczenie. Nie stać mnie na spłatę takich zobowiązań. Nie wiem co robić – dodaje Justyna Maślewska z miejscowości Niedźwiedź w gminie Kikół.

Reklama

Co dalej?

Obie kobiety odwiedziły już wszelkie możliwe urzędy. Ostatni były w lipnowskiej skarbówce. Dowiedziały się jedynie, że muszą czekać. Więcej informacji być może pojawi się po 10 kwietnia. W takiej samej sytuacji jest więcej osób. Dodajmy, że czas na rozliczenie z fiskusem mija z końcem kwietnia. Czy urząd skarbowy może odroczyć rozliczenie? Tego póki co nie wiadomo. Poszkodowani drżą też o wynik prokuratorskiego śledztwa. Jeśli zostałoby ono umorzone, ludzie zostaną na przysłowiowym lodzie. I to mimo że dzisiaj o przekręcie wiedzą właściwie wszyscy.
 

Reklama

Tekst i fot. (ak)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-04-14 11:04:48

    Nie ma zarzutów postawionych a na co czeka prokuratura ? Wstadzic Katarzynę do wiezienia i niech odpokutuje nasze nerwy i dlugi. Urząd wojewódzki powinien bardziej sie brać do tego zeby pomuc ludzia a nie jak sie dzwoni jak sprawa stoji to ciągle bez zmian Wszystko w jednym pukcie stoji

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2017-04-16 19:20:33

    Z tego co mi mówił kierownik z WUP Toruń nie będzie trzeba spłacać ZUSu.A co do rozliczeń podobno skarbówka mam nam pomóc z uzupełnieniem pitów.Jestem ciekaw ile będę musiał zapłacić skarbówce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2017-04-18 18:27:32

    Czekamy na decyzję ministerstwa finansów ! Czekawe jaka będzie decyzja ale jakoś się nie spieszą .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo lipno-cli.pl




Reklama