Ogromne emocje na stadionie w Dobrzyniu nad Wisłą. Gospodarze podejmowali trzecioligową Elanę Toruń w 1/8 Pucharu Polski K-PZPN. Po 90 minutach był remis 1:1, po dogrywce 2:2. W rzutach karnych bohaterem został bramkarz Wisły Kacper Szymański, który obronił dwie jedenastki. Wisła wygrała serię 4:3 i w ćwierćfinale zagra z Wdą Świecie.
Lepszego początku meczów o stawkę w 2026 roku nie mogli sobie w Dobrzyniu nad Wisłą wyobrazić. Po solidnych sparingach zespół, w którym dokonano kilku zmian personalnych, pozyskując jeszcze w końcówce ubiegłego roku także trenera - Mariusza Strojczyka, a także piłkarzy młodych jak choćby Durueke i doświadczonych jak Cichowlas, miał dzisiaj pierwszą okazję, aby się sprawdzić w meczu z bardzo trudnym rywalem i o stawkę. A był nią awans do ćwierćfinału Pucharu Polski na szczeblu województwa. Do Dobrzynia przyjechała trzecioligowa Elana Toruń, która była faworytem rywalizacji. Było też wielu fanów, także przyjezdnych oraz transmisja telewizyjna w internecie, a więc święto piłki nożnej.
Ku zaskoczeniu gości Wisła szybko ruszyła do ataku i już w 6. minucie gola strzałem głową po dośrodkowaniu z prawej strony zdobył Wiśniewski. W dalszych fragmentach mecz był dość wyrównany, z lekkim wskazaniem na Elanę. Goście częściej utrzymywali się przy piłce, ale bez klarownych sytuacji. Wisła kilka razy także zagroziła bramce Torunian, ale do przerwy wynik się nie zmienił. Dobrzyń prowadził 1:0.
Od początku drugiej połowy Elana ruszyła mocno do ataku. Przyjezdni próbowali grać skrzydłami, wiele sytuacji strzeleckich stwarzając po dośrodkowaniach. Długo Wisła skutecznie się broniła. Defensywą dobrze dyrygował Cichowlas, w bramce pewnie grał Szymański.
Elana była coraz groźniejsza i dopięła swego w 79. minucie, dosłownie wpychając piłkę do bramki Wisły po dużym zamieszaniu w polu bramkowym. Było 1:1. Przyjezdni nie chcieli zadowolić się remisem i do końca atakowali, mając jeszcze kilka okazji. Zabrakło jednak skuteczności. Wisła grała z kontry, a po jednym ze strzałów z dystansu było groźnie, ale dobrze interweniował bramkarz Elany. Wobec remisu konieczna była dogrywka.
Tę znakomicie zaczęli goście, a bramkę na 1:2 zdobył rezerwowy Hashidate, który wniósł dużo ożywienia na lewej stronie. I gdy wydawało się, że trzecioligowiec spokojnie dowiezie wygraną, w drugiej połowie dogrywki Wisła mocno przycisnęła. Najpierw pięknym strzałem popisał się rezerwowy Winnicki, tutaj jeszcze obronił bramkarz Sambor Krzak. Jednak na pięć minut przed końcem był bezradny, bo fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się kolejny ze zmienników - Mateusz Celmer. Ku wielkiej radości miejscowych fanów było 2:2. Potrzebne były więc rzuty karne.
Te świetnie zaczęły się dla gospodarzy, bo strzał Sikorskiego obronił Szymański. Wynik karnych na 1:0 pewnym strzałem otworzył Celmer. Na 2:1 trafił Bryszewski. W trzeciej serii znów popisał się bramkarz Wisły, broniąc drugą jedenastkę. Do końca jednego karnego nie wykorzystali jeszcze miejscowi, obronił Krzak, ale decydujące trafienie było dziełem Przybyszewskiego.
Wisła wygrała w karnych 4:3 i osiągnęła historyczny sukces, awansując do ćwierćfinału PP, eliminując przy tym rywala z III ligi. W 1/4 podopieczni trenera Strojczyka zagrają z innym zespołem tej klasy rozgrywkowej - Wdą Świecie.
Tekst i fot. (ak)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze