Do końca maja potrwa budowa miejsca widokowego z pomnikiem Matki Boskiej Bolesnej wraz z infrastrukturą w Konotopiu. Inwestorami są Roman i Grażyna Karkosikowie. Poświęcenie i uroczyste otwarcie zaplanowano na 15 sierpnia.
– 15 sierpnia odbędzie się poświęcenie i oficjalne otwarcie pomnika w Konotopiu, będzie to ogromne wydarzenie na terenie naszego powiatu – mówi Krzysztof Baranowski, starosta powiatu lipnowskiego. – Jest to wielka rzecz, ogromny posąg Matki Bożej Miłosiernej. Pieniądze na tę inwestycję wyłożył nasz sąsiad, bardzo bogaty człowiek, a w skład komitetu, któremu przewodniczy jego żona Grażyna, ja również wchodzę. Powiat bardzo angażuje się w zorganizowanie uroczystości sierpniowych. Spodziewamy się tłumów, już otrzymujemy telefony. Zakontraktowaliśmy występ Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze", mszę świętą będzie celebrował ksiądz biskup. Spodziewamy się minimum 5 tysięcy osób, ale nie wykluczamy, że to będzie 15 tysięcy ludzi. Chcemy, by uroczystość i msza święta odbyła się nie w kaplicy Matki Bożej Konotopskiej, ale na zbudowanej scenie przy pomniku, bo takie tłumy nie będą w stanie się przemieścić. Będzie to wydarzenie o randze krajowej. Pan prezes Karkosik chciałby przekazać ten nowo budowany pomnik księdzu proboszczowi z Kikoła wraz z 3 milionami złotych na utrzymanie, proboszcz nie wyraża zgody na razie, więc jak nie będzie chętnych, ja to wezmę dla powiatu.
Póki co, budowa trwa w najlepsze. Prace ruszyły na początku ubiegłego roku i potrwać mają do maja 2026 roku. Latem w Konotopiu w gminie Kikół, kilkaset metrów od sanktuarium Matki Bożej Bolesnej i Jana Pawła II, tuż przy drodze krajowej nr 10, oddany zostanie 55-metrowy pomnik Matki Bożej Bolesnej.
Budowa jest inwestycją prywatną małżeństwa Karkosików, mieszkańców Kikoła. Roman Karkosik jest jednym z najbogatszych Polaków, inwestorem giełdowym, właścicielem między innymi Boryszewa, od lat notowany jest na listach najbardziej majętnych ludzi w naszym kraju.
Pomnik Matki Bożej Bolesnej to nie pierwsza inwestycja religijna małżeństwa Karkosików i nie przypadkowa, bowiem już w 2011 roku w Konotopiu właśnie, kilkaset metrów od placu budowy monstrualnego pomnika, wybudowali w darze wdzięczności za beatyfikację Jana Pawła II kościółek Matki Bożej Bolesnej i Jana Pawła II. Konsekracja świątyni odbyła się 30 czerwca 2011 roku, dzisiaj kaplica jest miejscem kultu Matki Bożej Bolesnej, pielgrzymek. Odpusty odbywają się w Konotopiu w pierwszą niedzielę po 8 września. Konotopska Matka Boża Bolesna słynie z łask, podobno wiele osób doznało od niej uzdrowienia, wielu przyjeżdża tu modlić się i wypraszać łaski.
Karkosikowie wybudowali sanktuarium w Konotopiu, w miejscu zrujnowanej kaplicy z 1948 roku. Pierwszą bowiem kapliczkę w tym miejscu wzniósł ewangelik Szmakteter, umieszczając w niej figurkę Matki Bożej Bolesnej. Jest ona wykonana z drewna lipowego, ma 55 centymetrów wysokości i 32 centymetry szerokości. Matka Boża przedstawiona jest w pozycji siedzącej w koronie na głowie, z Panem Jezusem zdjętym z krzyża na kolanach. Nie jest znane pochodzenie konotopskiej rzeźby, ale zakłada się wykonanie jej przez ludowego artystę. Najpierw figurka znajdowała się w małej oszklonej kapliczce, przybitej do przydrożnego drzewa, w 1885 roku została przeniesiona przez właściciela majątku Konotopie do murowanej, nowo wybudowanej kaplicy. Figurka przetrwała czasy wojenne tylko dzięki opiece mieszkańców, którzy zabrali ją przed tym, jak hitlerowcy zburzyli kaplicę. Proboszcz parafii Kikół przechował figurkę w kaplicy na cmentarzu, gdzie w czasie wojny w tajemnicy odprawiano msze święte, potem rzeźba znalazła się w kościele, aż w 1948 roku ówczesny proboszcz rozpoczął budowę nowej kapliczki. W miejsce starej kaplicy nową wybudowali Roman i Grażyna Karkosikowie. Od maja do września w każdą niedzielę w maleńkim sanktuarium w Konotopiu odbywają się msze święte, a o fundatorach przypomina tablica.
Teraz nieopodal Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej budowany jest, także przez Romana i Grażynę Karkosików, pomnik Matki Bożej. Zapewne będzie miejscem kultu religijnego, ale choćby z uwagi na monstrualne rozmiary będzie też nie lada atrakcją turystyczną.
Korona z tarasem widokowym wyposażona w windę będzie miała 15 metrów wysokości, na niej znajdzie się rzeźba Matki Bożej o wysokości 40 metrów. Obiekt 55-metrowy będzie tym samym najwyższą tego typu budowlą. Już latem przyszłego roku wszystko będzie jasne.
Dotychczas za najwyższy pomnik uznawana jest figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie, wzniesiona w 2010 roku. Figura Chrystusa mierzy 33 metry, korona 3 metry, a kopiec 16,5 metra. Całość to 52,5 metra i 440 ton wagi. Budowa w Świebodzinie kosztowała ponad 6 milionów złotych, została sfinansowana z datków parafian, lokalnych przedsiębiorców i Polonii amerykańskiej. Inicjatorem tamtej budowy był proboszcz parafii w Świebodzinie, który od 2001 roku czynił starania o wybudowanie w swoim mieście pomnika na wzór rzeźby Chrystusa Zbawiciela z Rio de Janeiro. Statua Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro ma 38 metrów wysokości, wzniesiona jest na szczycie granitowej góry Corcovado. Głowa Chrystusa ma 3,5 metra, rzeźba w całości 30 metrów, a cokół 8 metrów. Odległość między palcami rąk Jezusa z Rio wynosi 28 metrów. Do figury można dostać się drogą lub kolejką. Ze stacji kolejki do punktu obserwacyjnego można dojechać windą lub dojść schodami po 222 stopniach. 7 lipca 2007 roku obiekt w Rio de Janeiro został ogłoszony jednym z siedmiu cudów świata, jednak UNESCO zdystansowała się od tego. Niewątpliwie jednak figura jest symbolem Rio, tak jak zapewne symbolem podlipnowskiego Konotopia będzie 55-metrowa figura Matki Bożej.
Do tematu będziemy wracać.
Tekst i fot. Lidia Jagielska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze