Tegoroczne obchody dnia babci i dziadka społeczność Szkoły Podstawowej w Ciełuchowie przygotowała po aktorsku. Był spektakl "Dziewczynka z zapałkami", byli goście, poczęstunek i podarunki dla babć i dziadków.
– Łzy same ciekły mi po policzkach – mówiła nam jedna z babć oglądających przedstawienie. – Pięknie przygotowane, ale na dodatek takie mądre, to każdy człowiek w dzisiejszych czasach powinien obejrzeć.
To prawda. Spektakl w Ciełuchowie zachwycił nie tylko świetnym przygotowaniem, ale także moralnym przesłaniem stanowiącym zwieńczenie przedstawienia. Zaangażowani byli i uczniowie, i nauczyciele. Każdy miał swoją rolę i każdy, bez wyjątku, wypełnił ją z taktem i dokładnością. Aktorzy na scenie pojawili się dwa razy. W środę zagrali dla babć i dziadków dzieci uczęszczających do szkoły w Ciełuchowie, w czwartek natomiast świetlica wypełniła się seniorami z dziennych domów w Kikole i Suminie.
Podobało się wszystkim, czego dowodem były gromkie brawa i wzruszenie, którego nie mogli i nie chcieli widzowie. Dumy ze swoich wychowanków i pracowników nie kryła także dyrektor szkoły.
– Przedstawienie to w naszej szkole wystawiliśmy po raz pierwszy przed Bożym Narodzeniem – wspomina Jolanta Detmer. – Bardzo mi się wtedy spodobało i wiem, ile pracy w to włożyli uczniowie i nauczyciele. I dlatego postanowiłam pokazać to przedstawienie szerszemu gronu odbiorców.
Jak przystało na dzień babci i dziadka, każdy z uczestników otrzymał od dzieci podarunek, a od pracowników szkoły słodką ucztę pozwalającą porozmawiać o współczesnych "dziewczynkach z zapałkami".
Z wielką przyjemnością temu aktorskiemu przedsięwzięciu Ciełuchowskiej społeczności szkolnej patronował gazeta CLI.
Tekst i fot. Lidia Jagielska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze