Od czwartku do niedzieli na drogach powiatu doszło do dwóch śmiertelnych wypadków. W Łochocinie zginął 30-letni kierowca BMW, w Polichnowie 35-letni pasażer osobowego opla.
O ile w okresie przed Bożym Narodzeniem i w same święta policja nie odnotowała poważniejszych zdarzeń drogowych, to niestety czas pomiędzy nimi i sylwestrem okazał się tragiczny. Na drogach powiatu lipnowskiego doszło bowiem do dwóch śmiertelnych wypadków. Przyczyny takich zdarzeń, choć oczywiście o szczegółach przekonają się śledczy, wciąż pozostają bez zmian. Prędkość i alkohol co roku zbierają krwawe żniwo.
W czwartek 27 grudnia po godzinie 19.00 osobowy opel jadący z Bobrownik do Rachcinka zjechał z drogi w Polichnowie. – 38-letni kierujący z gminy Lipno z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad autem, wyjeżdżając z łuku drogi, zjechał na prawy pas, następnie uderzył w korzeń drzewa. On i jego 35-letni pasażer, także mieszkaniec gminy Lipno, trafili do szpitala we Włocławku. Niestety pasażer zmarł – informuje Wojciech Piotrowski z KPP Lipno.
Do wypadku prawdopodobnie by nie doszło, gdyby nie fakt, że kierowca był pijany. 38-latek miał we krwi ponad 2 promile alkoholu. O jego losie zdecyduje wynik prokuratorskiego śledztwa.
Do drugiego tragicznego wypadku doszło w niedzielę 30 grudnia w Łochocinie. Tam na drodze krajowej nr 67 30-latek kierujący BMW także wypadł z drogi na zakręcie. Prawdopodobnie przyczyną była nadmierna prędkość. – Auto wpadło w poślizg i uderzyło w drzewo. Pomimo reanimacji mężczyzna poniósł śmierć na miejscu zdarzenia. Jechał sam – dodaje Piotrowski.
W obu przypadkach ciała ofiar oraz pojazdy zostały zabezpieczone do ekspertyzy. Trwają śledztwa prokuratury.
(ak), fot. KPP Lipno
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze