Reklama

Spotkanie z mistrzem [zdjęcia]

Gazeta CLI
01/07/2024 09:09

21 czerwca uczestnicy lipnowskiego Warsztatu Terapii Zajęciowej gościli u siebie Zdzisława Ostrowskiego, artystę rzeźbiarza, malarza i grafika

– Zaczęło się w szkole podstawowej, ale wtedy na wsi nie było łatwo, nauczyciele nie dostrzegali może talentów, nie pomagali – opowiada Zdzisław Ostrowski. – Dla mnie z Chodorążka jechać do szkoły do Torunia to było jak podróż do Nowego Jorku. Najpierw jako dziecko robiłem proste rysunki, rzeźby, ale nigdy nie zaprzepaściłem talentu. Trenować trzeba cały czas i tak jest u mnie. A miałem w szkole kolegę, który rysował i ja nawet fascynowałem się tymi jego rysunkami, ale przestał rysować i kiedy spotkaliśmy się dwa lata temu, on był zafascynowany moimi pracami. Moja córka jest również uzdolniona plastycznie, i namaluje, i narysuje, ale to już nie jest to.

Zdzisław Ostrowski ukończył liceum plastyczne, tam poznał zasady, które pozwoliły jego wielki talent odpowiednio ukształtować. Rzeźbi w drewnie lipowym, od małych form do ponad 2-metrowych. Jest autorem stacji dróg krzyżowych, rzeźb świętych i słynnych postaci, ale także rysunków i obrazów. Portrety autorstwa Zdzisława Ostrowskiego zachwycają, o czym mogliśmy się przekonać w miniony piątek, oglądając choćby wizerunki Poli Negri czy Wisławy Szymborskiej. Talent naszego mistrza doceniają i duchowni, i świeccy, mieszkańcy Polski i nie tylko. Prace Zdzisława Ostrowskiego można znaleźć w świątyniach w Lipnie, Słupcy, Lubiczu, Włocławku, Trutowie czy Szpetalu. Dzieła wybitnego rzeźbiarza, malarza i grafika rodem z Chodorążka trafiły do Holandii, Francji, Niemiec czy Szwecji. Wszędzie dostrzegany jest niebywały talent Ostrowskiego i pieczołowitość wykonania prac, ale także jego umiłowanie piękna i doskonały zmysł artystyczny.

Reklama

– Kiedyś u proboszcza w Lipnie spotkałem się z profesorem sztuk pięknych – opowiada Zdzisław Ostrowski. – Kiedy zobaczył krzyż przeze mnie wykonany, zapytał mnie, u kogo kończyłem anatomię, a ja odpowiedziałem, że nie ukończyłem studiów. Profesor powiedział, że to niemożliwe.

Takich dowodów uznania dla talentu mistrza jest wiele. Są słowa naukowców, znawców i są ciągle napływające z regionu i całej Polski zamówienia na wyjątkowe dzieła. – Jest to bardzo wdzięczny zawód – przyznaje Zdzisław Ostrowski. – W domu mam bardzo mało swoich prac, czasami robię prezenty, najczęściej wykonuję jednak na zamówienie.

Reklama

W piątek artysta opowiedział o swojej pracy uczestnikom Warsztatu Terapii Zajęciowej, którzy również słyną z wykonywania pięknego rękodzieła. Pytań do mistrza nie brakowało, dyskusja była długa i wnikliwa. Wskazówki zapewne zostaną wykorzystane z codziennych zajęciach artystycznych uczestników i wychowawców WTZ. Była też okazja do wymiany doświadczeń i podarowania mistrzowi dzieła wykonanego przez osoby niepełnosprawne.

– Praca jest piękna, podobnie jak wszystkie prace uczestników Warsztatu – przyznaje Zdzisław Ostrowski. – Wszędzie rozpoznaję wasze prace, są bardzo charakterystyczne i bardzo ładnie wykonane.

Reklama

Tekst i fot. Lidia Jagielska

Czytaj nas częściej w Google

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w wynikach Google? Dodaj nasz portal do swoich preferencji wyszukiwania!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo lipno-cli.pl




Reklama