Reklama

Otworzyli nowy rozdział w historii

Gazeta CLI
26/06/2017 12:00

18 czerwca w skępskim sanktuarium prof. Mirosław Krajewski przekazał czytelnikom do rąk swoją najnowszą książkę „Dobrzyńska i brzemienna Matka Boża w skępskim wizerunku”

Licznie przybyli duchowni z gwardianem skępskiego sanktuarium o. Dobromiłem Godzikiem na czele, samorządowcy z burmistrzem Skępego Piotrem Wojciechowskim, literaci ze Sławomirem Ciesielskim i Krystyną Chojnicką, mieszkańcy Ziemi Dobrzyńskiej i wierni uczestniczyli w niedzielnej promocji istotnej dla sanktuarium, kultu Matki Bożej Brzemiennej i Ziemi Dobrzyńskiej publikacji prof. Krajewskiego.

– Książka ta powstała z potrzeby dobrzyńskości i brzemienności – wyjaśnia prof. Mirosław Krajewski. – Żeby powstało dzieło, musiała być inspiracja i siła. Nie byłbym w stanie jednak zmotywować się do napisania tej książki, gdyby nie o. Iwo i o. Dobromił.

Reklama

Rodzimy naukowiec

Mirosław Krajewski związany jest ze Skępem sentymentalnie i rodzinnie. Mówi o tym miejscu „moje Skępe”. Tu 52 lata temu ukończył Liceum Pedagogiczne w Wymyślnie, po sąsiedzku z kompleksem klasztornym. Dzisiaj jest naukowcem, nauczycielem akademickim z tytułem prof. dr hab., politologiem, historykiem i jak widać aktywnym badaczem.

– Gdy powstaje książka, trzeba postawić sobie cele, ustalić tezy – wyjaśnia Krajewski. – Tezy do tej blisko 200-stronicowej pozycji są dwie. Chcemy w sposób zdecydowany zaprzeczyć temu, że Matka Boża Skępska jest to królowa Mazowsza i Kujaw. To przede wszystkim królowała Ziemi Dobrzyńskiej, a dopiero potem Mazowsza i Kujaw. Wreszcie drugi cel, to utrwalenie brzemienności. Jak mówi o. Dobromił, Matka Boża po ponad 500 latach upomniała się o tytuł brzemiennej. Te dwa tytuły, dobrzyńska i brzemienna będą na czele.

Reklama

Udowodnić dobrzyńskość

Spotkanie odbyło się przy wtórze pieśni „Zwiastowanie”, istotnej dla historii skępskiej figury. Książka nosi tytuł „Dobrzyńska i Brzemienna Matka Boża w skępskim wizerunku”. A zaczęło się od prośby o. Bernardynów skierowanej do prof. Krajewskiego o krótką ekspertyzę, która miała trafić do Płocka, a potem do Rzymu. Potem były tysiące maili, telefonów, badań, poszukiwań. Książka ma udowodnić dobrzyńskość wizerunku. Prof. pochyla się wnikliwie nad granicami, położeniem i historią Ziemi Dobrzyńskiej.

Reklama

– Ekwiwalentne dobrzyńskie trivium tutaj pojawia się, jest to ziemia oddzielona granicami, z nazwą własną i herbem. Jest to jedyna kraina w Europie wyznaczona siedmioma rzekami, a to znak, że jest to kraina szczęśliwa – mówi prof. Krajewski. – Ziemia ta zawsze miała swoją tożsamość. Nazwę jej należy pisać wielkim literami.

Autor nie tylko dogłębnie opisuje historię Ziemi Dobrzyńskiej, jej bohaterów i wydarzenia, ale też pokazuje nową propozycję jej herbu.

Początek w XV wieku

Na skraju Puszczy Dobrzyńskiej zlokalizowany był skępski Borek. To tam zbudowano kapliczkę i stamtąd rozpoczęła swoją wędrówkę Matka Boża. Na skraju puszczy, około 1480 roku był posadowiony ogromny głaz. Na nim objawiła się światłość, a ludzie obdarzeni głęboką wiarą oglądali tam oblicze Matki Bożej. Szybko zaczęli odłamywać kawałki głazu, rzeźbić z niego krzyże. W 1495 roku przybył do właściciela, dziedzica Mikołaja Kościeleckiego, Jan z Pobiedzisk wiedziony snem po to, by poprosić o zbudowanie tu kościoła. Dziedzic nie wysłuchał, ale ten wrócił, by cel osiągnąć. Dziedzic zgodził się na postawienie kościółka. A po pewnym czasie jego córka Zofia, cierpiąca na chorobę nóg, niesiona na lektyce przez służbę, doznała uzdrowienia przy tym kościółku właśnie. Zaczęła chodzić, a podziękowaniu na powrót do zdrowia przywiozła z Poznania cudowną figurkę.

Reklama

– Zofia w 1496 roku przywozi figurkę, a jej stryj buduje duży, murowany kościół, a w narożniku umieszcza głaz – wyjaśnia Krajewski. – Klasztor skępski jest kompleksem wyjątkowym, zwanym przez wielu drugą Częstochową. O nim pisało wielu, między innymi najbardziej dobrzyński poeta Jerzy Pietrkiewicz, którego część prochów tu spoczywa i który kazał napisać „wróciłem do ciebie, królewno skępska”.

W skępskim klasztorze gościli Jerzy Pietrkiewicz i ks. Jan Twardowski. W spotkaniu wyjątkowym uczestniczyły setki młodych ludzi ze Skępego i Ziemi Dobrzyńskiej. O tym spotkaniu pisał potem Pietrkiewicz w gazecie londyńskiej. W 1989 roku Pietrkiewicz odsłonił w krużgankach epitafium, a wiersz „W refektarzu” napisał skępski poeta i bard Sławomir Ciesielski. Uczestnicy promocji książki Krajewskiego mieli ogromną przyjemność wysłuchania wiersza w interpretacji autora, po 28 latach od napisania.

Reklama

Dalsze dzieje

18 maja 1755 roku odbyła się koronacja figury. Wtedy obleczono ją w ciężki płaszcz, włożono koronę przysłaną przez papieża, pojawiło się 12 gwiazd, a pod stopami księżyc.

– Do tytułu Matka Boża Skępska trzeba dodać Matka Boża Brzemienna – mówi prof. Krajewski. – Widać to na tej znalezionej w Poznaniu figurce.  I ona zawsze, od 1496 roku była brzemienna, tylko w chwili koronacji nie było w kościele klimatu do pokazywania tego stanu od zwiastowania do narodzin, żeby pokazywać inną Maryję niż tę z dzieciątkiem na ręku. 4 lutego 1954 roku ówczesny gwardian postanowił zdjąć pancerz koronacyjny i odkryć figurę. I odkrył, ale przez następne lata nie było klimatu do pokazania brzemienności. W 1980 roku z figury już bez pancerza ukradziono koronę.

Reklama

Rekoronacja odbyła się 8 września 1984 roku. W 2000 roku gwardian o. Bolesław Opaliński do filmu „Skępska madonna” powiedział, że w tej figurze trzeba dopatrywać się brzemienności. 20 września 2014 roku obecny gwardian o. Dobromił Godzik powiedział, że „trzeba coś z tą figurą zrobić, by po 521 latach pokazać, że nie jest ona typową figurą gotycką jak setki innych, ale niespotykaną, niecodzienną”.

Spotkania dla przyszłych matek

– Ojciec Dobromił został posłany, by tę brzemienność pokazać, wytłumaczyć – mówi Mirosław Krajewski. – Pokazać bez szat i powiedzieć, że ona ma od 88 do 89 cm, a nie 96 cm jak pisze literatura. Ojciec Dobromił 20 września 2014 roku zaprosił do tego kościoła wszystkie kobiety, które chcą być matkami, a nie mogą nimi zostać. Od tego czasu każdej czwartej niedzieli miesiąca organizuje piękne spotkania, gdzie młode kobiety upraszają o upragnione potomstwo, gdzie młode matki dziękują za dar.

Reklama

Mirosław Krajewski dotarł do kobiet, które świadczą o łaskach otrzymanych od Matki Bożej Brzemiennej.  Wzruszające, ale radosne historie matek można przeczytać w książce „Dobrzyńska i brzemienna Matka Boża w skępskim wizerunku”, która jest dostępna w klasztornym kiosku. Najbliższe nabożeństwo w intencji małżeństw, które modlą się o dar macierzyństwa i ojcostwa oraz w intencji matek oczekujących na rozwiązanie odbędzie się w skępskim sanktuarium Matki Bożej Dobrzyńskiej i Brzemiennej już w niedzielę 25 czerwca o godzinie 15.00.

Wyjątkowa uroczystość

Reklama

Niedzielna promocja książki prof. Krajewskiego otworzyła zapewne kolejny etap w historii tej świątyni. Wnikliwe prace badawcze profesora i o. Bernardynów pozwoliły na uściślenie faktów, sprostowanie wytworzonych i powielanych danych, powrót do źródeł, do istoty oryginalnej figury znalezionej u poznańskiego rzemieślnika w 1496 roku i przywiezionej przez Zofię Kościelecką w podzięce za uzdrowienie. Książka zapewne pozwoli postrzegać sanktuarium skępskie jako mieszkanie Matki Bożej Dobrzyńskiej i Brzemiennej szerokiemu gronu wiernych nie tylko z naszego regionu, ale z całej Polski i nie tylko. 

Swoje wiersze poświęcone temu cudownemu miejscu przedstawili podczas niedzielnej uroczystości lokalni poeci: Krystyna Chojnicka i skępski bard Sławomir Ciesielski. Nie obyło się bez spotkania z autorem publikacji, rozmów i autografów.

Reklama

Tekst i fot. 
Lidia Jagielska

Czytaj nas częściej w Google

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w wynikach Google? Dodaj nasz portal do swoich preferencji wyszukiwania!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo lipno-cli.pl




Reklama