Reklama

W gminie Dobrzyń nad Wisłą będzie drożej za śmieci

Gazeta CLI
12/12/2018 13:16

To fatalna, ale pewna informacja dla mieszkańców miasta i gminy, którzy od przyszłego roku będą płacić więcej za odbiór odpadów komunalnych. To wynik wygasającej z końcem grudnia umowy na odbiór śmieci z firmą Remondis i konieczności zapewnienia wywozu odpadów na kolejny rok

Obecna umowa obowiązuje do końca 2018 r. Zgodnie z przepisami dobrzyński samorząd musi rozstrzygnąć przetarg i podpisać umowę na odbiór odpadów na kolejny rok jeszcze w grudniu. Pierwszy przetarg unieważniono, bo najniższa oferta opiewała na ponad 1,3 miliona zł i była o 150 tys. zł wyższa niż zaplanowany na ten cel budżet. Rozpisano więc drugi przetarg. W nim najniższa oferta... jest jeszcze wyższa.

Tym razem firma Remondis za roczną obsługę wywozu śmieci na terenie miasta i gminy chce 1,5 miliona zł. W związku z tym, że w ramach obecnie realizowanej umowy roczna kwota jest o 400 tys. zł niższa i wynosi 1,1 miliona zł, od nowego roku cena śmieci musi pójść w górę.

Reklama

– Wzrost cen obserwujemy na rynku w całym kraju, inne gminy też borykają się z tym problemem. Rośnie cena paliwa, w górę idą koszty pracownicze. W związku z tym nie mamy innego wyjścia i powinniśmy przyjąć obecną ofertę. Nie ma żadnej gwarancji, że kolejna nie byłaby jeszcze wyższa. Mamy obowiązek realizowania ustawy, więc proszę o zaplanowanie odpowiedniej kwoty w budżecie – mówi burmistrz Piotr Wiśniewski.

Większe wymagania firmy odbierającej odpady trzeba będzie pokryć. Jako, że wg ustawy samorządy nie mogą dofinansowywać wywozu śmieci i system musi się samofinansować, dodatkowe obciążenie zostanie przeniesione na mieszkańców. Ile wyniosą podwyżki? Tego na dzisiaj nie wiadomo. Ustalenie wysokości i sposobu naliczania opłat tradycyjnie zależeć będzie od rady miasta. Sytuacja mogłaby być lepsza, gdyby wyższa była ściągalność opłat za śmieci. Ta wynosi niewiele ponad 80 procent i choć w egzekwowaniu opłat pomaga urząd skarbowy, to są tacy mieszkańcy, którzy za śmieci nie płacą od momentu wejścia w życie ustawy.

Reklama

– Obawiam się, ze jak znów podniesiemy ceny, popadniemy w spiralę niewypłacalności. Przez to, że są tacy którzy nie płacą wcale, pokrzywdzeni są ci, którzy płacą uczciwie. A jak będzie drożej, to i tych drugich będzie ubywać – mówi radny Grzegorz Raszkiewicz.

– Zawsze mieliśmy problem, by jak najsprawiedliwiej rozłożyć opłaty. Musimy zrobić to tak, by podwyżki były możliwie jak najmniejsze – dodaje wiceprzewodnicząca RM Jadwiga Grudzińska.

Padła też propozycja od jednego z sołtysów, by podpisać umowę tylko na pół roku i poczekać na spadek cen, wtedy podpisać kolejna. Ewentualnie by zostawić sobie możliwość aneksowania umowy. Samorząd bierze pod uwagę różne opcje.

Reklama

– Skłaniamy się ku ostatniej ofercie, ale przetarg jeszcze nie jest rozstrzygnięty. Analizujemy sytuację, kalkulujemy o ile trzeba będzie podnieść ceny. Weźmiemy pod uwagę wszelkie rozwiązania, by podwyżki były jak najmniej uciążliwe – wyjaśnia burmistrz Piotr Wiśniewski.

Obecnie mieszkańcy Dobrzynia i okolic płacą za śmieci segregowane od 15 do 59 zł od osoby, w zależności od ilości domowników. Opłaty są oczywiście wyższe w przypadku odpadów niesegregowanych.

Tekst i fot. (ak)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gośćdnw - niezalogowany 2018-12-12 21:02:25

    Brawo za 1,3 milona nie podpisać a za 1,5 podpisać takie cuda tylko w Dobrzyniu!!!! Jakos cisza w Dobrzyniu o tym narazie ale jak by Jacek Waśko takie coś podpisał to taczkami by juz wywozili!!! Teraz jeszcze woda CO i ścieki do góry!!!!! Bbbbbbooooossssskkkkkoooo!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-12 21:12:41

    No Paranoja jednym słowem opieka nie daje zapomogi bo przekraczamy dochód a rachunki w górę no to ładnie nasi radni nowi nas załatwili może zrezygnują z własnych pensji lub Panu Burmistrzowi o połowe mniej wypłacić pensji na poczet podwyżek albo ludzie róbmy strajk jak banda 15 radnych może decydować za całą społeczność :(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-12-12 23:12:50

    Nowa Rada pracę rozpoczęła od walki kto będzie pierwszym zastępcą przewodniczącego. Wybitnie uzdolniona pani nie popuściła, dopięła swego. Dla mnie to zły znak na początek kadencji. Czy ich praca będzie się skupiać głównie na walce o wpływy? Spójrzcie drodzy mieszkańcy kto jest przewodniczącym poszczególnych komisji. Największym kuriozum jest komisja rewizyjna, która ma czuwać nad prawidłowością działania Urzędu i jednostek mu podległych. Pytam kto w tej komisji ma jakiekolwiek doświadczenie, kto jest w stanie napisać protokół pokontrolny? Czy z góry chodzi o to żeby ta komisja była taka słaba merytorycznie? Ekipa obecna zwyciężyła dzięki kampanii negatywnej opartej na dyrdymałach, negacji i kłamstwach, nie rozumiem jak społeczeństwo dało się na to nabrać. Jestem pewien że nie upłynie zbyt dużo czasu jak ludzie się obudzą i zatęsknią za porządkiem w Urzędzie jaki był do tej pory. Nie chcę uprzedzać faktów ale już widzę kto znajdzie pracę w Urzędzie i jednostkach. Tym wyborem wróciliśmy do tego co było cztery lata temu. Czy wyborcy naprawdę tego chcieli czy zostali uwiedzeni( tylko czym, ja osobiście widziałem w tej kampanii ogrom demagogi i bzdur).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo lipno-cli.pl




Reklama