9 stycznia członkowie Lipnowskiej Grupy Literackiej zaprezentowali najnowszy, ważny, jubileuszowy zbiór zatytułowany "Nasza ziemia", poświęcony ziemi dobrzyńskiej i słynnemu Lipnowianinowi Henrykowi Czarneckiemu.
– Jest to spotkanie nietypowe, będzie wielokrotne, poświęcone różnym rzeczom, a zatytułowane jest "Nasza ziemia" – mówi Dariusz Chrobak, wiceprzewodniczący Lipnowskiej Grupy Literackiej. – Świadomie nasze spotkanie nazywa się "Nasza ziemia", odbywa się pod patronatem powiatu lipnowskiego, a tomik "Nasza ziemia" poświęcony jest tysiącleciu koronacji Polski i stuleciu urodzin naszego krajana, Lipnowianina Henryka Czarneckiego i oczywiście ziemi dobrzyńskiej, której jesteśmy mieszkańcami. My na ziemi dobrzyńskiej działamy już 37 lat.
Organizatorem piątkowego spotkania była Lipnowska Grupa Literacka i Miejska Biblioteka Publiczna w Lipnie. O muzyczną opowieść o ziemi dobrzyńskiej zadbał bard Jacek Szablewski, wydanie zbioru poezji "Nasza ziemia" sfinansował starosta lipnowski ze środków powiatu, literaci przedstawili swoje najważniejsze dla ziemi dobrzyńskiej wiersze. Wydarzeniu towarzyszyła wystawa pamiątek, materiałów promocyjnych i książek o ziemi dobrzyńskiej i Henryku Czarneckim.
– Henryk Czarnecki urodził się w Lipnie, które opuścił, zamieszkał w Łodzi – wspominał Sławomir Ciesielski, przewodniczący Lipnowskiej Grupy Literackiej. – W rodzinne strony, dokładnie do Skępego powrócił w wieku emerytalnym, gdzie spędzał wakacje. Wtedy ja spotkałem Henryka Czarneckiego, a więc u szczytu jego sławy. Był wtedy w Polsce znanym pisarzem, autorem powieści "Daleko od szosy", na podstawie której powstał serial telewizyjny. Jego lepsza powieść "Profesor na drodze" i film zrobiony na podstawie tej powieści otrzymał nagrodę w Stanach Zjednoczonych, w Hollywood. Była to znacząca nagroda. Ja wtedy byłem człowiekiem, który wydał pierwszy tomik, więc Henryk Czarnecki był dla mnie człowiekiem sławnym. Był sławny może nie z racji błyskotliwej literatury, ale z racji tego, że wszyscy go znali, został wybrany jako wielki pisarz. I on sobie z tą sławą doskonale poradził, pisał dalej, rozwijał się, dożył sędziwego wieku. Pozostawił po sobie bardzo miłe wrażenie, z nami także spotykał się wiele razy, opowiadał o swojej twórczości.
Z przykrością Dariusz Chrobak oznajmił, iż przeprowadzony przez niego wśród Lipnowian test, kto to jest Henryk Czarnecki, wypadł bardzo słabo. Mieszkańcy miasta, w którym urodził się pisarz i do którego często przyjeżdżał w odwiedziny do matki, w którym bywał, mieszkając wakacyjnie w Skępem nad jeziorem, którego jest teraz honorowym obywatelem (o czym informowaliśmy na łamach naszej gazety), nie wiedzieli, kim był Henryk Czarnecki, czym się zajmował, chociaż serial "Daleko od szosy" znali doskonale.
– Henryk Czarnecki urodził się 101 lat temu (w 1925 roku – red.) w Lipnie, dwa razy zahaczył o Lipnowską Grupę Literacką – mówił Dariusz Chrobak. – Raz był naszym gościem, a raz uczestnikiem, o czym w dumą mówimy. Tomik "Nasza ziemia" redagowałem wspólnie z Bożeną Ciesielską, za co otrzymaliśmy wyróżnienie. Każdy z członków LGL włożył do tomiku swój wiersz, więc też współredagował.
Pełne poezji i muzyki poetyckiej spotkanie było też okazją do wspomnień, planów i podsumowań. Zbiór trafił do czytelników, a literaci i bibliotekarze z Iwoną Kowalską i Dorotą Trojanowską na czele już planują kolejne spotkania z "Naszą ziemią".
Tekst i fot. Lidia Jagielska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze