Reklama

Mordercy psów przed sądem

Gazeta CLI
10/04/2017 11:10

W poniedziałek 3 kwietnia 69-letni Mieczysław Z. i jego 41-letni syn Wojciech Z. stanęli przed lipnowskim sądem w sprawie zabicia i znęcania się nad psami. Makabrycznych czynów dokonali w ubiegłym roku.

Sprawa wstrząsnęła nie tylko regionem w sierpniu 2016 r. O mordercach z Grochowalska zrobiło się głośno w całej Polsce, o sprawie informowały duże media z TVN 24 na czele. Na trop nagannych praktyk pracowników fundacji Emir i policję naprowadziła sąsiadka mężczyzn, która widziała na ich posesji młode psy. Te po pewnym czasie znikały w niewyjaśnionych okolicznościach. Gdy do Grochowalska udali się policjanci, dokonali makabrycznego odkrycia. Rozkopali naruszoną ziemię na terenie posesji. Znaleźli tam cztery martwe szczenięta. Sekcja wykazała, że jeden z psów został uduszony, drugi zakopany żywcem. Dwa pozostałe zginęły wcześniej. Psy które przeżyły (sukę i jedno szczenię), mężczyznom odebrano.

Początkowo Sąd Rejonowy w Lipnie skazał Mieczysława Z. i jego syna Wojciecha Z. na karę grzywny w wysokości 7,5 tys. zł, 3-letni zakaz posiadania zwierząt oraz nawiązki na rzecz fundacji w wysokości po tysiąc zł. Z takim werdyktem nie zgodził się prokurator oraz fundacja Emir, która jest oskarżycielem posiłkowym w sprawie. Dlatego sprawa trafiła do ponownego rozpoznania. Szczegóły aktu oskarżenia są drastyczne.

Reklama

– Mieczysława Z. i Wojciecha Z. oskarża się o to, że 1 sierpnia 2016 roku w miejscowości Grochowalsk uderzając tępym narzędziem w okolice karku, uśmiercili po dwa szczeniaki rasy mieszanej, zbliżonej wyglądem do owczarka niemieckiego (łącznie cztery). Działali bez uzasadnionych ustawą przyczyn. Ponadto od czerwca do 3 sierpnia 2016 roku działając ze szczególnym okrucieństwem, znęcali się nad suką rasy owczarek niemiecki i jej trzema szczeniętami. Świadomie zadawali im ból poprzez utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa. Wystawiali zwierzęta na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażały ich zdrowiu i życiu. Przetrzymywali psy bez odpowiedniego pokarmu lub wody – czytamy listę zarzutów dla mieszkańców Grochowalska.

W poniedziałek odbyła się w Lipnie pierwsza rozprawa. Mężczyźni przyznają się do zabicia szczeniaków, ale nie do znęcania się nad zwierzętami. Mimo to oskarżyciele żądają wyższej kary. – Na pewno będziemy wnioskować o karę bezwzględnego więzienia. Jeszcze nie wiadomo, czy wystąpimy o karę maksymalną, która w tym przypadku wynosi 3 lata pozbawienia wolności – mówi Mateusz Łątkowski, adwokat reprezentujący fundację Emir.

Reklama

Kolejna rozprawa odbędzie się 29 czerwca br.

(ak), fot. Fundacja Emir

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo lipno-cli.pl




Reklama