:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Wciąż czuję niedosyt - rozmowa z Pawłem Banasikiem, burmistrzem Lipna

25/09/2018 09:29
Wywiady, Wciąż czuję niedosyt rozmowa Pawłem Banasikiem burmistrzem Lipna - zdjęcie, fotografia

Z burmistrzem Lipna Pawłem Banasikiem o czterech latach rządzenia miastem i planach na najbliższe wybory samorządowe rozmawiała Lidia Jagielska

– Koniec kadencji to dobry czas na podsumowania i od tego zaczniemy naszą rozmowę. Proszę nam powiedzieć jaki był to dla Pana czas?

– Te cztery lata minęły bardzo szybko. Wcześniej dwanaście lat byłem radnym, ale teraz musiałem wiele nauczyć się, zetknąłem się z wieloma nowymi dla mnie sprawami.

– A więc czas nauki?

– Tak, bo to było konieczne, by wszystko dobrze funkcjonowało. Dwa lata pracowałem sam, bez zastępcy. To nie był łatwy czas, na początku współpraca z radą też różnie się układała, ośmiu radnych było w opozycji. Starałem się jednak to wszystko poukładać i patrząc przez pryzmat tych czterech lat widzę, że czasami spieraliśmy się, przekonywaliśmy, ale to nie był zły okres. Zrobiliśmy bardzo dużo, musieliśmy spłacać zobowiązania z tytułu wydanych obligacji, kredytów, które były zaciągnięte wcześniej. Przez te cztery lata spłaciliśmy pięć milionów zł zobowiązań, a więc mogę powiedzieć, że to był dobry czas. W tej chwili mamy już spłaconą pierwszą ratę za 2019 rok.

– A co uważa Pan za swoje największe osiągnięcie?

– Tu chyba nie można mówić o jednej rzeczy. Bo to i współpraca z radą, która na początku układała się różnie, ale później już dobrze. To niewątpliwie poprawa infrastruktury drogowej, budowa Nowego Centrum Lipna, budowa nowej Stacji Uzdatniania Wody. W programie wyborczym miałem ciąg komunikacyjny do ulicy Ekologicznej, wzdłuż rzeki i to zostało zrealizowane.

– A jak są sukcesy, to są i porażki. O tym chcę porozmawiać.

– Może nawet trudno to nazwać porażkami, ale trudne okresy w czasie mojej kadencji były. I to była cola w wodzie. Myślę, że sobie z tą bakterią doskonale i szybko, bo w ciągu czterech dni, poradziliśmy. Tę trudną sytuację przekuliśmy w sukces, po pobudowaliśmy stację uzdatniania wody i część miasta, w której zawsze były niedobory wody, zaopatrujemy z nowej stacji. Trudna sytuacja to też przypadki gruźlicy, wszystko dobrze się jednak skończyło.

– Pana kadencja to też reforma oświaty, a więc tak naprawdę szkolne trzęsienie ziemi.

– Bardzo trudna sytuacja, budząca wiele emocji od chwili ogłoszenia decyzji przez rząd. Decyzja o wygaszeniu gimnazjum to była decyzja najlepsza jaką mogliśmy podjąć. Analizowaliśmy sytuację, ale jeżeli w trzech funkcjonujących u nas szkołach, oprócz gimnazjum, są tylko po dwa pierwsze oddziały, to nie było sensu, by tworzyć kolejną szkołę. Sukcesem jest w tym przypadku to, że nikt z nauczycieli nie stracił pracy. Trwa okres przejściowy i są jeszcze tacy nauczyciele, którzy chodzą na dopełnienie godzin do różnych szkół, ale są też tacy, którzy już trafili do szkół podstawowych, które będą ich macierzystymi. Myślę, że po wygaszeniu, czyli już w przyszłym roku, nie będzie również żadnego nauczyciela, który straci u nas pracę.

– To doskonale. A proszę powiedzieć, co będzie w budynku gimnazjum?

– Na dzień dzisiejszy trudno mi powiedzieć, bo jest obecnie pięć oddziałów wygaszanego gimnazjum. Będziemy więc analizować. Na pewno nie będziemy wprowadzać dwuzmianowości w szkołach. W tym roku mamy po raz pierwszy ósme klasy. ja myślę, że dla Lipna ta reforma powinna zakończyć się dobrze, bo uczniowie nie uciekają nam po szóstych klasach do gimnazjum prywatnego czy do Karnkowa. Będziemy zastanawiali się, co z budynkiem po gimnazjum.

– „Piątka” zostanie?

– Tak, bo to bardzo dobra szkoła. Rozmawialiśmy z panią dyrektor, analizowaliśmy sytuację. Jest to szkoła młoda, ale ma wielu laureatów, dobre wyniki. Zależało mi na zbudowaniu tam boiska i to udało się. I przy tej okazji warto jeszcze powiedzieć, że spartakiada międzyszkolna to też mój sukces, mój pomysł. Trwa od października do maja, a zwycięzcy są nagradzani wycieczką na mecz.

– Jak już jesteśmy przy sporcie, to proszę powiedzieć, jak radzi sobie Pan z basenem, naszym problematycznym, z którym na różne sposoby borykali się kolejni włodarze?

– My w ubiegłym roku zrobiliśmy remont basenu, skorzystaliśmy z dofinansowania. I od ubiegłego roku szczęśliwie problemów nie ma. Nie zdajemy sobie może czasami sprawy z tego, że to minęło już 12 lat funkcjonowania pływalni. Inwestycje to już konieczność.

– Na początku swojej kadencji zapowiedział Pan, że zrobi wszystko, by ten czas nie był stracony, bo rozpoczyna się nowa perspektywa finansowa. Czy uważa Pan, że dobrze ten czas wykorzystał, ściągnął maksymalną ilość funduszy możliwych do pozyskania?

– Nowa perspektywa tak naprawdę ruszyła dopiero w tym roku. Przez trzy lata przygotowaliśmy projekty. W trakcie budowy jest już strażnica, zakończenie planowane jest w październiku. Zresztą strażnica to nie tylko strażnica, ale też obiekt, który ma służyć naszym seniorom, emerytom, UTW. Otrzymaliśmy dofinansowanie strażnicy właśnie, ale też boiska, przedszkola. Mamy przygotowaną rewitalizację parku i kina. Podpisałem już umowę na termomodernizację szkoły nr 3, wartość tego projektu to prawie 1,7 mln złotych. Ta szkoła powstała w 1960 roku, nie była nigdy remontowana. Chcemy rozłożyć to na dwa etapy, najpierw dach i termomodernizacja na zewnątrz, a przebudowa szkoły w środku, sieci energetycznej i ciepłowniczej, zaplanowana jest na wakacje.

– Znowu wrócę do naszej rozmowy sprzed czterech lat. Wtedy podkreślał Pan, że konieczna jest dobra współpraca ze wszystkimi, dla dobra Lipna. Jak ta współpraca układa się Panu?

– Na początku, jak już mówiłem, współpraca z radą wyglądała różnie i było to trochę takie mocowanie się. Tak jak mój patron, święty Paweł, tak i ja powiedziałem w czasie mojego zaprzysiężenia, że na koniec kadencji chcę móc stwierdzić, iż w dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. I myślę, że mogę tak podsumować moją kadencję. I to nie jest tylko moja zasługa. I nie chcę wymieniać kolejno odcinków dróg wybudowanych dotychczas i tych, na które nam czasu zabrakło. Teraz wchodzi właśnie przebudowa ulicy Ogrodowej, aż do ulicy Okrzei. Moim marzeniem jest też wykopanie kolejnych stawów, obok rzeki. Drugi staw już nawet zaczęliśmy kopać. Chcę tam stworzyć miejsce rekreacji. Wiele emocji budziła na początku PUK Arena, pomysł narodził się z tego, że musieliśmy powiększyć kwaterę na składowisku, trzeba była wywieźć ziemię, a tam był teren stosowny. Urząd marszałkowski promuje innowację, a zadaszonego toru motocrossowego nie było w Polsce, my go więc przy tej okazji stworzyliśmy. I jako ciekawostkę powiem, że zgłosiła się do nas firma produkująca napoje energetyzujące, która chce kupić nazwę PUK Arena, bo to jest związane ze sportem. Chcąc rozwijać miasto, nie możemy się więc skupiać tylko na jednym obszarze. Jestem zwolennikiem różnorodnego rozwoju miasta. Zwracam uwagę i na wygląd świąteczny centrum miasta, i na wyregulowanie rzeki. To wszystko jest istotne i dla mieszkańców, i dla gości.

– Wróćmy więc do współpracy.

– Praca w samorządzie wymaga współpracy i ta jest bardzo dobra ze wszystkimi samorządami. Są sprawy, które nas łączą. Są projekty wpisane w strategię powiatu lipnowskiego, witacze zrobiliśmy wspólnie z gminą Lipno, boisko za pośrednictwem Lokalnej Grupy Działania.

– Przejdźmy więc teraz do planów. Czy znajdziemy Pana nazwisko na liście kandydatów na burmistrza Lipna w najbliższych wyborach?

– Tak. I cieszę się, że udało mi się stworzyć wspaniały zespół ludzi wspierających mnie, a są w nim wszyscy, oprócz Dariusza Kamińskiego, radni z mojego komitetu wyborczego sprzed czterech lat, czyli zostaje nas szóstka. Są to radni z doświadczeniem i oni zadeklarowali, że będą mnie wspierać. Cieszę się też, że udało mi się dokooptować do nich młodych ludzi, i to nie chodzi tylko o doświadczenie, ale i o wiek. Razem już walczyliśmy o remont muszli koncertowej, teraz o plac zabaw i udowodniliśmy, że można. Jeśli wygram te wybory, będą łączył doświadczenie z młodzieńczą fantazją, bo widać, że warto.

– Jeżeli więc jest zamiar kandydowania, to musi być i pomysł na kolejną kadencję. Czego naszemu miastu brakuje najbardziej?

– Dużo jeszcze jest do zrobienia. Uważam, że tych czterech lat nie zmarnowaliśmy, ale ten niedosyt wciąż jest. Odbyliśmy już trzy spotkania z Pomorską Strefą Ekonomiczną. Nie znamy jeszcze planów ostatecznych budowy S 10, ale według ostatnich ustaleń wynika, że przerzucona ma być ona z korytarza Lubicz-Warszawa na drugą stronę, czyli od Bobrownik, Kłokocka, chcą objąć jeszcze Płock.

– A jak z przebudową drogi krajowej 67?

– W tej chwili jest na etapie projektowania. Lipno jest trudnym miasteczkiem, bo jest wąsko zabudowane. My tę przebudowę połączymy z kanalizacją, deszczówką, czyli naszymi pracami, dlatego jesteśmy w stałym kontakcie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.

– Kiedy możemy spodziewać się startu tej inwestycji?

– Szczerze mówiąc, miała ruszyć już. Rok 2018 jest czasem projektowania, a w drugiej połowie 2019 może ruszyć, ale idzie to zawsze z ogromnymi poślizgami. Jest tak ze wszystkimi inwestycjami, są problemy z budulcem.

– A wracając do wyborów. Ile obietnic z programu wyborczego czeka jeszcze na realizację?

– Obiecywałem pozyskiwanie środków unijnych przy wsparciu działu inwestycyjnego. Zatrudniłem osobę, która odpowiada za te projekty. I tu trzeba wspomnieć o 95-procentowym dofinansowaniu zamknięcia dwóch składowisk w Lipnie, na Wyszyńskiego i na Dobrzyńskiej. Są to też projekty miękkie, kierowane choćby do szkół, podnoszące poziom kształcenia. Zapowiadałem poprawę funkcjonowania Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Nigdy to nie będzie dochodowy zakład, ale nie mamy problemów, wszystkie zobowiązania są na bieżąco regulowane, wydaje mi się, że jest dużo lepiej. 

Mówiłem o zagospodarowaniu terenu nad rzeką Mień, a jak już mówiłem jest droga do Ekologicznej. Wspieranie działań Ochotniczej Straży Pożarnej też udaje się w formie choćby budowy strażnicy. 

A więc z sześciu punktów w tym dziale programu wyborczego mamy zrobione prawie wszystko. W dziale oświata zapowiadałem utrzymanie stypendiów dla zdolnych uczniów, spartakiadę, doposażenie szkół w tablice interaktywne, utworzenie klas profilowanych. To wszystko jest, teraz będziemy tworzyć klasy profilowane w podstawówkach. Stworzyliśmy siłownię zewnętrzną przy szkole nr 3 oraz inne siłownie wspólnie ze Spółdzielnią Mieszkaniową. Zapowiadałem przywrócenie właściwej funkcji MCK i tu udało mi się wszelkie przepychanki wyciszyć. Utrzymaliśmy Dni Lipna z gwiazdami i publicznością tak jak w tym roku dziesięciotysięczną, jasełka. Wspieramy organizacje pozarządowe, dobre relacje mamy z seniorami, emerytami, UTW. Wożę swoich emerytów do Mokowa i tu już mam pomysł na kolejną kadencję. Jest teraz zamknięte przedszkole w łączniku, bo stworzyliśmy Zespół Przedszkoli, a my mamy złożony już projekt na Dzienny Pobyt Seniorów. To jest to samo, co realizuje Mokowo. Zapotrzebowanie jest bardzo dużo. Zajęcia u nas będą trwały cały dzień, będą trzy posiłki, raz w miesiącu fryzjer i kosmetyczka, a do tego wycieczki. Środki na to pochodzą z budżetu województwa. Ale to nie wszystko. Oprócz dziennego, chcę zbudować od podstaw całodobowy dom dla seniorów. Po przedszkolu w łączniku będę miał dzienny dom, a w ciągu nad rzeką, naprzeciwko stawów całodobowy. Mamy już budżet obywatelski, segregację, będziemy rozbudowywać ciepłociąg, będziemy pośredniczyć w pozyskiwaniu kredytów na ekologiczne ogrzewanie. Jestem już więc wpisany w programy rządowe, a w niektórych punktach jestem już nawet trochę wcześniej. Marzenia i wizja to dwie ważne rzeczy. Ja je mam, na realizację potrzebuję jeszcze trochę czasu.

– A jak z mieszkaniami socjalnymi?

– Pobudowaliśmy jeden budynek ośmiorodzinny dwa lata temu, a teraz podpisałem umowę z Bankiem Gospodarki Krajowej na dofinansowanie kolejnego, tez na ulicy Komunalnej. Będzie to budynek ośmio lub dziesięciorodzinny, ale mieszkania będą tu większe, bo trudno rodzinę pięcioosobową zakwaterować w maleńkim mieszkaniu.

– Czy w Lipnie żyję się bezpiecznie? Jak Pan uważa?

– Rozbudowaliśmy system monitoringu i nadal jeszcze rozbudowujemy. Mamy już pełen monitoring we wszystkich szkołach oraz poprawioną, cyfrową jakość na placu Dekerta, na osiedlu Korczaka, na osiedlu Reymonta. Dofinansowujemy też dodatkowe patrole policji, przekazujemy na to 30 tysięcy złotych rocznie.

– Dziękuję za rozmowę.

– Dziękuję.
 

Tekst i fot. Lidia Jagielska

Reklama

Wciąż czuję niedosyt - rozmowa z Pawłem Banasikiem, burmistrzem Lipna komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

_

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie - Zapraszamy!


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lipno-cli.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Wydawnictwo Promocji Regionu Sp. z o.o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"