:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  10°C pochmurno z przejaśnieniami

Świetlica ważniejsza od życia?

Państwo Elżbieta i Paweł Turant przeżywają prawdziwy dramat. Ich dom na skarpie wiślanej przy ul. Rybaki 3 dosłownie się wali. Poszukiwania lokalu zastępczego były przed kilkoma dniami wyjątkowo burzliwe i podzieliły lokalną społeczność

Państwo Turant mieszkali z synem na posesji, którą kupili w latach 90-tych. Mieszkali, bo z malowniczego terenu na skarpie wiślanej musieli się wyprowadzić po decyzji nadzoru budowlanego z 25 maja. Ich dom dosłownie pęka i się wali, dlatego przebywanie w nim groziło utratą zdrowia, a nawet życia. Wokół posesji widać wiele głębokich szczelin w ziemi, zawalone pomieszczenie gospodarcze i zdegradowane ogrodzenie. Ściany samego domu są popękane, szczeliny aż nadto widoczne. Dlatego też mieszkańcy Dobrzynia musieli się w ubiegłym tygodniu wyprowadzić w trybie natychmiastowym.

Burmistrz zaproponował lokal

Oboje nie są zamożni, nie pracują. Na dodatek pan Paweł choruje. Dlatego ich sytuacja materialna nie pozwalała na szybkie wynajęcie mieszkania zastępczego. Nie miał też kto ich przygarnąć. Naturalne było więc, że po pomoc poszli do urzędu miasta i gminy w Dobrzyniu nad Wisłą. Sprawą szybko zajęli się urzędnicy, a burmistrz Jacek Waśko zaproponował, by Turantowie tymczasowo zamieszkali w świetlicy wiejskiej w Zbyszewie. Dlaczego akurat tam? Bo to mienie gminne, bo obiekt ma warunki mieszkaniowe, bo w jego części - którą wykupił na własność - od lat żyje mieszkaniec wsi.

Zarządzono szybkie zebranie z zainteresowanymi i m. in. sołtysem Zbyszewa Pawłem Dzierżanowskim. Początkowo miało być porozumienie, a Turantowie przystali na propozycję gminy. Jednak niedługo potem mieszkańcy Zbyszewa bardzo ostro zaprotestowali. Na ręce burmistrza złożyli list poparty 63 podpisami.

Nie chcą żadnych lokatorów

– Mieszkańcy sołectwa Zbyszewo zdecydowanie sprzeciwiają się umieszczeniu jakichkolwiek lokatorów w świetlicy wiejskiej w miejscowości Zbyszewo. Świetlica w naszej miejscowości to jedyny punkt spotkań i nawiązywania kontaktów mieszkańców wsi. Tutaj również dzieci i młodzież organizują turnieje piłkarskie i w tenisa stołowego. W każdym roku odbywają się pikniki rodzinne i imprezy z okazji Dnia Dziecka. Świetlica ze środków sołeckich co roku jest remontowana i doposażana. Zabieranie nam jedynego miejsca do spotkań i integracji uważamy za krzywdzące – napisali w liście do burmistrza.

Nie oddali kluczy

Sprawa niemal natychmiast stanęła dosłownie na ostrzu noża. 

W środę rano państwo Turant mieli się przeprowadzić do świetlicy. Pojazdu urzędowego użyczył im burmistrz Jacek Waśko. Ale w Zbyszewie zamiast kluczy do lokalu zastali... tłum wzburzonych mieszkańców, którzy nie pozwolili na przeprowadzkę. Trzeba było wezwać policję. Porządku pilnowały załogi dwóch radiowozów.

Pojechaliśmy tam i my. Nastroje były bardzo gorące. Ludzie utrzymywali, że nie zgodzą się na odbieranie im świetlicy. Choć świetlica nie jest ich własnością, a mieniem gminnym, to powoływali się na umowę użyczenia na czas nieokreślony. Na wieść, że burmistrz chcę tę umowę wypowiedzieć, zareagowali wręcz alergicznie.

Rozumiemy, ale nie oddamy

– My rozumiemy tych ludzi, sami na pewno chcielibyśmy pomóc, ale świetlicy nie oddamy. To nasze jedyne miejsce spotkań. Remontujemy ją za nasze sołeckie pieniądze. Wszystko robimy sami, a teraz burmistrz nawet nie pyta nas o zdanie, tylko podejmuje decyzje. Tak nie można, nie zgadzamy się na to – mówili zgodnie i zdecydowanie mieszkańcy Zbyszewa.

Grupa około 50 osób nie dała się przekonać, że byłoby to rozwiązanie tymczasowe, że ludzie znaleźli się bez dachu nad głową. Sugerowali, by umieścić ich w hotelu w Dobrzyńskim Centrum Sportu i Turystyki, a jeśli nie stać ich na płacenie za pokój, by samorząd zwolnił ich z opłat. Państwo Turant w rozmowie z nami przyznali, że nie wiedzieli już co robić.

– Z jednej strony nie mamy gdzie się podziać. Do domu nie wrócimy, bo nie mamy takiej możliwości po decyzji nadzoru budowlanego. Mieliśmy zamieszkać w Zbyszewie, ale przecież nie chcemy być teraz solą w oku miejscowych – mówili nam Elżbieta i Paweł Turant.

Znaleźli mieszkanie na własną rękę

Sytuacja w środę się nie zmieniła. W związku z tym, że mieszkańcy Zbyszewa nie ustąpili, burmistrz umieścił Turantów w DCSiT, zapewniając jednocześnie, aby nie martwili się opłatami. Taka sytuacja trwała kilka dni. My ponownie odwiedziliśmy panią Elżbietę i pana Pawła w poniedziałek. Już wtedy było światełko w tunelu, bo zgłosiła się osoba prywatna, oferująca mieszkanie. Dobre wieści dotarły do redakcji CLI we wtorkowe popołudnie, tuż przed zamknięciem wydania.

– Dogadaliśmy się. Podpiszemy umowę i zamieszkamy na terenie Dobrzynia w lokalu prywatnej osoby. Wystarczy, że zrobimy drobne remonty, będziemy się mieszkaniem opiekować, a nie będzie trzeba płacić odstępnego. Na dodatek urząd zaproponował pracę mi i mojej żonie. To dla nas kolejna dobra informacja. Dziękujemy – mówi Paweł Turant.

Doraźnej pomocy finansowej mieszkańcom walącego się domu udzielił Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Dobrzyniu nad Wisłą, choć wiadomo, że potrzeby państwa Turant są o wiele większe. Jak sami przyznają, najważniejsze że mają już dach nad głową.
 

Tekst i fot. (ak)

Świetlica ważniejsza od życia? komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-06-13 18:54:04

    http://pooczach.pl/2018/06/12/zbyszewo-gm-dobrzyn-n-w-nie-jestem-lokatorem/

  • DOBRZYNIANKA - niezalogowany 2018-06-13 21:29:53

    Pan Pawel chory????? Dobre non stop pod milá prosi 2 zĺ na piwo I przepraszam nie chce pracowac , nygus cale žycie

  • Gość 11 - niezalogowany 2018-06-13 21:58:51

    Hmmm ciekawe burmistrz chciał dobrze ale jak zawsze zawiść ludzi idzie pełną parą. Ciekawe jak by "wam zabrakło dachu nad głową to gdzie byście poszli . Normalnie masakra

  • Gość - niezalogowany 2018-06-13 22:07:45

    Łatwo wszystkich oczerniać,nie znacie cudzego losu,nie wiecie przez ile ten człowiek w życiu przeszedł, życzę tym zawistnym ludziom z osobna aby dożyli takiej biedy żeby musieli prosić i się wstydzić.Ludzie wystarczy trochę empatii.To że ktoś nie ma nie znaczy że jest gorszy.Opamietajcie się ludzie.

  • Gość - niezalogowany 2018-06-13 23:33:03

    Jakoś nie widzę tych szczelin w ziemi. Widać tylko stara zaniedbana chalupe. Dziwne taki piękny widok a tak zaniedbać dom.....

  • Gość - niezalogowany 2018-06-14 09:30:16

    Taka prężna, prestiżowa gmina nie ma mieszkań socjalnych?

  • Gość - niezalogowany 2018-06-14 09:48:56

    Szkoda tylko, że burmistrz opiekuje tak troskliwie osobami bezrobotnymi, które nawet nie potrafiły zadbać o swój własny kąt. Nie jest usprawiedliwieniem brak pracy w gminie, gdyż mnóstwo pracy jest na każdym kroku od zbiorów po różnego rodzaju zatrudnienie w usługach. Czyste lenistwo, niedbalstwo i brak jakiegokolwiek pojęcia o prowadzeniu przyzwoitego życia jest najbardziej opłacalne. Po co moja sąsiadka samowychowująca dzieci pracuje na 3 zmiany z dwojką dzieci, po co dba o swój dom,stara się jak może, myli noc z dniem z przepracowania? Skoro darmowy byt jest zapewniony totalnemu marginesowi. Pozdrawiam Burmistrza!

  • TyjJa - niezalogowany 2018-06-14 15:43:02

    Każdemu trzeba pomóc w takiej sytuacji ale prawda jest że Ci państwo do pracy się nie garną

  • Aga - niezalogowany 2018-06-14 21:50:18

    Ja naprawdę współczuje tym ludziom. Ale znam osoby które naprawdę są ciężko chore wręcz "kalecy" przepraszam za wyrażenie i potrafią znaleźć pracę, dobrze funkcjonować i zająć się swoimi wydatkami. Owszem jeśli ktoś ciągle pije i czeka tylko na to jak samo z nieba spadnie- to już nie te czasy proszę Państwa. Dla chcącego nic trudnego. Czas zabrać się w koncu do pracy.!!!

  • Gość 112 - niezalogowany 2018-06-15 21:48:51

    Do Pana który nie widzi szpar tylko zaniedbane chapupczysko to się Pan myli niech Pan albo Pani wejdzie na podwórko i do tego domu i jeszcze najlepiej w dzień a nie po nocy jak złodziej się Pan albo Pani wkrada nikt głupi nie jest. Jeszcze Państwo co nie którzy nie tak wypisują takie głupoty to niech troszkę pomyślą

  • Gość 112 - niezalogowany 2018-06-15 21:52:12

    Do Pana który nie widzi szpar tylko zaniedbane chapupczysko to się Pan myli niech Pan albo Pani wejdzie na podwórko i do tego domu i jeszcze najlepiej w dzień a nie po nocy jak złodziej się Pan albo Pani wkrada nikt głupi nie jest. Jeszcze Państwo co nie którzy nie tak wypisują takie głupoty to niech troszkę pomyślą co piszą pozdrawiam

Dodajesz jako: Zaloguj się