:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Radni rażąco naruszyli prawo

Rada miejska, Radni rażąco naruszyli prawo - zdjęcie, fotografia
Gazeta CLI 24/09/2019 09:33

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy 21 sierpnia stwierdził nieważność uchwały pozbawiającej mandatu radnego Wojciecha Budzyńskiego. W minionym tygodniu otrzymaliśmy wnikliwe uzasadnienie przyczyn tego mocno nieprzychylnego dla skępskiej rady miejskiej działającej pod kierownictwem Janusza Kozłowskiego nieprawomocnego postanowienia sądu.

– Wyrokiem z dnia 21 sierpnia WSA w Bydgoszczy, po rozpoznaniu sprawy ze skargi Wojciecha Budzyńskiego na uchwałę Rady Miasta w Skępem z 18 czerwca w przedmiocie uchylenia mandatu radnego stwierdził nieważność zaskarżonej uchwały – wyjaśnia nam przewodnicząca Wydziału Informacji Sądowej sędzia WSA w Bydgoszczy Teresa Liwacz.

Uzasadnienie tej decyzji sądu, unieważniającej w całości przyjętą uchwałę o pozbawieniu radnego Budzyńskiego rajcowskiego mandatu (o której szeroko informowaliśmy w CLI – przyp. red.), jest dla skępskiej rady druzgocące. Sędziowie wnikliwie i fachowo widać, jak to w sądzie bywa, przeanalizowali wszystkie kroki czynione przez rajców, a głównie ich przewodniczącego Janusza Kozłowskiego, i pozostałych uczestników procesu uchwałodawczego, i znaleźli mnóstwo uchybień.

Rażąco naruszone prawo?

– Konsekwencją uchybień jest stwierdzenie nieważności zaskarżonej uchwały w całości – wyjaśnia skład orzekający bydgoskiego WSA. – Stwierdzone wady wskazują, że zaskarżona uchwała w sposób nie tylko istotny, lecz kwalifikowany jako rażący narusza prawo przez błędną wykładnię i zastosowanie oraz przez nieustalenie stanu faktycznego w sprawie i naruszenie gwarancji proceduralnych przysługujących skarżącemu radnemu.

Mamy więc, ani mniej, ani więcej, sądowe stwierdzenie rażącego naruszenia prawa (co należy podkreślić – red.) przez Radę Miasta w Skępem w tym przypadku. Po takim stwierdzeniu i uchyleniu uchwały w całości sięgamy po kolejne wyjaśnienia sędziów, bo sprawa jest bardziej poważna, niż wydawać się nam mogło. Rada miasta to przecież nie tylko rajcy, ale i ich przewodniczący dowodzący pracami gremium i obsługa, także prawna. Gremium więc fachowe, odpowiedzialne, dysponujące wachlarzem specjalistów.

Nie ustalili, że radny nie mieszka w Skępem?

– Organ (Rada Miasta w Skępem – red.) miał obowiązek przeprowadzić z urzędu dokładną i pełną analizę całokształtu okoliczności mających na celu ustalenie, czy rzeczywiście doszło do zmiany przez skarżącego (radnego Budzyńskiego – red.) stałego miejsca zamieszkania, a zatem ewentualnej utraty przez radnego prawa wybieralności, w tym w szczególności rozważyć i ocenić dowody przedstawione przez skarżącego oraz okoliczności, na podstawie których doszło do umieszczenia skarżącego w rejestrze wyborców gminy Skępe – uzasadnia skład sędziowski rozpoznający, przypomnijmy, w składzie trzyososobowym sędziów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego pod przewodnictwem Joanny Janiszewskiej-Ziołek. – Bez jednoznacznego wyjaśnienia stanu faktycznego wydanie uchwały było zatem przedwczesne wobec nieustalenia przez organ konstytutywnej okoliczności decydującej o posiadaniu czynnego i biernego prawa wyborczego przez skarżącego, czyli jego konkretnego stałego miejsca zamieszkania w danym okresie.

Okazuje się więc na podstawie ustaleń sądu, choć wydaje się nieprawdopodobne, że skępscy radni nie ustalili należycie, że Wojciech Budzyński nie mieszka rzeczywiście w Skępem, a uchwałę podjęli. A przecież w takim przeświadczeniu byli wszyscy, także rodzina radnego, która również do naszego artykułu zgłaszała polemiki z argumentami stojącymi za uchwałą skępskiej rady. Sąd odpowiada nam na to niedowierzanie:

– Organ (Rada Miasta w Skępem – red.) nie poczynił ustaleń dotyczących miejsca zamieszkania skarżącego, w szczególności nie odniósł się w uzasadnieniu dostatecznie do jego twierdzeń oraz przedstawionych dowodów – uzasadnia WSA. – Takie postępowanie wynikało z przyjętego w zaskarżonej uchwale poglądu prawnego sprowadzającego się do ograniczenia postępowania, do analizy treści oświadczeń majątkowych i zeznania PIT, negacji twierdzenia o omyłkowym wpisaniu adresu zamieszkania oraz błędnym założeniu, braku możliwości przedłożenia przez skarżącego jakichkolwiek dowodów mogących podważyć przyjętą przez organ tezę. W przypadku sporności lub niejednoznaczności stanu faktycznego, tak jak w niniejszej sprawie, oznaczało to konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, poczynienia jednoznacznych ustaleń i dokonania wszechstronnej oceny zgromadzonych dowodów, a następnie odzwierciedlenie tych operacji w uzasadnieniu uchwały.

Spieszyli się za bardzo?

Sędziowie WSA nie tylko jednak zauważyli, że skępska rada "nie poczyniła ustaleń dotyczących miejsca zamieszkania" Wojciecha Budzyńskiego, któremu odebrano uchwałą mandat rajcowski z powodu... innego miejsca zamieszkania właśnie, ale też nie znaleźli w uzasadnieniu uchwały RM w Skępem "przesłanek tak pośpiesznego działania".

– Zastosowanie dla nagłego wprowadzenia do porządku obrad sesji rady miejskiej 18 czerwca jako dodatkowego punktu uchwały w sprawie wygaśnięcia mandatu skarżącego, w istocie stanowiło naruszenie gwarancji i celów, jakim służą przepisy (szczegółowo przywoływane przez WSA – red.), jak również artykuł statutu miasta i gminy Skępe – uzasadnia sąd. – Zasadnie skarżący zarzucił organowi gminy, że istotnie nie umożliwiono mu obrony jego praw, w tym możliwości zgromadzenia i przedstawienia dowodów, nie przeprowadzono właściwego dogłębnego postępowania wyjaśniającego, co do zarzucanej mu utraty prawa wybieralności według przepisów kodeksu wyborczego.

W ocenie sądu, szczegółowa analiza akt sprawy i dokonana na tej podstawie rekonstrukcja pośpiesznego ciągu zdarzeń inicjowanych przez radę niewątpliwie potwierdziła zasadność zarzutów skargi wniesionej do WSA przez Budzyńskiego.

– Wskazuje bowiem na świadome i celowe inicjowanie działań mających jedynie pozorować prowadzenie postępowania wyjaśniającego i zachowanie wymogów praworządnego działania organów władzy publicznej – uzasadnia sąd. – W okolicznościach niniejszej sprawy nie sposób zgodzić się z twierdzeniem rady miejskiej wyrażonym w uchwale i odpowiedzi na skargę w tym względzie, bowiem skarżona uchwała została podjęta przedwcześnie, bez uprzedniego przeprowadzenia wszechstronnego postępowania wyjaśniającego, gromadzenia i oceny wszelkich dowodów, w sposób pozbawiający skarżącego (Wojciecha Budzyńskiego – red.)faktycznej możliwości obrony praw podmiotowych, składania wniosków dowodowych i swobodnej, niewymuszonej nagłym działaniem przewodniczącego rady miejskiej (to Janusz Kozłowski – red.), a następnie burmistrza (to Piotr Wojciechowski – red.) wypowiedzi. Z tych powodów nie można zaakceptować stanowiska organu (Rady Miejskiej w Skępem – red.), że umożliwił on radnemu złożenie wyjaśnień przed podjęciem uchwały o wygaśnięciu mandatu uzyskanego w powszechnych wyborach. Ze wskazanych powodów sąd uznaje za rażąco naruszające przepisy procedury umożliwiającej wygaszenie mandatu radnego w przypadku utraty prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów, podjęcie uchwały przez radę gminy w sytuacji, gdy od ujawnienia wobec tegoż radnego i innych radnych powziętych wątpliwości co do miejsca stałego zamieszkania, a w konsekwencji prawa wybieralności – nie upłynęły 24 godziny.

Przewodniczący nie wezwał mieszkańców?

WSA szeroko informuje o standardach, przepisach, analizuje krok po kroku zachowanie Janusza Kozłowskiego jako szefa rady miejskiej, skupiając się także na piśmie od mieszkańców odczytanym przez Kozłowskiego na sesji (informowaliśmy o tym na naszych łamach – red.). Chodzi o pismo kilkorga skępian, którzy informowali w nim w czerwcu tego roku właśnie, że radny Budzyński w Skępem nie mieszka.

– Skoro pismo to do przewodniczącego (Janusza Kozłowskiego – red.) wpłynęło 11 czerwca to nie było żadnych przeszkód, aby sprawa ta została ujęta w porządku obrad wspólnego posiedzenia komisji, a tym bardziej, aby wezwać wnoszących tak poważne zarzuty na posiedzenie tej komisji i przesłuchać na okoliczność kwestionowania stałego miejsca zamieszkania radnego na terenie tej gminy – wylicza sąd. – Podkreślenia wymaga, że radny nie zgodził się z zarzutem. Podkreślał, że zamieszkuje w Skępem u swoich teściów, którymi się opiekuje, w oświadczeniach majątkowych omyłkowo wskazał uprzedni adres zamieszkania. Zgłosił zamiar sprostowania treści oświadczeń majątkowych w spornym zakresie oraz wyjaśnienie wątpliwości co do swego miejsca zamieszkania. Organ (rada miejska) nie przewidział jednak żadnej możliwości ani wyznaczenia radnemu czasu dla podjęcia jakichkolwiek działań, przedstawienia dowodów celem wyjaśnienia tej istotnej wątpliwości. W ocenie sądu, działając w takim trybie, organy gminy dopuściły się istotnych zaniedbań, procedując w sposób niedający się zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym, wyciągając pochopnie, nierzetelnie, nie odpowiadające stanowi faktycznemu wnioski.

Przestroga dla wszystkich

Ktoś mądry powiedział: "z wyrokami się nie dyskutuje, wyroków się nie komentuje". I my tej mądrości życiowej dochowamy, bo w tej sytuacji, to chyba najlepsze rozwiązanie. Tu już nie ma co dołożyć.

Wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Mamy głęboką nadzieję, że słowa sędziów głęboko wezmą sobie do serc wszyscy samorządowcy, ale szczególnie skępscy, i będą działać rozważniej, by nie zbierać takich niepochlebnych not od wykwalifikowanych organów naszego państwa.

Do sprawy wrócimy.

Lidia Jagielska, fot. ilustracyjne

Reklama

Radni rażąco naruszyli prawo komentarze opinie

  • gość 2019-09-24 09:58:49

    Dziad kłamie że mieszka w skępem.

  • Gość - niezalogowany 2019-09-24 19:13:36

    Prawda i rzeczywistość jest taka, że ten pan radny nie mieszka w naszym mieście.

Dodajesz jako: |
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lipno-cli.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"