:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  12°C całkowite zachmurzenie

Radni przeciwko rozwojowi?

Polityka, Radni przeciwko rozwojowi - zdjęcie, fotografia

Władze miasta i gminy mają konkretny plan inwestycyjny. Dzięki niemu Dobrzyń i okolice mają się rozwijać. Na to potrzeba pieniędzy i choć są też pomysły jak po nie sięgać, to trudno będzie je wprowadzać w życie.

Najważniejszym punktem ostatniej sesji rady miasta było przedstawienie i przyjęcie „Programu finansowania rozwoju Miasta i Gminy Dobrzyń nad Wisłą”. Najpierw zgromadzeni obejrzeli prezentację i wysłuchali informacji przedstawionych przez Aleksandrę Hochenzy z poznańskiej firmy doradczej Curulis. Mowa była w niej o pieniądzach. Przedstawione zostały pomysły na sfinansowanie przyszłych inwestycji oraz kondycja finansowa gminy. – Państwa gmina ma zdolność inwestycyjną i kredytową. Ten program do niczego gminy nie zobowiązuje, a jedynie pokazuje możliwości finansowania inwestycji, czyli rozwoju – przekonywała Hochenzy.

Ale pojawiły się „ale”

Choć prezentacja wywarła na wszystkich wrażenie, to jednak szybko pojawiły się wątpliwości. – Czy przyjęcie tego programu nie zobowiąże nas do ustalania wysokich stawek podatków? Co jeśli nie uda się wykonać zobowiązań? Co jeśli na rolników spadną klęski żywiołowe? – pytał radny Grzegorz Raszkiewicz.

– Rosną płace, na samorządy nakłada się coraz więcej zadań, a więc one muszą zwiększać dochody własne. Stawki podatków należy aktualizować. Nikt nie mówi o ustalaniu najwyższych progów – odpowiedziała referująca.

Nie stać nas...

Troskę o gminne finanse wyraził także radny powiatowy Karol Kwiatkowski. Jego zdaniem samorządu nie stać na ambitne inwestycje, a skupić należy się na dwóch podstawowych zadaniach. – Jeśli zwiększycie podatki np. od środków transportu, przedsiębiorcy uciekną do innych gmin. Ku temu zmierza taka polityka. Chodzi o to, żeby nie obciążać zbytnio mieszkańców. Z czego gmina chce realizować te wszystkie inwestycje? Patrząc realnie, stać nas jedynie na wodę i oczyszczalnie ścieków – mówi Kwiatkowski.

– Jaką mamy gwarancję, że pozyskamy miliony dofinansowań? Lepiej postawić na priorytety. Nie musimy przyjmować tego programu – dodała radna Jadwiga Grudzińska.

Proszę nie straszyć

Mimo że podział w dobrzyńskiej radzie jest wyraźny, to takie nastawienie opozycyjnej większości może jednak dziwić. W ubiegłym roku rada przyjęła Wieloletnią Prognozę Finansową, zatem program finansowania zakładanych w niej inwestycji powinien być logicznym przedłużeniem tych planów. – Opracowanie jakie ujrzeliśmy, zostało przygotowane na podstawie dochodów z lat poprzednich w naszej gminie. Nie wzięło się z kosmosu. Po co straszyć mieszkańców podatkami. Mamy niskie stawki, a korekty trzeba robić, żeby nie było dysproporcji. Dokładamy do gospodarki wodno-ściekowej, bo są zaniedbania z przeszłości. Ale jak widać, po gorszych minionych latach teraz stać nas na inwestycje. Proszę więc nie mówić pod publikę i nie straszyć ludzi – odbija piłeczkę radny Jerzy Wasiołek.

Będziemy się rozwijać

– Zastrzeżenia, że toniemy w długach, to zwykłe plotki i bzdury. Opracowanie wyraźnie pokazuje możliwe źródła finansowania i dowodzi, że gmina jest w dobrej sytuacji. Jeśli chcemy inwestować, musimy to sfinansować. Mamy ambitny plan i będziemy się rozwijać. Widzimy dowody na to, że możemy zaciągać zobowiązania i je obsłużyć bez ryzyka dla bieżącego funkcjonowania – przekonuje burmistrz Jacek Waśko.

Jednak veto

Choć przyjęcie bądź odrzucenie programu nie miałoby wymiernych skutków, to radni większości postawili na swoim. Siedmioro było przeciw, dwóch się wstrzymało, czwórka poparła projekt uchwały. Tym samym „Program finansowania rozwoju Miasta i Gminy Dobrzyń nad Wisłą” został odrzucony. Obecnie nie skutkuje to niczym. Pokazuje za to, że podział w dobrzyńskim samorządzie pozostaje bardzo wyraźny. To z kolei znak, że każda kolejna, istotna decyzja będzie bardzo, bardzo trudna.

Tekst i fot. (ak)

Zastrzeżenia do planu rozwoju ma m.in. radny powiatowy Karol Kwiatkowski. Na zdj. w środku razem ze starostą Krzysztofem Baranowskim (z prawej) i szefem PZTP Andrzejem Wasielewskim (z lewej)

dobrzyń - komentarze opinie

  • gość 2017-09-28 13:39:36

    NAJLEPIEJ DOBRZYŃ N/W DOPROWADZIĆ DO ŚREDNIOWIECZA

Dodajesz jako: Zaloguj się