:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Stowarzyszenia i organizacje, dała ukojenie - zdjęcie, fotografia
Gazeta CLI 08/04/2019 08:00

W minioną sobotę członkowie lipnowskiego koła Polskiego Związku Niewidomych uczestniczyli w spotkaniu z terapeutami fundacji Werwa Team. Głównym punktem programu była prezentacja robota terapeutycznego, czyli foki Paro

– Korzystając z zaproszenia Krzysztofa Suchockiego, gościmy dzisiaj z foką Paro w PZN w Lipnie – mówią Monika Kamińska i Ewa Madej z fundacji Werwa Team. – Uczestnicy spotkania mają okazję osobiście spróbować terapii. Spotkanie z foką wyzwala w niewidomych dużo pozytywnych emocji. Na tym bowiem polega terapia Paro. Łagodne dotykanie, głaskanie i masaż stymuluje wydzielanie endorfin, czyli naturalnych substancji przeciwbólowych. Pobudza funkcje odpornościowe organizmu i obniża poziom kortyzolu i noradrenaliny, czyli hormonów stresu. Kontakt z Paro łagodzi napięcia emocjonalne, stres i sprawia radość. Podstawowym środkiem oddziaływania terapeutycznego jest rozmowa z drugim człowiekiem, zachęcanie do budowania zaangażowania i wyrażania swoich uczuć, łagodzenie poczucia samotności. Dzisiaj w Lipnie z pewnością każdy uczestnik spotkania czuje dobry wpływ Paro i może przyjemnie spędzić z naszą terapeutką kilka radosnych chwil. Mamy oczywiście nadzieję, że spotkamy się ponownie wkrótce.
Niewidomi i niedowidzący spotkali się z prezesem fundacji Wiolettą Borowicz, sekretarzem fundacji Moniką Kamińską, terapeutką i wiceprezesem Ewą Madej oraz Mirosławem Nawrotkiem z rady fundacji. Głównym jednak terapeutą tego dnia dla naszych niepełnosprawnych wzrokowo była foka, czyli robot terapeutyczny o niezwykłych właściwościach. Terapeuci opowiedzieli, czym zajmuje się fundacja i jakie zastosowanie ma foka.

Fundacja Werwa Team to organizacja działająca na rzecz dzieci, aktywizująca osoby starsze i niepełnosprawne, organizuje wszelką pomoc potrzebującym, a także zajmuje się prowadzeniem terapii polisensorycznej z udziałem robota terapeutycznego Paro oraz promowaniem idei wolontariatu. Bo od wolontariatu wszystko w Werwie zaczęło się. Obecnie fundacja współpracuje także z artystą plastykiem Jackiem Kamińskim.

– Organizujemy akcje charytatywne, koncerty, zbiórki publiczne – wymieniają terapeutki. – Głównie jednak prowadzimy zajęcia terapeutyczne w szkołach, przedszkolach, domach pomocy społecznej, placówkach opiekuńczych, zajęcia pozalekcyjne, zajęcia plastyczne. Zachęcamy do współpracy z nami, do korzystania z terapii foką. To nie jest maskotka. Terapia ta jest przeznaczona dla niewidomych, autystyków, dla dzieci i dorosłych, bo ona pozwala wyciszyć się. Skonstruowana została z myślą o osobie w depresji, a więc jest doskonałym terapeutą dla osób z depresjami i chorobami tego typu. Relaksuje, odpręża, wycisza, motywuje do działania. Foka doskonale sprawdza się u dzieci z problemami agresji.

Paro to terapeutyczny robot osobisty japońskiej produkcji wyglądający jak foka, pełni rolę zwierzęcia domowego w miejscach, gdzie ich przebywanie jest zabronione lub zwyczajnie utrudnione czy niemożliwe, w szpitalach oraz domach starców, przedszkolach, domach opieki, placówkach opiekuńczych. Ma własny charakter, który zmienia się w zależności od tego, jak się go traktuje. Japońscy inżynierowie projektowali go 12 lat.

– Fokę osoba chora traktuje we właściwy sobie sposób, głaszczą, mówią do niej, przytulają – wyjaśniają terapeutki Werwy Team. – Robot jest bardzo drogi i dlatego zakup jego indywidualnie jest praktycznie niemożliwy i dlatego nasze wizyty terapeutyczne z foką są tak ważne i pożądane. Każdy, kto potrzebuje takiej pomocy, może skontaktować się z nami. Swoją siedzibę mamy w Czernikowie, a kontaktować można się za pośrednictwem facebooka. Foka zachwyca i zainteresowanie nią jest ogromne. Foka nie wywołuje skrajnych, negatywnych emocji, złych skojarzeń.

Paro to biała foka o ciemnych oczach. Kiedy położy się rękę na niej, dotknie, przytuli, ta porusza się i piszczy. Jest japońskim wynalazkiem stosowanym na całym świecie. Ma 57 cm i waży 2,7 kg. Jest równie biała i włochata jak foka kanadyjska, która była jej pierwowzorem. Paro jest jednak znacznie czystsza i bardziej cierpliwa. Posiada sierść o właściwościach antybakteryjnych i pozytywnie przeszła test głaskania, który polegał on na sprawdzeniu trwałości i niezawodności czujników umieszczonych w foce poprzez ich stymulację sto tysięcy razy.

Jeden z egzemplarzy robota Paro trafił do działu przyszłości w National Museum of Emerging Science and Innovation w Tokio. Wszystkie zgromadzone tam roboty mają za zadanie służyć człowiekowi – ratować go, zabawiać lub pomagać. Paro jest jednak inny, bo to maszyna służąca do okazywania uczuć, a nawet coś więcej – maszyna posiadająca uczucia, jak zapewniają jej producenci. Foka jest zadowolona, gdy się ją głaszcze, a zła, gdy się ją bije. „Komunikacja z robotem ku pokrzepieniu serc” – głosi hasło promujące robota terapeutycznego. Kiedy ktoś do niego mówi, Paro odwraca łeb w stronę, z której dobiega głos. Kiedy zakryje mu się pysk, zamyka oczy. Podobno pamięta także, jak się nazywa, a jego wąsy są szczególnie wrażliwe na dotyk.

Twórca robota, Takanori Shibata, wybrał formę foki z uwagi na to, że człowiek niezbyt dokładnie zna to zwierzę. Paro ma relaksować i jednocześnie pobudzać, nie śliniąc się i nie wydając nieprzyjemnego zapachu. Jak wykazują badania, te sztuczne zwierzęta pozytywnie oddziałują na psychikę osób starszych. Sprawiają, że seniorzy są bardziej odporni na stres. Jeden pluszowy robot wraz z serwisem i trzyletnią gwarancją kosztuje 420 tysięcy jenów, czyli około 3 tysięcy euro. Gdy Paro trafia do serwisu, jest czyszczony specjalnym preparatem, a program komputerowy sprawdza działanie jego wszystkich funkcji. Podczas procesu produkcyjnego każda foka zostaje wyposażone w taki sam charakter. Jednak charakter niektórych robotów z czasem się psuje, np. gdy często bije się je po głowie. Paro reaguje na bicie krótkim, przeraźliwym skowytem. Z uwagi na fakt, że ciągłe leżenie na grzbiecie aktywuje długotrwałą pamięć robota, może dojść potem do sytuacji, że foka mająca za sobą traumatyczne przeżycia będzie nieprzyjemnie piszczeć także podczas głaskania.

– Gdy pozytywnie odpowiedziałem na propozycję wizyty foki u naszych niepełnosprawnych, zastanawiałem się, czy to dobra decyzja, ale dzisiaj, kiedy od godziny obserwuję reakcje na terapię, już wątpliwości nie mam żadnych – mówi prezes lipnowskiego koła PZN Krzysztof Suchocki. – Ludzie wyciszają się, są szczęśliwi, spokojni, pochłonięci tym robotem. Bardzo cieszę się, że z takiej formy terapii mogli skorzystać nasi niewidomi i niedowidzący. Dla nas wszelkie formy wsparcia, terapii są niezwykle potrzebne, bo nie zawsze jest wspaniale. Moim zadaniem jest zapewnienie członkom związku jak najlepszej oferty i robię wszystko, żeby taką mieli. Z tego miejsca już zapraszam na wspólne świętowanie z naszymi niepełnosprawnymi dnia mamy, taty, dziecka. Zadbamy, by nikt nie czuł się sam i każdy otrzymał życzenia i prezenty. Będzie wielka niespodzianka od dzieci ze szkoły nr 2 w Lipnie, które doskonale nas rozumieją i dla nas ślicznie występują, sprawiając niezwykłe prezenty dla członków związku niewidomych. A to wszystko odbędzie się w czerwcu.

Sobotnia terapia niewidomych i niedowidzących przyprawiała o wielką radość nie tylko terapeutów, ale wszystkich uczestników spotkania, które odbyło się w lipnowskim Miejskim Centrum Kulturalnym.

– Jest cudna, taka mięciutka, cichutka i dobra – nie kryje zadowolenia i wzruszenia Maria. – Bardzo mi dobrze z tą foczką, czuję taki duży spokój. Cieszę się, że ją poznałam i mogę tulić, mówić do niej i razem się cieszyć.

Tekst i fot. Lidia Jagielska

Reklama

Foka dała ukojenie komentarze opinie

Dodajesz jako: |


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lipno-cli.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"