:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  17°C bezchmurnie

Droga dzieli mieszkańców

Inwestycje, Droga dzieli mieszkańców - zdjęcie, fotografia

Czas zimy i roztopów, zwłaszcza przy wysokim stanie wód gruntowych, jest trudny dla wielu mieszkańców regionu. Tym razem do naszej redakcji zadzwoniła mieszkanka Glewa, która poprosiła o interwencję w sprawie nieprzejezdnej drogi w jej okolicy

Chodzi o drogę gruntową prowadzącą do kilku posesji zlokalizowanych na odcinku około kilometrowej drogi. Poruszanie się pieszo, rowerem czy samochodem jest dla mieszkańców tej okolicy bardzo uciążliwe. Mieszkanka Glewa, która poprosiła o interwencję (chce pozostać anonimowa) twierdzi, że razem z sąsiadami zawiadamiała władze gminy oraz sołtysa, że ich sytuacja jest trudna i chcą podjęcia działań, aby droga była w końcu przejezdna. Nic się jednak w tym zakresie nie zmieniło.

– Jeśli chcę iść na autobus, to muszę ubrać gumowce, żeby jakoś przez tę wodę przejść. Samochody grzęzną w błocie. Nawet karetka nie przejedzie, jeśli ktoś z nas będzie potrzebował pomocy. Nikt nie reaguje. Problem trwa już kilka lat. Jak dzieci chodziły jeszcze do szkoły, to kładliśmy kamienie i deski żeby mogły przechodzić. Sołtys nie pomaga, mimo że obiecywał, ale on z tej drogi nie korzysta, to mu nie zależy – żali się nasza Czytelniczka.

Sołtys Glewa i jednocześnie radny gminy Dobrzyń nad Wisłą temat ten zna bardzo dobrze. Jego zdaniem sprawa jest trudna ze względu na ukształtowanie terenu w tym miejscu. Nawiezienie piasku, gruzu czy jakiegokolwiek innego materiału spowoduje podniesienie drogi. To z kolei przyczyni się do zakłócenia naturalnego przepływu wody, a w efekcie do podtapiania jednego z sąsiadów, któremu już teraz woda podchodzi pod budynki gospodarskie, a także składowisko paszy.

– Ta droga jest taka jaka jest, bo istnieje konflikt sąsiedzki. Na podjęcie działań potrzebna jest zgoda wszystkich mieszkańców, bo w taki sposób mamy sformułowane prawo. W tym temacie nie wszyscy są jednak zgodni. Woda z drogi podchodziłaby pod gospodarstwo, które jest naprzeciwko. Już można zobaczyć tam zastoisko. Pytanie kto ostatecznie ustąpi – wyjaśnia sołtys Glewa, Sławomir Kowalewski. – Problem przejezdności drogi mógłby się rozwiązać po położeniu asfaltu, ale nie jest to priorytetem samorządu, bo są większe aglomeracje na terenie gminy, które wciąż korzystają z dróg gruntowych.

Sołtys wspomina także, że sprawa drogi w Glewie twa bardzo długo, gdyż przed kilku laty zgody na wykonanie odwodnienia nie wyraziła rodzina, która obecnie zabiega o poprawę jej stanu. Dziś natomiast inny sąsiad ma co do takich posunięć obiekcje. Po interwencji naszej redakcji w tej sprawie sołtys poruszył temat drogi podczas posiedzenia komisji rewizyjnej, które odbyło się w minionym tygodniu. Ustalono na nim, że powołana zostanie komisja, która ponownie zbada temat, porozmawia z mieszkańcami korzystającymi z tej drogi i poszuka rozwiązania.
 

Natalia Chylińska-Żbikowska
fot. ilustracyjne

Droga dzieli mieszkańców komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-03-13 23:15:00

    Drogi to trudny temat. zwłaszcza nie poruszany temat zaorywania dróg gminnych przez chciwych rolniczków. A droga gminna i zaorywanie pasa drogi badz uszkadzanie jest karalne. nie wspomne o nagminnym wyorywaniu znakow granicznych. Ignorancja przez rolniczkow z nazwy prawa jest dla mnie niepojęta. A sàsiad to juz zawsze wróg. Odwodnienie to prosta sprawa, drenaz, row odwadniajcy...na tym odcinku jest duzo konstruktywnych rozwiazań tylko troszke chęci

Dodajesz jako: Zaloguj się