:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Dramat Pana Artura. Chce odszkodowania

20/06/2018 11:43
Interwencje, Dramat Artura odszkodowania - zdjęcie, fotografia

Artur Kowalczyk z Dobrzynia nad Wisłą odbywał karę pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Bydgoszczy-Fordonie. Tam doszło do dramatycznych sytuacji z próbą samobójczą osadzonego włącznie. Teraz mieszkaniec Dobrzynia cierpi na nieuleczalną chorobę i zamierza walczyć o odszkodowanie za nieudzielenie właściwej pomocy medycznej

Pan Artur zgłosił się do naszej redakcji z prośbą o interwencję. Przedstawił nam wstrząsającą historię swojej odsiadki. Łamiącym się głosem mówił o pobycie w ZK Bydgoszcz-Fordon, próbie samobójczej i problemach zdrowotnych.

– Problemy zaczęły się od lipca ubiegłego roku. Przy wyjściu na spacer czułem, że ciężko mi było wrócić. Zgłaszałem to wielokrotnie kierownictwu zakładu, ale nic z tym nie robiono. Lekarz powiedział mi wprost, że przyszedł symulant. Prosiłem o rozmowę z dyrektorem, bezskutecznie. Gdy umieszczono mnie w celi dla niebezpiecznych więźniów, nie wytrzymałem psychicznie i zażyłem dużą ilość tabletek nasennych. Trafiłem do szpitala na płukanie żołądka, potem do więziennej lecznicy. Gdy doszedłem do siebie, dopiero wtedy zrobili mi badania i zdiagnozowano chorobę, stwardnienie rozsiane – mówi Artur Kowalczyk.

Nieuleczalna choroba

Obecnie mieszkaniec Dobrzynia nad Wisłą przebywa w domu, ma przerwę w odbywaniu kary, którą zasądzono ze względu na jego problemy zdrowotne. – Wcześniej nic nie wiedziałem o chorobie. Gdy to wyszło na jaw, dostałem przerwę w odbywaniu kary. Obecnie przechodzę leczenie, zażywam drogie leki, które mam refundowane. Lekarze mówią, że choroba jest nieuleczalna, można ją jedynie spowolnić. Dzisiaj czuję się dobrze, ale jutro mogę nie wstać z łóżka – dodaje nasz rozmówca.

Chce odszkodowania

Jak poinformował nas Artur Kowalczyk, jeszcze będąc w ZK, pisał do różnych instytucji zewnętrznych z prośbą o pomoc. Teraz zamierza walczyć o odszkodowanie, bo uważa, że zakład karny nie udzielił mu właściwej pomocy medycznej. – Trzy miesiące temu złożyłem dokumenty. Domagam się zadośćuczynienia w wysokości 300 tys. zł. Gdyby szybciej mnie zdiagnozowano, mój stan zdrowia byłby lepszy – uważa Kowalczyk.

My zwróciliśmy się do kierownictwa placówki penitencjarnej z prośbą o wyjaśnienie sytuacji mieszkańca Dobrzynia nad Wisłą. Odpowiedzi pisemnej udzieliła nam porucznik Agnieszka Wollmann, rzecznik prasowy dyrektora Zakładu Karnego w Bydgoszczy-Fordonie.

Z jej informacji wynika, że osadzony podczas pobytu w ZK miał w pełni zapewniony dostęp do lekarzy pierwszego kontaktu, wraz z szeregiem wykonanych badań i konsultacji specjalistycznych zmierzających do pełnej diagnostyki zgłaszanych przez niego dolegliwości.

Było 19 konsultacji

– Osadzony po przybyciu do jednostki w dniu 25.11.2016 roku już w dniu 02.12.2016 roku został przyjęty przez lekarza, gdzie druga wizyta odbyła się w dniu 19.12.2016 roku. W samym 2017 roku był konsultowany przez ZAZ w ZK w Bydgoszczy-Fordonie 19 razy. Na uwagę zasługuje fakt, że od momentu zgłoszenia dolegliwości związanych z czuciem i poruszaniem się (20.07.2017 roku), do czasu zdiagnozowania choroby tj. 03.11.2017 roku minęły niespełna 4 miesiące. W wyniku przeprowadzonych badań szybko ustalono jednostkę chorobową i już w dniu 09.11.2017 roku właściwy Sąd Penitencjarny udzielił przerwy w wykonaniu kary – mówi mjr mgr Marcin Klimczyk, dyrektor Zakładu Karnego w Bydgoszczy-Fordonie.

W odpowiedzi od ZK czytamy też, że z uwagi na ochronę danych osobowych nie można przekazać nam szczegółów związanych ze stanem zdrowia osadzonego i jego leczeniem. Jednak zgodnie z przepisami o takie informacje mogą wystąpić najbliżsi Artura Kowalczyka. A co z zarzutami o nieudzielenie pomocy i z roszczeniami naszego Czytelnika? Tutaj kierownictwo zakładu karnego nie ma wątpliwości.

Różne wersje

– Jak wynika z zadanych przez redakcję CLI pytań, osadzony przedstawił fakty wybiórczo, część twierdzeń osadzonego jest wprost sprzeczna z prawdą, co potwierdzają także dokumenty medyczne znane skazanemu. Dokonywane przez niego samouszkodzenia, jednoznacznie instrumentalne, nie miały wpływu na planowaną diagnostykę i leczenie, które zgodnie z opisem powyżej wykonywane były wielokrotnie, z dużą wnikliwością i częstotliwością – dowodzi dyrektor ZK mjr mgr Marcin Klimczyk.

Jak widać, Zakład Karny w Bydgoszczy-Fordonie utrzymuje, że zapewnił osadzonemu właściwą opiekę. Ale Artur Kowalczyk uważa inaczej i swoich praw chce dochodzić w sądzie.
 

Tekst i fot. (ak)

Reklama

Dramat Pana Artura. Chce odszkodowania komentarze opinie

  • Dramat - niezalogowany 2018-06-23 23:46:17

    Współczuję choroby gdyz jest to jakiegoś rodzaju tragedia. Natomiast to że robi z siebie ofiarę bo źle mu było w więzieniu to kpiny. Jakie odszkodowanie? Tam w nagrodę sie nie idzie. I tak za dobrze tam mają. Dostal karę za swoje postępowania A potem slabeusz kombinował za wszelką cenę zeby wyjść. Nie odszkodowanie tylko rachunek za pobyt i wyżywienie go w ZK mu wystawić. Jak taka osoba ma smiałosc ogłaszać to w mediach. Ze wstydu sie spal i wracaj reszte kary odsiedziec

  • Znajomy Gość - niezalogowany 2018-06-25 10:20:05

    Znamy tego pana i to bardzo dobrze. Symulant 1 klasa. A celi sluzyl jako dziw.. choroba pewnie jest ale to nie od pobytu w wiezieniu tylko wczesniej juz chorowal tylko sam nie wiedzial co mu jest.

  • Anonim - niezalogowany 2018-06-26 10:25:34

    Banan Ty frajerze wracaj do celi odśiedzieć karę a nie symulujesz i żebrzesz o pieniądze załóż sukienkę i znowu tańcz jak dziwka

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lipno-cli.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Wydawnictwo Promocji Regionu Sp. z o.o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"