:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  7°C bezchmurnie

Czarny czwartek w gminie Wielgie! „To było tornado”

Wydarzenia lokalne, Czarny czwartek gminie Wielgie! „To było tornado” - zdjęcie, fotografia

Straszliwa nawałnica przeszła w czwartek nad regionem, a najbardziej ucierpieli mieszkańcy gminy Wielgie. W samym Olesznie wichura zerwała aż 18 dachów, w całej gminie 35. Ludzie mówią, że czegoś takiego nie widzieli nigdy w życiu. Trwa szacowanie strat. W pomoc zaangażowała się nie tylko gmina, ale i urząd wojewódzki

Wszystko zaczęło się ok. godz. 18.00. Nawałnica trwała dosłownie kilkanaście minut, ale była tak gwałtowna, że krajobraz pozostawiony przez żywioł można określić mianem „jak po wojnie”. Najmocniej we znaki aura dała się w gminie Wielgie, gdzie porywisty wiatr zerwał dachy z 35 budynków. Ponad połowa z nich to posesje w Olesznie. Tam rozegrał się prawdziwy dramat.

– Zachmurzyło się i zebrała burza. Nikt nawet nie mógł pomyśleć, że to przybierze taki rozmiar. To było istne tornado. Byliśmy w tym momencie w domu. Ulewa była taka, że przez okna nie było nic widać. Nagle usłyszałem straszny huk. Po kilku minutach, gdy opady ustały, wyszedłem z domu i zobaczyłem, że na budynku nie ma już dachu. Odrzuciło go kilkadziesiąt metrów w pole. Najważniejsze, że nikomu się nic nie stało, ale to dla mnie prawdziwy dramat – mówi Pan Rafał z Oleszna.

Jego przypadek jest szczególnie bolesny, bo zaledwie roku temu nasz Czytelnik zdjął stare poszycie z eternitu i zlecił wykonanie nowego dachu z całą konstrukcją i nową blacho-dachówką. Dzisiaj to, co kosztowało wówczas ok. 30 tys. zł, leży na polu ok. 100 metrów od domu.

W takiej sytuacji jest znacznie więcej mieszkańców. Niektórzy mieli jeszcze większego pecha. U sąsiada Pana Rafała wichura zerwała dach z budynku gospodarczego i rzuciła w budynek mieszkalny, uszkadzając tym samym oba. Takich sytuacji niestety było więcej.

Doniesienia o dramatycznej sytuacji potwierdzają strażacy. – Mieliśmy w czwartek 42 wyjazdy, wszystkie w jednym czasie. Takiego spiętrzenia zdarzeń nie było bardzo dawno. Najbardziej ucierpiała gmina Wielgie, także Dobrzyń nad Wisłą i miasto Lipno. Były zerwany dachy, połamane drzewa. Opanowanie sytuacji było możliwe dzięki pomocy jednostek ochotniczych, których sieć mamy dobrze rozwiniętą w powiecie – przyznaje bryg. Inż. Jerzy Fydrych z PSP w Lipnie.

U naszego rozmówcy szybko pojawili się druhowie z OSP Oleszno. Założyli ogromną plandekę, która do momentu wykonania nowego dachu będzie chronić dom przed zalaniem w razie kolejnych opadów deszczu. Pan Rafał ma wykupione ubezpieczenie budynku, a więc dostanie odszkodowanie. Trwa szacowanie strat i wysokości przyznanej kwoty. Co ważne dla mieszkańców w pomoc zaangażowała się też gmina, a nawet wojewoda. Wójt Tadeusz Wiewiórski powołał natychmiast komisję do oszacowania strat i przygotowania niezbędnej dokumentacji. Osobiście i z wicewojewodą Józefem Ramlauem odwiedził w piątek większość poszkodowanych.

– Pomoc dla poszkodowanych będzie niezwłoczna. Obejmie zarówno budynki mieszkalne jak i gospodarcze – mówi wójt Wiewiórski.

– Pieniądze obiecał wojewoda, wyślemy też dokumenty do stowarzyszenia Salutaris, którego jesteśmy członkiem, a które zostało powołane właśnie, by pomagać ludziom w takich sytuacjach. Teraz ciężko mówić o kwotach, ale zrobimy wszystko, by pieniądze były jak najszybciej.

Jak poinformował nas wójt Wiewiórski, w całej gminie Wielgie wichura zerwała aż 35 dachów. Najwięcej (18) właśnie w Olesznie. 8 poszyć straciły budynki mieszkalne, 9 gospodarcze. Są cztery przypadki, gdzie uszkodziło i domy, i budynki gospodarcze. 7 posesji nawałnica uszkodziła w Wielgiem, 3 w Nowej Wsi, pojedyncze w Rumunkach Witkowskich, Zadusznikach i Wylazłowie.
W lepszej sytuacji są ci, którzy mają ubezpieczenia. Muszą oni jednak poczekać z uprzątnięciem zerwanych dachów do momentu uzyskania ugody z firmami ubezpieczeniowymi. Ci, którzy polis nie posiadają, mogą już porządkować posesje.

Straty w budynkach są najbardziej dotkliwe, ale ucierpiały też uprawy kukurydzy i tytoniu. Ponadto połamało lub powyrywało z korzeniami wiele drzew. Utrudnienia drogowe na bieżąco usuwali strażacy. Nikt w powiecie lipnowskim nie ucierpiał.
 

Tekst i fot. (ak)

Czarny czwartek w gminie Wielgie! „To było tornado” komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się