:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  10°C rozproszone chmury

Co z opłatą za szamba?

Urzędy, opłatą szamba - zdjęcie, fotografia

Dobrzyński samorząd przymierza się do przejęcia obowiązku wywozu nieczystości ciekłych z szamb od mieszkańców gminy. Jednak najbardziej problematyczną kwestią jest tutaj cena za metr sześcienny

Na poniedziałkowej sesji rady miasta miała zostać podjęta stosowna uchwała w tej sprawie. Miała, bo po dość burzliwej dyskusji przepadła. Zwolennikiem przejęcia wywozu zawartości szamb we wsiach jest burmistrz Jacek Waśko. Jego zdaniem taka metoda pozwoli na realną kontrolę tego, w jaki sposób ludzie pozbywają się nieczystości ze swoich posesji. Dzięki temu „bezpieczniejsza” byłaby też woda w sieci wodociągowej, bo wyeliminowane mają zostać praktyki takie jak wylewanie zawartości szamb do rowów czy na pola lub stosowanie nieszczelnych zbiorników, z których ścieki przedostają się do wód gruntowych, skażając je.

Sprawę pokrótce przedstawili pracownicy urzędu Ryszard Bartoszewski i Jacek Nowakowski. Ustalono wyjściową stawkę zryczałtowaną za metr sześcienny ścieków na 25 zł. Jednak jest to tylko stawka prognozowana i wielce prawdopodobne jest, że wzrośnie. I właśnie wokół finansów toczyła się dyskusja radnych.

– Przy takiej opłacie, która pewnie i tak wzrośnie, biedniejsi mieszkańcy gminy nie udźwigną takiego obciążenia – mówi radny Mirosław Mierzejewski.

Wywóz nieczystości z szamb wciąż jest dużym problemem. Jak wyjaśnił Jacek Nowakowski, aby szambo działało prawidłowo, należy je opróżniać co miesiąc. Niestety mało kto robi to z taką częstotliwością ze względu na wciąż rosnące koszty.

– Nikt nie zagwarantuje, że stawka nie wzrośnie np. do 40 zł. Porównując 5 zł za metr sześcienny, który płacą podłączeni do kanalizacji mieszkańcy miasta, ludzie na wioskach będą pokrzywdzeni. Lepiej przeznaczyć więcej pieniędzy na budową przydomowych oczyszczalni ścieków. Jeśli podejmiemy dziś tę uchwałę, ludzie nas powieszą. Będę bał się jechać przez swoją wieś – dosadnie stwierdził radny Grzegorz Raszkiewicz.

Jednak nie dla wszystkich lekiem na całe zło są przydomowe oczyszczalnie. Radą na sesji służył Wojciech Reznerowicz, mieszkaniec Dobrzynia z blisko 50-letnim doświadczeniem z pracy w dziale wod-kan. – Z tych oczyszczalni bakterię przenikają w grunt i zatruwają wodę. Firmy będą miały z tym duży problem, dlatego myślę, że czeka nas odwrót od przydomowych oczyszczalni. Bardzo dobrze, że burmistrz podjął ten temat, ale w tej chwili jest problem, kto te ścieki odbierze. Dobrzyńska oczyszczalnia nie ma takiej mocy. Ale ta sprawa musi zostać wkrótce rozwiązana – uważa Reznerowicz.

Ostatecznie radny Raszkiewicz zgłosił wniosek formalny o odrzucenie projektu uchwały w tej sprawie. Wniosek przeszedł przy 8 głosach za i 6 wstrzymujących. Temat ma wrócić na posiedzenie komisji RM.

– Tej kwestii gminy i tak nie ominą, dlatego chcemy jak najszybciej zapobiegać problemom, stąd pomysł przejęcia obowiązku opróżniania szamb. Celem jest przede wszystkim właściwe zagospodarowanie ścieków. Gdy pobudujemy nową oczyszczalnię w Dobrzyniu, będzie ona przyjmować także ścieki dowożone z terenu gminy – uzasadnia burmistrz Jacek Waśko.

Uchwała została odrzucona, temat utknął, ale na pewno powróci.

Tekst i fot. (ak)

Co z opłatą za szamba? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się