:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Chcą powrotu Matki Boskiej na Rynek

Interwencje, Chcą powrotu Matki Boskiej Rynek - zdjęcie, fotografia
Gazeta CLI 21/01/2019 11:39

Do władz miasta wpłynął wniosek komitetu społecznego reprezentującego mieszkańców miasta i gminy o usytuowanie na Rynku w Skępem, jak przed drugą wojną światową, figury matki bożej. Podpisy pod petycją są wciąż zbierane w obydwu miejscowych parafiach

– Składamy na ręce burmistrza listy z podpisami poparcia tych mieszkańców miasta i gminy Skępe, którzy chcą przywrócenia figury matki boskiej skępskiej w jej przypisanym miejscu na Rynku w Skępem – informuje komitet społeczny tejże inicjatywy. – Od burmistrza i nowo powołanej rady oczekujemy spełnienia pragnień wiernych, wniesienia przez pana burmistrza pod obrady rady miasta wniosku komitetu społecznego celem podjęcia uchwały i realizacji wniosku. Składamy podziękowanie wszystkim mieszkańcom, którzy złożyli swoje podpisy pod tym apelem i mieli odwagę to uczynić, nie patrząc na partykularne interesy, bo cel jest ze wszech miar szczytny, to jest czysty akt wiary. Szczególne podziękowania składamy wiernym zamieszkałym w Wólce i jej okolicach.

Komitet społeczny ds. budowy figury matki boskiej skępskiej na Rynku zażądał odczytania tego wniosku na sesji rady miasta i tak też się stało. Listy z podpisami poparcia inicjatywy są dowodem na zapotrzebowanie społeczne zlokalizowania na Rynku, czyli w sercu Skępego figury matki bożej, a właściwie jej przywrócenia w to miejsce. Ponumerowane listy poparcia zostały załączone do wniosku złożonego w ratuszu, podobnie jak akt założycielski komitetu społecznego. Komitet inicjuje przedsięwzięcie, składa wniosek, zbiera podpisy, a reprezentowany jest przez Ryszarda Elwertowskiego.

W Wólce wywalczyli

Podpisy składają i mieszkańcy miasta, i okolicznych wsi, także Wólki, czyli miejscowości, która przed trzema laty zasłynęła z obrony matki boskiej w przydrożnej kapliczce. Wierni z Wólki wykazali się nie lada determinacją, samowolnie, wbrew woli ówczesnego księdza proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego w Skępem Cezarego Maruszewskiego i części mieszkańców, przywrócili ukochanej przez nich matce bożej należne od lat miejsce w przydrożnej kapliczce.

– Ta Matka Boża czuwa nad nami, ochroniła od wielu nieszczęść, wypadków, tutaj modlili się nasi dziadkowie i pradziadkowie, tutaj w ostatniej drodze zatrzymywaliśmy się z naszymi zmarłymi –mówili nam w tę pamiętną lutową niedzielę mieszkańcy Wólki. – Wyjęta była tylko na czas remontu, ale ona musiała tu wrócić. No bo jak tu się pomodlić przed figurką, jak Matki Bożej nie ma w niej. A teraz obraz przychodzi w sobotę do naszej parafii, trzeba figurkę ustroić, przygotować. Co ona warta, same cegły bez boziulki. Minęło już tyle czasu, czekaliśmy na powrót, aż sami przenieśliśmy. Toż ona jest stąd i tu jej miejsce, my nie robimy nikomu na złość, w kościele może i ładnie wyglądała, ale ona tyle setek lat czuwała z góry nad naszą wsią i niech tak będzie dalej. Pięknie wygląda tu, już kwiaty przyniesiemy, figurę ozdobimy, wiosną posadzimy tu kwiatki, będzie zielono, pięknie. Tak jak zawsze, tu zawsze były kwiaty. Zachęcamy każdego kierowcę do modlitwy i naszych mieszkańców też przy tej naszej Matce Bożej.

Tyle, że w Wólce figura matki bożej, wykonana przed laty, na początku XX wieku, przez artystę lokalnego Pawła Miłkowskiego była, istniała, wyjęta została z kapliczki na czas remontu. Ówczesny proboszcz po odrestaurowaniu jej chciał, by ta została w kościółku w Wólce. Tam figurę ustawił i nie chciał słyszeć o powrocie matki bożej na dawne miejsce. Wierni nie wyobrażali sobie, by matka boża została w świątyni i nie wróciła już do wyremontowanej kapliczki zlokalizowanej od niepamiętnych czasów w ich wsi i nie czuwała nad nimi już z przydrożnej figury. Wieś podzieliła się, ksiądz Maruszewski zdobył nawet poparcie części mieszkańców Wólki w sprawie pozostawienia matki bożej w świątyni. Przydrożna kapliczka stała pusta. Część mieszkańców, dla których matka boża przy drodze to i symbol, i piecza nad ich zdrowiem i życiem, i tradycja, czekali, prosili, aż wreszcie bez zgody, a nawet wbrew księdzu, po zakończeniu mszy świętej niedzielnej, matkę bożą wynieśli z kościółka w Wólce i przenieśli do kapliczki, a potem wiernie pilnowali i zapewnili o dbałości i przywiązaniu. Była interwencja policji na wniosek księdza Maruszewskiego, sprawa trafiła do naszej Redakcji i za naszą sprawą do konserwatora zabytków oraz do biskupa płockiego ks. Piotra Libery, który zachowania księdza Maruszewskiego nie pozostawił bez echa, interweniując natychmiast.

Nie obyło się bowiem bez wielu przykrych słów ze strony proboszcza także wobec naszej Redakcji, ale tradycja i jej zwolennicy zwyciężyli. Proboszcz Maruszewski zmienił parafię, a matka boska od trzech lat znowu czuwa nad mieszkańcami Wólki i kierowcami pokonującymi krajową „dziesiątkę”. Wierni modlą się przy tej figurze licznie w maju, ukwiecają to miejsce tak jak obiecali nam w czasie interwencji i dbają o swoją matkę zwaną przez nich uroczo boziulką. I czują się bezpieczni, bo czuwa nad nimi ich matka. A to dowód na to jak ważna jest wiara i tradycja w życiu lokalnych społeczności. Teraz mieszkańcy Wólki też wspierają inicjatywę skępian w sprawie przywrócenia figury matki bożej na Rynek.

Piszą, gdzie się da

– Żądamy realizacji wniosku, zabezpieczenia środków na ten cel przez Urząd Miasta i Gminy Skępe – wyjaśniają wnioskodawcy. – W dalszej fazie postępowania wystąpienia o wsparcie finansowe tego przedsięwzięcia do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Co do dalszych kroków komitet będzie współdziałał z burmistrzem i przewodniczącym nowo powołanej rady.

Wniosek trafił już do dziewięciu zainteresowanych sprawą instytucji, podpisy w dalszym ciągu można składać. Inicjatywę poprzeć może każdy mieszkaniec miasta i gminy Skępe, który jest zwolennikiem przywrócenia figury matki bożej skępskiej na Rynek i by ten symbol był wizytówką Skępego, a nie słynny koziołek, który obecnie, od lat zlokalizowany jest w centrum miasta, na pięknej fontannie, na Rynku.

Kozioł symbolem szatana

– Nie może być, żeby znaki i symbole niewywodzące się z tradycji chrześcijańskiej naszych ojców, a takim jawi się postać kozła, co w Biblii symbolizuje szatana, przez co figura matki boskiej jest sekowana przez odłam wyznawców nieznanych ideologii – argumentują wnioskodawcy. – Wiarę chrześcijańską okazuje się w sposób nieskrępowany na co dzień. To nie udział w uroczystościach, składanie wieńców, płomienne mowy, aby być widzianym, oklaskiwanym dla doraźnych celów. To trwanie w wierze, które wzmaga się w chwilach szczególnych dla regionu i państwa, podkreślając swoją przynależność do zbiorowości chrześcijan. Nie prywata, tylko wspomaganie słabszych, chorych w codziennym życiu.

Chodzi o to, że obecnie, i wie to każdy, kto choć raz był w Skępem, wizytówką i symbolem skępskiego Rynku jest koziołek. Usytuowany na pięknej fontannie góruje nad Rynkiem, przyciąga spojrzenia, zachęca do odpoczynku. Znalazł się w Skępem dlatego, że właśnie te zwierzęta były najczęściej hodowane w okolicach Skępego i były żywicielami rodzin. O taki symbol chodzi w Skępem.

– Na skępskim Rynku nie ma już targów, jest ładny i zadbany skwerek – wyjaśnia autorka cyklu książek o Skępem i regionalistka Zyta Wegner. – Na środku stoi fontanna, a na niej polny kamień i odlany z brązu koziołek, czyli zwierzę, które w trudnych czasach ratowało skępian przed głodem. Fontannę na Rynku ufundowali skępscy rzemieślnicy i handlowcy, a pomysłodawcą koziołka był rzemieślnik Franciszek Sobociński.

W symbolice chrześcijańskiej kozioł jest znany jako symbol grzesznika, zła. Chrześcijanie zapożyczyli symbol ze Starego Testamentu, gdzie służył do tego, by ponieść na pustynię wszystkie przestępstwa Żydów. Negatywne nastawienie do kozła wywodzi się z starożytności. Otóż w starożytnym Bliskim Wschodzie pasterze pasali zazwyczaj owce i kozy razem, a wieczorem rozdzielali stada, aby zapędzić je do osobnych zagród. W Starym Testamencie ten zwyczaj został symbolem oddzielenia złego od dobrego w dniu sądu ostatecznego. W dniu sądu nastąpi oddzielenie zła od dobra, zbawionych od potępionych.

Bogurodzica na chwałę

– Podnosi się do rangi wyzwolenie Skępego przez sowietów 21 stycznia, nawet jest kamień z tablicą, która to upamiętnia, a powinien być usunięty w myśl ustawy dekomunizacyjnej – uważają mieszkańcy zrzeszeni w komitecie. – W zakamuflowany sposób ukrywa się fakt narzuconego kolejnego jarzma Polski, gdy dostała się w łapy wroga naszej ojczyzny. Z tych symboli ma czerpać wiedzę młode pokolenie. To fałsz. Fasadowość źle pojętej wiary na wskroś demoralizuje, psuje. Przejawia się to tym, że drugi człowiek jest pomijany. Liczą się tylko i wyłącznie kariery, osiągnięcia materialne, aby się nie narazić jakiejkolwiek władzy. Walka naszych przodków, ich niepodległościowe zrywy oraz przegonienie hord bolszewików mają się nijak do tego, co widać na Rynku. Ta szczególna chwila w dziejach narodu nadeszła. Jest nią setna rocznica odzyskania niepodległości. Komitet nie życzy sobie i wyprasza przeprowadzenie debaty w tej sprawie. Wielkość i chwała Bogurodzicy na to nie zasługuje, żeby była przedmiotem zaciekłej polemiki.
Wnioskodawcy odwołują się do wiary i tradycji. I chcą nie czegoś nowego, tylko przywrócenia tego, co było. Figura matki bożej skępskiej była na Rynku do drugiej wojny światowej, przy niej zatrzymywały się pielgrzymki zmierzające z odległych terenów do sanktuarium skępskiego, do niej przychodzili wierni w procesjach, przy niej mieszkańcy odmawiali różaniec w październiku. To był symbol wiary skępian, miejsce modlitwy i otuchy. To był też zabytek.

Matka boska zniszczona przez Niemców

– Cenionym zabytkiem, który zniszczyli Niemcy w czasie drugiej wojny światowej, była figurka matki boskiej niepokalanej, która stała na skępskim Rynku – wyjaśnia w swojej książce „Moje Skępe” rodowita skępianka Zyta Wegner. – Umieszczona na wysokim obelisku, wyciągała ramiona jakby chciała przygarnąć do siebie rzesze pielgrzymów zmierzających do jej sanktuarium w Wymyślnie. Przed obeliskiem znajdowały się schodki, wokół żelazne ogrodzenie. W każdym z czterech rogów rosły krzewy akacji. Starsi mieszkańcy Skępego ze wzruszeniem wspominają modlitwy różańcowe, prowadzone przez Kazimierę Skibicką lub Emilię Brodecką. Modlących się w październikowe wieczory ludzi oświetlały lampiony przynoszone przez dzieci.
Corocznie też w święto Chrystusa króla, jak wspomina Zyta Wegner, procesja z klasztoru przychodziła na Rynek, gdzie pod figurą odprawiano uroczystą mszę świętą. Ostatnia taka procesja odbyła się rok przed drugą wojną światową. Bo potem wydarzyło się cos strasznego dla skępian. Hitlerowcy zburzyli ceniony przez mieszkańców pomnik i zrobili to w sposób okrutny.

– Fakt dla Polaków tragiczny, dla Niemców stanowił dobrą zabawę – podsumowuje Zyta Wegner przywołując dokładny opis sytuacji zapamiętany przez świadków tego zajścia. – Obecnie głowa Matki Boskiej niepokalanej ze skępskiego Rynku przechowywana jest w klasztorze, a na skępskim Rynku nie ma już śladów po obelisku, schodkach, ogrodzeniu. Nie ma też krzewów akacji. Pozostała tylko stara fotografia. I dramatyczne wspomnienia jak to jeden z Niemców grał na akordeonie, pozostali zaś strzelali do figury matki bożej. Części tej kochanej przez wiernych figury rozpryskiwały się po całym Rynku. Ludzie zbierali te cenne dla nich kawałeczki, idąc po wodę do studni usytuowanej na Rynku. Chowali w wiadrach i zanosili do swoich domów. Głowę z figurki matki bożej odnalazła Honorata Trząsalska. Ta część postaci nie była uszkodzona strzałami, tylko w tyle głowy powstała dziura spowodowana upadkiem na kamienie.

Apelują mieszkańcy

– My mieszkańcy Skępego wierni tradycji ugruntowanej w II Rzeczpospolitej wnosimy apel o poparcie przywrócenia uświęconemu miejscu dla matki boskiej skępskiej na Rynku skępskim i nadania jej blasku, tj. stworzenia nowej koncepcji w jej przypisanym miejscu, w formie iluminacji z zachowaniem jej właściwego charakteru w setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę – mówią skępianie. – Tworzymy komitet społeczny dla upamiętnienia jej opieki nad wieloma pokoleniami Skępego i jej okolic. Podpisy można składać w kościele miłosierdzia bożego w Skępem jak i w klasztorze o. bernardynów.

Jest inicjatywa, komitet społeczny, są wspomnienia i coraz większe poparcie. Wszystko wskazuje na to, że uda się matkę boską ponownie sprowadzić na skępski Rynek.

Będzie reakcja władz

Komitet społeczny prosi teraz o poparcie swego apelu podpisami skępian, a od władz miasta oczekuje zabezpieczenia środków na ten cel, stworzenia koncepcji architektonicznej przedsięwzięcia przez artystę, wystąpienia do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o środki na ten cel.
– Tym wnioskiem zajmiemy się na najbliższym posiedzeniu wspólnym komisji rady miasta – zapewnia przewodniczący RM Janusz Kozłowski.

Do tematu wrócimy. Mamy nadzieję, że urokliwy skępski Rynek odzyska istotny element swojego krajobrazu i kultu.
 

Tekst i fot. Lidia Jagielska

Reklama

Chcą powrotu Matki Boskiej na Rynek komentarze opinie

  • gość 2019-01-21 20:43:57

    Miejmy nadzieję że urokliwy skępski Rynek NIE STRACI istotnego elementu swojego krajobrazu jakim jest skępski koziołek.

  • gość 2019-01-21 20:45:02

    Miejsce matki Bożej jest w kościele i tylko tam!

  • Gość - niezalogowany 2019-01-21 20:58:10

    Zwracam uwagę na konieczność prawidłowego używania ojczystego języka. Jako dziennikarz powinna Pani wiedzieć jak się prawidłowo stosuje pisownię Matka Boża,male litery chyba nie są dobą wizytówką autorki.

  • mieszkaniec - niezalogowany 2019-01-21 21:49:03

    koziolek był symbolem i niech tak zostanie...a nie jakieś zabobony....mamy kościołek i piękny klasztor...pełno figórek w gminie i wiele kapliczek...a skoro mieszkańcy wólki tak bardzą chcą to moze jeszcze przyczepe torfu postawimy na rynku....

  • Gość - niezalogowany 2019-01-21 23:02:03

    Pewnie większość podpisujących petycje pamięta czasy Piłsudskiego. Ręce precz od Naszego Kozła Wólczanki! Nie jesteśmy państwem wyznaniowych! Choć niektóre barany chcą to zmienić.

  • Grzeniu - niezalogowany 2019-01-21 23:07:13

    Wólczaki niech się lepiej zajmą swoimi sprawami a nie naszym koziołkiem. Kozioł na kamieniu a bozia w kościele! Amen!

  • Gość - niezalogowany 2019-01-22 08:54:12

    Jeśli chcecie figurki,to postawcie sobie w domu lub przed domem a nie narzucacie ludziom co ma stać w centrum.Figurka nie jest symbolen Skępego.Tym. bardziej Wólka niech nie narzuca co ma być w innych miejscowościach,niech martią się o swój teren.Najlepiej idźcie do Rydzyka,całujcie go w pazur,oddajcie mu swoje pieniądze a on się pomodli za was i waszą figurkę.

  • Gość - niezalogowany 2019-01-22 11:38:48

    Odjebcie się od Wólki, przecież Skępe też ma coś do powiedzenia, także nie rozumiem po co te zarzuty wyssane z palca. Też jestem za tym, żeby koziołek pozostał na swoim miejscu. Oczywiście trzeba znaleźć winnego i od razu rzucać epitetami typu "czarne stopy"...ŻAŁOSNE

  • mieszkaniec Wólki - niezalogowany 2019-01-22 12:06:15

    nie rozumiem komu z mojej wsi tak zależy na tym , co znajduje się na rynku w Skępem. słusznie piszecie żeby Wólka pilnowała swoich spraw .mamy swoje figurki i swoją KAPLICĘ I DBAJMY O NIE.

  • Gość - niezalogowany 2019-01-22 16:21:35

    Czarne Stopy, okoliczne mohery i inne katopoj...y, jesteście w mniejszości więc wyp.....ć od naszego koziołka!

  • Gość - niezalogowany 2019-01-22 18:18:35

    Brawo dla pana powyżej - KULTURKA.
    'KOŹLUN' pełną gęba hahaha....

  • gość 2019-01-22 21:18:58

    My mieszkańcy Skępego...z Wólki...coś tu nie gra.

  • Marz - niezalogowany 2019-01-24 11:52:43

    Inicjatywa chwalebna, ale czy będzie, jak przed wojną, wątpię. Gdzie przy okolicznych figurkach modlą się wierni, odmawia się różaniec? Nigdzie i tak zapewne będzie przy Rynku. Druga sprawa to finansowanie inicjatywy. Sądzę, że Skępiacy powinni sami społecznie odbudować Figurę, bez oglądania się na Ministerstwo i Miasto, które ma tyle innych wydatków.
    A na marginesie mogę przekazać informację, że metalowe ogrodzenie przedwojennej Figury zostało wykorzystane przy istniejących Figurach mon. przy Sierpeckiej i Płockiej.

  • Gość - niezalogowany 2019-01-25 10:36:19

    Kozieołek powinnien zostać na swoim miejscu. To taki symbol Skępego. A Wólka jak ma chęć niech figurkę postawi u siebie na Wólce. W łbach już się wam miesza normalnie..... Walczyli o figurkę z proboszczem?? Z tego co pamiętam ksiądz zabrał ja tylko do renowacji i to na swój koszt. .. Bo jakoś parafianie z Wólki nie byli do tego skorzy....

  • Gość z Wólki - niezalogowany 2019-01-28 19:46:50

    Proszę nie mieszać Wólki do swoich koźlęcych spraw. Ktoś źle zinterpretował artykuł, przecież to mieszkańcy Skępego wyszli z taką inicjatywą!! Koziołek jest super i niech tam zostanie. Nie obrażajcie się nawzajem.

Dodajesz jako: |


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lipno-cli.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"