:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  22°C lekkie zachmurzenie

Budżet w bólach

Urzędy, Budżet bólach - zdjęcie, fotografia

Aż czterech posiedzeń i wielu godzin dyskusji potrzeba było, by wypracować kompromis w sprawie budżetu miasta i gminy na 2018 rok. Plan finansowy został przyjęty, ale tylko 8 głosami za. Ponownie nie zabrakło burzliwej polemiki

Pierwsze posiedzenie wspólne wszystkich komisji rady miasta w celu omówienia budżetu na ten rok odbyło się w połowie grudnia 2017r. W okresie międzyświątecznym samorządowcy przymierzyli się do uchwalenia planu finansowego na sesji. Mimo kilku godzin dyskusji na sesji nie udało się to i jak mogliście przeczytać w poprzednim CLI, obrady przerwano i odroczono już na styczeń br. Poprzedziła ja druga komisja wspólna (4 stycznia). Wreszcie decydująca batalia pomiędzy burmistrzem i radnymi odbyła się we wtorek 9 stycznia. Znowu było gorąco.

Wprowadzili poprawki

Opozycyjna większość rady na każdym kroku przekonuje, że nie godzi się na zbytnie zadłużanie miasta i gminy. Dlatego zdaniem rajców konieczne było poszukiwanie oszczędności. Dokonano więc szeregu korekt. Z części zadań w ogóle zrezygnowano, finansowanie innych ograniczono. Niektóre środki zostały przesunięte na inne inwestycje. Tym sposobem uzbierało się ponad 2,1 miliona złotych. Dzięki temu deficyt wyniesie 10,2 mln zł, a nie ponad 12 mln zł. Jest też druga strona medalu, bo zarzucono m. in. udział w projekcie TBS, czyli budownictwa socjalnego. Nie będzie nowego auta na potrzeby urzędu, czy pełnowymiarowej rewitalizacji parku miejskiego przy ul. Nawojki. Pieniędzy zabrakło również na oświetlenie na trasie Szpiegowo-Grochowalsk, czy na system monitoringu w mieście (kamery będą, ale mniej – red.).

Za drogi ŻAK?

Wątpliwości przewodniczącego RM wzbudził wzrost nakładów na Dobrzyński Dom Kultury ŻAK. – Skąd nagle podniesienie budżetu domu kultury o 100 tysięcy? Z czego wynika taka decyzja? – pytał na sesji Jerzy Żurawski.

Do sprawy odniosła się obecna na obradach Renata Chęcka, dyrektor ŻAKA. Wyjaśniła, że planowane jest zatrudnienie na etat jednego pracownika-animatora. – Z jednej strony słyszymy zarzuty, że na wsiach nic się nie dzieje, z drugiej nie ma pieniędzy na etatowego pracownika i od wielu lat muszę robić wszystko sama. Robimy tyle, ile tylko możliwe, ale potrzebne są dodatkowe ręce do pracy. Budżet domu kultury jest większy także dlatego, że ujęte zostały w nim imprezy oraz potrzebne są drobne remonty i doposażenie – wytłumaczyła Chęcka.

„Logika idioty”?

Nie trzeba było długo czekać, by na sali zawrzało i dyskusja przybrała ostrzejszy obrót. Na pytania o zasadność autopoprawek od radnej Ewy Tomczyk odpowiedziała wiceprzewodnicząca Jadwiga Grudzińska. – Obcięliśmy część wydatków, a to i tak za mało. Nie stać nas na tyle zadań i tym bardziej na takie zadłużanie gminy. Chcemy merytorycznej dyskusji, ale z burmistrzem nie ma na to szans. W stosunku do nas używa określeń takich jak: „zamknij się baranie”, czy „logika idioty”. To nie przystoi nikomu, a już tym bardziej burmistrzowi. W trosce o gminę nie zgadzam się na jej zadłużanie – perorowała Grudzińska.

Nic się nie dzieje

Aktywny w dyskusji był też radny Grzegorz Raszkiewicz. Jego zdaniem gmina nie robi nic dla mieszkańców, nie ma dobrych dróg, a na wioskach nic się nie dzieje. To najkrótsze i chyba najczarniejsze podsumowanie działań samorządu przez... samorządowca. – Zmniejszenie wydatków o 2 mln to i tak za mało. Jeśli zaciągniemy tyle długów, to potem nie będzie nas stać na żadne inwestycje, bo przygniotą nas odsetki. Mamy fatalne drogi, ludzie chodzą po błocie. Świetlice zmieniły się w ciemnice. Tam nic się nie dzieje. Przez 3 lata kadencji nie zrobiliśmy nic – przekonywał Raszkiewicz.

Jednak przyjęli

Dyskusja trwała, padały różne pomysły i wnioski formalne, które... były odwoływane. W końcu doszło do głosowania. Ostatecznie 8 radnych poparło projekt budżetu, 4 było przeciw, 1 osoba wstrzymała się od głosu. Minimalnie, ale budżet przyjęto.

Dochody miasta i gminy w 2018 roku wyniosą niecałe 43 mln zł, a wydatki ponad 53 mln zł. Deficyt to 10,2 mln zł. Na inwestycje przeznaczone zostanie 18,5 mln zł z planowanych przed poprawkami 20,5 mln. Dla porównania w 2017 r. na inwestycje wydano 7,3 mln zł. Najważniejsze zadania to budowa oczyszczalni ścieków i stacji uzdatniania wody w Dobrzyniu, przebudowa placu Wolności w Dobrzyniu, przebudowa drogi Zbyszewo-Płomiany, przebudowa drogi Szpiegowo-Kisielewo, budowa przydomowych oczyszczalni ścieków, budowa stacji uzdatniania wody w Grochowalsku, czy budowa boiska wielofunkcyjnego w Krojczynie. Gratulowali wojewoda i starosta

Na sesji gośćmi byli m. in. wicewojewoda kujawsko-pomorski Józef Ramlau i starosta Krzysztof Baranowski. Obaj gratulowali przyjęcia projektu budżetu i dzielili się swoimi spostrzeżeniami. – Dobrzyń ma duży potencjał. Mam wrażenie, że czasem sami radni tego nie dostrzegacie, ale naprawdę możecie zrobić wiele dobrego. Potrzeba tylko więcej odwagi i determinacji. Kredyt nie jest zły, jeśli służy celom rozwojowym. Macie dobrego burmistrza i musicie pójść do przodu. W samorządzie powinno być jak najmniej polityki. Waszą jedyną partią powinien być Dobrzyń – zwrócił się przede wszystkim do opozycyjnej większości w radzie Ramlau.

Tekst i fot. (ak)

Budżet w bólach komentarze opinie

  • gość 2018-01-16 13:40:22

    Na kredyt każdy potrafi budować. Powinien być zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Jaki mandat mają obecni radni by zadłużać przyszłe pokolenia.

  • gość 2018-01-22 21:39:22

    śmiech na sali macie dobrego burmistrza który używa słów do radnego zamknij się baranie ,wcześniej na początku swojej kadencji zwracając się do kibiców zamknij się gnoju coś to o nim świadczy i takiemu człowiekowi mamy oddać władze na drugą kadencję nigdy!

  • gość 2018-01-26 21:16:57

    Śmieszne to może i było ale na początku kadencji obecnego burmistrza. Aktualnie to już jest dramat. Ciekawe czy radni i burmistrz podpisali by się pod takimi kredytami gdyby to były ich pieniądze. Bardzo fajnie się buduje na kredyt, kiedy ktoś inny będzie go spłacał. Szkoda tego wspaniałego miasteczka, że trafiło na takiego burmistrza i radnych ...

Dodajesz jako: Zaloguj się