:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Biblioteka zostaje... miesiąc dłużej

Samorządy Gminne, Biblioteka zostaje miesiąc dłużej - zdjęcie, fotografia
Gazeta CLI 09/04/2019 09:06

W minioną środę radni miejscy jednogłośnie opowiedzieli się, i to po raz drugi, za zamiarem zlikwidowania filii biblioteki publicznej zlokalizowanej na Osiedlu Sikorskiego 15. Odbyć się to ma, nie jak wcześniej uchwalono z końcem sierpnia, ale ostatniego dnia września

Zmiana terminu zamknięcia biblioteki osiedlowej spowodowana jest uchyleniem przez prawne służby wojewody poprzedniej uchwały. Prawnikom chodziło o zbędny zapis o publikacji tego aktu prawa lokalnego w dzienniku Urzędu Wojewódzkiego i uchwalenie wówczas przez naszych rajców miejskich niedopuszczalnego w tym przypadku vacatio legis.

Po raz drugi wszyscy „za” likwidacją

W minioną środę rajcy miejscy, w wyniku nawołania przez zwierzchników prawnych do poprawki, nad uchwałą o zamiarze likwidacji filii bibliotecznej na Osiedlu Sikorskiego pochylili się jeszcze raz. I dobrze, bo okazało się, że atmosfera wokół tegoż zamiaru jest gorąca. Mieszkańcy po zasięgnięciu przed miesiącem informacji o pomyśle władz miasta nie kryją obaw, oburzenia, zniesmaczenia, a swoimi doznaniami raczą swoich przedstawicieli w Radzie Miasta, czyli rajców. Ci podzielili się opinią swoich wyborców w czasie ostatniej sesji. Ponowne pochylenie się nad uchwałą intencyjną było więc okazją do wysłuchania racji radnych i władz, odniesienia się do zastrzeżeń mieszkańców i wyrazicieli opinii społecznej. Zdania radni jednak nie zmienili, zamknąć bibliotekę osiedlową chcą nadal niezmiennie i są w tym jednomyślni, ale zapewniają, że to nie jest tak, że...

– Ja rozmawiam z różnymi osobami w mieście, pojawiły się też różne informacje w internecie i na innych stronach, niezawsze prawdziwe – wyjaśnia radna Anna Sawicka-Borkowicz. – Chcę powiedzieć, że to nie jest tak, że my jako radni, którzy podjęliśmy czy to na komisji oświaty, która na ten temat się odbyła, głosowaliśmy za likwidacją tej filii, że my przyklasnęliśmy: tak wspaniale, decydujemy się i my tę filię likwidujemy. Zapoznaliśmy się ze wszystkimi informacjami przekazywanymi nam przez burmistrza, sekretarz, dyrektor biblioteki, poznaliśmy wszystkie liczby, koszty utrzymania budynku, poznaliśmy ilość osób, które korzystają z tej biblioteki i te wszystkie rzeczy były nam wyjaśnione, także my doskonale zapoznaliśmy się ze wszystkim i to nie było tak, że machnęliśmy sobie ręką: tak fajnie, likwidujemy sobie filię, tylko to naprawdę były przemyślane rzeczy.

I pewnie nikt nie twierdzi, że radni i władze nie przemyśleli tak istotnej decyzji. Ważne jest to, że zrobili to, czyli jednogłośnie uchwalili i miesiąc temu, i teraz ponownie, zamiar likwidacji filii bibliotecznej na Osiedlu Sikorskiego. Na zamknięcie tejże osiedlowej biblioteki zgadzają się i to jest fakt, bo właśnie głos rajców jest w takich sprawach decydujący. Bez niego włodarz niewiele może.

Ludzie mówią, że radni kulturę likwidują

– Jako przewodnicząca komisji kultury i oświaty, a także jako animator kultury i pracownik Centrum Kultury powiem, że to jest niesprawiedliwe dla mnie, gdy ktoś twierdzi, że likwidujemy kulturę, że chcemy, żeby to wszystko zamknąć – mówi Anna Sawicka-Borkowicz. – Są tu osoby, które się również kulturą pasjonują i my nie byliśmy od razy przekonani, że tak jednoznacznie, że my się na to zgadzamy. Pytaliśmy, dowiadywaliśmy się, sprawdzaliśmy dokładnie i to nie było tak, że każdy się jednoznacznie i łatwo na to zdecydował, po prostu stwierdziliśmy, że ten budynek jest faktycznie stary, oglądaliśmy go, niektórzy byli tam wcześniej, znają sytuację może dokładniej i lepiej, faktycznie ten budynek potrzebuje zmian, remontu. Tak samo jak główna biblioteka, również to jest już przestarzałe miejsce, przestarzałe rzeczy, w obecnych czasach my potrzebujemy, nasze dzieci, młodzież, potrzebują o wiele więcej, żeby ich zainteresować, żeby dotrzeć z tymi książkami, to musi być bardziej nowoczesne, kolorowe, bo dzieciaki mają tyle różnych rzeczy obecnie, że żeby zainteresować książką to naprawdę potrzeba od pracowników biblioteki bardzo dużych starań. Dzieciaków jest bardzo ciężko teraz odciągnąć od czegokolwiek, żeby zajęły się literaturą, książkami, tą dziedziną.

I pewnie dlatego mieszkańcy, w tym przypadku Lipna, ale tak dzieje się wszędzie, gdzie jest taki zamysł, tak bardzo oburzają się na wieści o zamiarze zamknięcia jakiejś książnicy, filii czy punktu bibliotecznego. Chodzi bowiem o to świadomym użytkownikom kultury, by w dobie informatyzacji i cyfryzacji stawiać na drodze małego i dużego człowieka ofertę książkową w postaci książnicy, ofertę kulturalną w postaci domu kultury, ofertę sportową w postaci centrum sportu. I oczywiście dzisiaj ta biblioteka wygląda inaczej niż kilka dekad temu, bo i mieszkania, i pokoje dziecięce wyglądają inaczej. Inaczej dzisiaj wyglądają domy kultury niż kilka dekad temu, inna jest też oferta sportowa, ale idea pozostaje ta sama: by czytać, by korzystać z oferty kulturalnej, by ćwiczyć.

W zamian unowocześnią bibliotekę główną

– Ja wierzę w zapewnienia burmistrza, pani sekretarz, że te pieniądze zostaną przeznaczone na to, żeby troszeczkę w innym kierunku poszła biblioteka główna, żeby to unowocześnić, żeby to było bardziej skierowane do dzieci – wyraża nadzieję radna Borkowicz. – Długo zastanawiałam się nad tym, jak to zrobić, by te osoby starsze, które mają problem, by dotrzeć do literatury, te książki mogły nadal czytać i by nie było mówione nam, że my odciągamy ich od książek, że już nie będzie książek, że dla młodych jest internet, a starsi sobie nie poradzą. I padł temat „książki na telefon”, ale ja słyszałam opinie, że to nie działa, że nie ma sensu, że jeśli ktoś uważa, że książka na telefon jest dobrym rozwiązaniem, to znaczy, że chyba nigdy nie czytał książki. To tak do końca nie jest, bo idea książki na telefon nie polega na tym, że ktoś dzwoni, chce książkę i ja biorę jedną książkę, zanoszę ją czytelnikowi i on musi ją czytać. Pani dyrektor biblioteki wyjaśniała, że to jest tak, iż pracownik biblioteki dopytuje się jaka dziedzina tę osobę interesuje i bierze ze sobą kilka książek, zanosi, pokazuje, osoba może sobie wybrać.

Główną przyczyną podjęcia zamiaru likwidacji filii bibliotecznej nr 4 są wysokie koszty utrzymania budynku. Z kalkulacji zawartej w uzasadnieniu uchwały intencyjnej wynika, że roczny koszt utrzymania tego budynku wraz  wynagrodzeniem i pochodnymi to 65 tysięcy złotych. Filia ta mieści się w budynku na Osiedlu Sikorskiego 15. Budynek ten wymaga generalnego remontu, na który obecnie nie ma środków zapewnionych w budżecie. Księgozbiór tej filii bibliotecznej jest również stary, zdezaktualizowany, wymagający zakupu nowych pozycji. Mieszkańcy Osiedla Sikorskiego korzystają z możliwości wypożyczania książek bardzo sporadycznie. Obecnie w filii jest zatrudniony jeden pracownik, który po likwidacji zostanie przeniesiony do głównej biblioteki. Poza tym autorzy uchwały intencyjnej chcą z oszczędności, które wynikną po likwidacji tej filii, przeznaczyć środki na zmodernizowanie biblioteki głównej, na zakup nowych pozycji książkowych, nowych regałów, wykładziny, gdyż od wielu lat ta biblioteka główna nie miała remontu, a samorząd miasta na dzień dzisiejszy nie ma środków, żeby wyremontować filię ani doposażyć bibliotekę główną.
W filii na Osiedlu Sikorskiego zarejestrowanych było na koniec stycznia tego roku 138 czytelników. W ciągu roku korzystało z niej około pięćset osób. Z danych posiadanych przez szefową książnicy wynika, że część z tych czytelników z Osiedla Sikorskiego jest zapisanych również w bibliotece głównej.

Doniosą książki do domu

– Mieszkańcy tej części naszego miasta na pewno nie zostaną pozbawieni dostępu do biblioteki, do książek, do prasy, do komputerów – zapewnia dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lipnie Ewa Charyton. – Biblioteka świadczy usługę „książka na telefon” i my dotrzemy do czytelnika, i obecnie też docieramy, do osób starych, chorych i niepełnosprawnych. Gwarantuję, że mieszkańcy zostaną należycie i dobrze obsłużeni.

Nasza Miejska Biblioteka Publiczna od wielu lat już realizuje usługę „Książka na telefon”. Wystarczy zadzwonić do książnicy, a wybraną pozycję bibliotekarz dostarczy do domu czytelnika. Oferta skierowana jest do mieszkańców, którzy ze względu na wiek, przewlekłą chorobę, niepełnosprawność nie mogą wypożyczać książek w sposób tradycyjny. Zamówione książki dostarczane są do domów czytelników przez pracowników biblioteki raz w tygodniu. Przy wyborze literatury czytelnicy mogą liczyć na pomoc bibliotekarzy. Książki wypożyczane są na okres nie dłuższy niż trzydzieści dni. Usługa nie obejmuje książek z księgozbioru podręcznego. Książki można zamawiać telefonicznie w godzinach otwarcia placówek bibliotecznych: Miejska Biblioteka Publiczna – ulica Piłsudskiego 22, tel. 54 288 35 35 i na razie jeszcze filia biblioteczna nr 4 – Osiedle Sikorskiego 15, tel.54 287 40 01.

Może utworzą punkt biblioteczny?

– Jeśli chodzi o punkt biblioteczny, to ja zastanawiałam się nad tym jak sprawić, żeby te osoby dalej mogły korzystać z takiego miejsca, z czytelni, gdzie mogą wypożyczyć książkę czy ewentualnie się spotkać i doszłam do porozumienia, rozmawiałam z prezesem spółdzielni mieszkaniowej, że na Osiedlu Sikorskiego może zostać utworzone, ale to są na razie wstępne plany, albo w spółdzielni mieszkaniowej, albo w planowanym domu dziennego pobytu, który za kilka miesięcy będzie na tym osiedlu, takie miejsce, punkt, ale nie filia biblioteczna – informuje radna Anna Sawicka-Borkowicz. –Miejsce, w którym będzie pracownik w określonych dniach, godzinach, będzie wiadomo jakie to są godziny, książki będą wymieniane co jakiś czas, by można skorzystać z coraz to nowszych woluminów. To są takie plany, żeby nie czuły się wykluczone takie osoby, które będą miały problem z dotarciem do głównej biblioteki.

O możliwości utworzenia punktu bibliotecznego na Osiedlu Sikorskiego informuje też szefowa lipnowskiej biblioteki publicznej Ewa Charyton w przygotowanej na środową sesję RM opinii o zamiarze likwidacji filii. Otóż dyrektor Charyton zapewnia, że z myślą o wyrównaniu szans dostępności do książki i biblioteki zostanie utworzony punkt biblioteczny działający na Osiedlu Sikorskiego. Punkt obsługiwany będzie przez pracownika wypożyczalni dla dorosłych w ramach zakresu obowiązków w sposób zapewniający mieszkańcom dogodny dostęp do zasobów bibliotecznych. Lokal, godziny pracy i dni otwarcia zostaną dostosowane do potrzeb mieszkańców. Księgozbiór będzie stale uzupełniany i wzbogacany o nowości wydawnicze. Mniejsza liczba filii na terenie miasta Lipna ma być rekompensowana jakością, przestronnością powiększającego się księgozbioru oraz modernizacją biblioteki głównej.

Problem jest w miejscu, a nie w książkach?

– Myślę, że nie jest wielkim problemem budynek biblioteki i zamienienie go na punkt, ale problemem jest brak informacji dla mieszkańców Osiedla Sikorskiego, co w tym budynku po filii bibliotecznej będzie – zdradza radny Kamil Komorowski. – Ludzie chodzą, dopytują, zadają trudne pytania, co tam mamy zamiar zrobić. Pewnie nie ma jeszcze koncepcji i pomysłu, co tam zrobimy, natomiast sprawa żyje własnym życiem. Kto raniej wstaje, ten wymyśla, co tam po bibliotece nam na środku Osiedla Sikorskiego nam miasto wstawi.

Władze miasta nie zdradzają rzeczywiście zamiarów co do budynku piętrowego mieszczącego obecnie filię biblioteczną. W skład tego budynku wchodzą obecnie następujące pomieszczenia: na parterze czytelnia, wypożyczalnia dla dorosłych, magazyn na książki i dwie łazienki, wysoka klatka schodowa, wiatrołap. Na piętrze jest czytelnia, oddział dla dzieci oraz pomieszczenie socjalne dla pracownika. Cały budynek wymaga remontu i gruntownej modernizacji, ocieplenia, nowej elewacji, wymiany czternastu okien, drzwi, wymiany instalacji elektrycznej. Tyle wiemy.

– Rozmawiałam z panią, która pracuje w tej filii bibliotecznej – mówi radna Anna Domeradzka. – W okresie zimowym temperatura spada tam do trzynastu stopni. Bywały dni, kiedy miała naprawdę zimno. Myślę, że to jest uzasadnione, żeby ten budynek już zamknąć, a bibliotekę można gdzie indziej utworzyć.

Nie da się wszystkim dogodzić

– My naprawdę śledziliśmy jakie są koszty utrzymania tego budynku – mówi burmistrz Lipna Paweł Banasik. – Śledziliśmy też jaka jest ilość czytelników i tutaj nawet jak mówimy o tej liczbie mieszkańców, którzy chcą korzystać z książki na telefon i to jest pięcioro mieszkańców w Lipnie. A nawet jak jedna osoba powie, że likwidujemy kulturę, bo zawsze taka osoba może się zdarzyć, to później taka opinia w obiegu zaczyna funkcjonować. Nigdy nie będziemy robić wszystkiego w tym kierunku, że wszyscy będą zadowoleni. Tu musimy po prostu się temu przyglądać, jak wygląda utrzymanie czegoś, a jeśli coś jest nie do uzasadnienia w sensowny sposób, to powinno być likwidowane i w to miejsce zaoferowane coś innego dla mieszkańców. Ja ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że nie zrobimy nic takiego w budynku po filii bibliotecznej, żeby mieszkańcy Osiedla Sikorskiego nie byli z tego  zadowoleni. Bo to nie o to chodzi, żebyśmy robili coś, co później nie będzie służyć mieszkańcom, a oni będą wyrażać swoje niezadowolenie.

Budynek zostanie zagospodarowany na inne cele, ale to nie wcześniej niż w październiku, bo do końca września będzie tam funkcjonować filia. Obecnie to Miejska Biblioteka Publiczna ponosi roczne koszty utrzymania budynku w wysokości, i to są dane z ostatniej opinii wydanej przez Ewę Charyton, dyrektora biblioteki publicznej w Lipnie w związku z zamiarem likwidacji filii osiedlowej, ponad 24 tysiące złotych, na co składa się ogrzewanie, energia cieplna, energia elektryczna, woda, ścieki, wywóz nieczystości, telefon, internet, program biblioteczny, opłaty do spółdzielni mieszkaniowej, zakup nowości wydawniczych, prenumerata prasy, środki czystości, materiały biurowe i materiały biblioteczne. Na koniec ubiegłego roku w filii bibliotecznej na Osiedlu Sikorskiego zatrudniony był jeden pracownik w pełnym wymiarze czasu pracy, po likwidacji pracownikowi zostanie zapewnione miejsce pracy w bibliotece głównej. W ubiegłym roku z usług filii skorzystało 516 czytelników, którym udostępniono na zewnątrz 10.986 woluminów oraz 499 czasopism, na miejscu 196 woluminów. Liczba odwiedzin wynosiła 5148. Majątek ruchomy pozostający dotychczas do dyspozycji filii zostanie zagospodarowany zgodnie z przeznaczeniem i potrzebami przez Miejską Bibliotekę Publiczną, w porozumieniu z organizatorem. Księgozbiór filii zostanie zinwentaryzowany i zagospodarowany przez MBP. Stan faktyczny księgozbioru na koniec ubiegłego roku wynosił 11.636 woluminów. Wartość księgozbioru to ponad 67 tysięcy złotych.
Wyposażenie i książki znajdą się w bibliotece głównej, a budynek znajdzie swoje nowe zastosowanie i będzie służył mieszkańcom, ale już nie jako biblioteka. Dowiemy się w odpowiednim czasie o decyzji władz co do przeznaczenia obiektu.

Biblioteka ma być godna

– Do mnie też doszły głosy, że likwidujemy kulturę – mówi radna Maria Bautembach. – Najbardziej na sercu leży mi nie to, że likwidujemy dane miejsce, tylko to żeby to miejsce było godne. Teraz jest trochę nowocześniej, ja byłam w innym mieście w bibliotece, trochę wirtualnej, gdzie młodzież ma coś poza biblioteką, jest gdzie usiąść, a nie w 13 stopniach. Koszt utrzymania tego budynku jest średni jak na nasze miasto i to nie jest tak, że nas na to nie stać, ale ten budynek trzeba wyremontować, a to bibliotekę główną trzeba zmienić. Na pewno by było miło, gdyby mamy z dziećmi przyszły, by był kącik taki, gdzie dzieci pooglądałyby coś wspólnie. Zaczyna się teraz od bardzo małych dzieci. Są zalecenia, by dzieci dotykały książek, oglądały, do tego musi być miejsce. Niech to miejsce będzie ładne, kolorowe, miłe, przymilne, a na pewno to zmobilizuje młode mamy, że przyjdą tam i to powinna być intencja nowoczesności. A nie tylko stara biblioteka, półka, książki i wszystko. To nie każdego już teraz rajcuje.

Głos radnej Bautembach bezwzględnie muszą sobie wziąć do serca władze miasta i zadbać o zapewnienie mieszkańcom swojego miasta biblioteki o odpowiednim, przystającym do wymogów ogólnopolskich, standardów. Tak, by mieszkańcy naszego grodu nie czuli się gorzej niż czytelnicy w innych tego schematu miejscowościach. I zapewnienie władz co do unowocześniania książnicy miejskiej są. Mamy więc nadzieję, że już wkrótce będziemy towarzyszyć czytelnikom i gościom w spotkaniach w nowoczesnej książnicy na miarę XXI wieku.

Jest pozytywna opinia dyrektora biblioteki

– Podstawą likwidacji filii bibliotecznej na Osiedlu Władysława Sikorskiego jest racjonalizacja kosztów funkcjonowania Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lipnie – opiniuje zamiar likwidacji szefowa lipnowskiej książnicy Ewa Charyton. – Filia biblioteczna zajmuje pomieszczenia w budynku piętrowym, wolnostojącym. Tak duża powierzchnia użytkowa obsługiwanej filii bibliotecznej nie jest dostatecznie wykorzystywana w działalności bibliotecznej. Likwidacja filii bibliotecznej nie ograniczy mieszkańcom godnego dostępu do materiałów bibliotecznych, informacji oraz szerokiego wachlarza usług bibliotecznych. Na terenie Lipna nadal funkcjonować będzie biblioteka główna na ulicy Piłsudskiego 22 z oddziałem dla dzieci, wypożyczalnią dla dorosłych i czytelnią. Zajmuje ona aktualnie pięć pomieszczeń. Dogodne są godziny otwarcia dostosowane do zmieniających się potrzeb, od poniedziałku do soboty. Do dyspozycji mieszkańców jest bardzo dobrze wyposażona czytelnia z bogatym księgozbiorem podręcznym i regionalnym. Czytelnia udostępnia swoje zbiory na miejscu, wypożycza do domu oraz proponuje wypożyczenia weekendowe książek i czasopism. Na terenie miasta działa i realizuje potrzeby czytelnicze filia biblioteczna nr 2, która zajmuje pomieszczenia w budynku lipnowskiego szpitala. Filia ta nie ponosi kosztów utrzymania lokalu, za wyjątkiem wynagrodzenia bibliotekarza, zakupu nowości wydawniczych, prenumeraty czasopism. Filia swoim zasięgiem obsługuje pacjentów lipnowskiego szpitala oraz mieszkańców. Miejska biblioteka publiczna świadczy i świadczyć będzie dotychczasowa usługę czytelniczą „książka na telefon” skierowaną do mieszkańców, którzy ze względu na wiek, przewlekłą chorobę lub niepełnosprawność, nie mogą wypożyczać książek w sposób tradycyjny. Zamawiane telefonicznie książki i prasa dostarczane są do domów czytelników przez pracowników biblioteki raz w tygodniu. W takiej sytuacji mając na względzie poprawę efektywności funkcjonowania miejskiej biblioteki publicznej, racjonalizację kosztów jej utrzymania, uważam za zasadną likwidację filii bibliotecznej na Osiedlu Sikorskiego. Celem zmian nie jest oszczędzanie, ale bardziej racjonalne i efektywne wykorzystanie środków przeznaczanych na działalność bibliotek na terenie Lipna.

Miasto jako jednostka samorządu terytorialnego, zgodnie z ustawą o bibliotekach, jest organizatorem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lipnie, a więc i jej filii bibliotecznej nr 4. Zgodnie z ustawą organizator może dokonać połączenia, podziału lub likwidacji biblioteki, ale obowiązany jest na 6 miesięcy przed dniem wydania aktu o likwidacji biblioteki podać do publicznej wiadomości informację o zamiarze likwidacji wraz z uzasadnieniem. Przepis ten dotyczy również likwidacji filii bibliotecznej jak i zmian statutowych w części dotyczącej zakresu działania i lokalizacji filii. Jednocześnie ustawa o bibliotekach nakłada na organizatora biblioteki, czyli u nas burmistrza, w przypadku likwidacji filii, obowiązek zasięgnięcia opinii jednostki sprawującej nadzór merytoryczny nad działalnością biblioteki. W naszym przypadku są to Miejska Biblioteka Publiczna w Lipnie i Wojewódzka Biblioteka Publiczna, czyli Książnica Kopernikańska w Toruniu.

Intencja jednomyślna

– Jest to uchwała intencyjna i my mamy pół roku na to, kiedy ta biblioteka zostanie zlikwidowana – informuje sekretarz Renata Gołębiewska. – W tym czasie musimy zasięgnąć opinii Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu i będziemy rozpoczynać ten cały proces, będziemy się też zastanawiać co zrobimy w przyszłości z tym budynkiem i jak on zostanie zagospodarowany. Bez tej uchwały intencyjnej nie możemy rozpocząć całego procesu.

Czekamy na kolejne opinie wymagane prawnie i ostateczną, wiążącą uchwałę radnych o likwidacji filii bibliotecznej. Wszystko, w tym liczba argumentów radnych miejskich przedstawiona w czasie dwóch sesji Rady Miasta, wskazuje na to, że od 1 października, bo termin półroczny liczony musi być ponownie, czyli od przyjęcia uchwały intencyjnej ważnej w porządku prawnym, a więc od marcowej, a nie lutowej sesji, w naszym mieście funkcjonować będzie już tylko biblioteka główna i jej jedna filia zlokalizowana w szpitalu przy ulicy Nieszawskiej, gdzie jest zatrudniony jeden bibliotekarz na cały etat, księgozbiór liczy 4600 woluminów, korzysta z niej 347 czytelników w ciągu roku. Tam jednak sytuacja jest o tyle komfortowa, że biblioteka  ponosi tylko koszty pracownika i księgozbioru, zakupu prasy, środków czystości, bowiem szpital Lipno udostępnia i utrzymuje lokal o wielkości 50 metrów kwadratowych. Z budżetu miasta nie idą więc środki na ogrzewania i energię elektryczną, bo gdyby było inaczej, kto wie... 
Do tematu wrócimy tym bardziej, że reakcja mieszkańców na zamiar likwidacji jednej z filii bibliotecznych jest gorąca i mocno emocjonująca. Lipnowska reakcja nie jest jednak odosobniona, bo w obronie likwidowanych szkolnych bibliotek w niektórych miejscowościach w naszym kraju czytelnicy utworzyli nawet ogólnopolski obywatelski protest przeciwko szkodzeniu bibliotekom: „Stop likwidacji bibliotek”.

Do nas, podobnie jak do radnych, również zwróciły się dziesiątki Czytelników ze swoimi opiniami. I nie były to bynajmniej opinie pochwalające kroki samorządowców Lipna. Jedna z naszych Czytelniczek powiedziała nam tak: „Mamy XXI wiek, czas rozwijania kraju, przywracania małych posterunków policji, ratowania wiejskich szkół, tworzenia przedszkoli na wsiach, przywracania nierentownych połączeń autobusowych na zapomnianych trasach, mamy też ogólnopolski program rozwoju czytelnictwa, mamy czytelniczą wyprawkę dla trzylatków, i to wszystko dzieje się w naszym kraju, w metropoliach, ale i wsiach, i to dzieje się nawet dla jednej osoby, i bibliotekarze w ramach lekcji bibliotecznych pokonują kilkadziesiąt kilometrów, by dotrzeć powiedzmy do dziesiątki czy dwudziestki dzieci w maleńkiej szkole, i to wszystko się opłaca, ale nie finansowo, bo ani szkoły, ani biblioteki, nigdy nie były i nigdy nie będą dochodowe. To się opłaca dla dobra obywatela, nawet jednego, nawet małego, i dla dobra kraju mądrego, dumnego, kulturalnego, oczytanego też”.

I niech ten głos Czytelniczki wybrany przez nas z wielu wystarczy.
 

Tekst i fot. Lidia Jagielska

Reklama

Biblioteka zostaje... miesiąc dłużej komentarze opinie

Dodajesz jako: |
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lipno-cli.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400, Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"